SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Pożegnanie Kornela Morawieckiego. Spoczął na Powązkach Wojskowych

Pogrzeb Kornela Morawieckiego/fot. PAP/Rafał Guz

Marszałek senior Sejmu VIII kadencji Kornel Morawiecki spoczął w sobotę po godz. 16.00 na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. W ostatniej drodze towarzyszyła mu rodzina, w tym premier Mateusz Morawiecki, a także prezydent Andrzej Duda, politycy i przyjaciele.

Po południu na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach zakończyła się ceremonia pogrzebowa. Wcześniej odbyła się msza święta w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Pogrzeb miał charakter państwowy.

Premier o ojcu: wojownik wolności

Stawiając najważniejsze pytania, poszukiwał sensu. Odnajdował go w dobrych czynach. Dlatego te czyny – choć są skończone jak nasze ludzkie życie (…) – mają w sobie rdzeń nieśmiertelności – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystości na Powązkach.

Po czasie zdaliśmy sobie sprawę, że organizacja, którą zbudowałeś w latach 80. – Solidarność Walcząca – była zbudowana właśnie jak fraktale. Dlatego może służba bezpieczeństwa – mimo rozkazu najwyższych władz PRL – nie była w stanie jej rozbić – dodał Mateusz Morawiecki.

Zaznaczył, że historycy głowią się, dlaczego Solidarność Walcząca była najmniej spenetrowana przez agenturę. – Czasami pomijają jeden czynnik, trudny do uchwycenia – lojalność setek tysięcy działaczy, ludzi Solidarności Walczącej. Lojalność do ojca, wprost proporcjonalna do wiary, jaką on miał w ludzi – powiedział premier.

fot. PAP/Rafał Guz

Odwaga

Prezydent Andrzej Duda na początku swego wystąpienia podczas mszy w Katedrze Polowej WP przytoczył fragment wystąpienia, które Kornel Morawiecki jako marszałek senior wygłosił na inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu VIII kadencji 12 listopada 2015 roku.

Prezydent wspominał też, że na banerze rozwiniętym m.in. przez Kornela Morawieckiego podczas pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski w 1979 roku było napisane: „Wiara, niepodległość”.

Ludzie się dziwili, nikt wtedy nie ośmielał się tak ostro występować. Niepodległość, czyli żądamy niepodległości, czyli Polska nie jest niepodległa – mówił prezydent.

Jak podkreślił, Kornel Morawiecki miał jasno sprecyzowany pogląd: „kraj, w którym nie z naszej woli stacjonuje kilkaset tysięcy obcych żołnierzy, w którym władze są dyktowane z innego wielkiego mocarstw, gdzie władze dostają rozkaz, co mają robić, to nie jest kraj niepodległy”.

Szacunek do każdego

On chciał wolnej Polski, on chciał niepodległej Polski, nie godził się na żadną inną. Był pod tym względem niezłomny. Był wyśmiewany, atakowany, krytykowany, był więziony, deportowany właśnie dlatego, że chciał Polski niepodległej i nie godził się na żadne kompromisy – oświadczył Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył, że mimo tego, co Kornel Morawiecki przeszedł w życiu, miał szacunek do każdego. – On, człowiek tak niezwykle doświadczony – prześladowaniem, wyśmiewaniem, brakiem szacunku – doskonale rozumiał, co to znaczy wolność gromadzenia się, wolność wypowiedzi, wolność słowa, demokracja i wspólnota – mówił prezydent.

I że właśnie wspólnym działaniem najprędzej zbudujemy silne państwo, niepodległą rzeczywiście Rzeczpospolitą, której tak bardzo pragnął. Ma ją dzisiaj. Walnie się do niej przyczynił – dodał Andrzej Duda. – Można się z nim nie zgadzać. Można dyskutować patrząc z perspektywy tych 30 czy 40 lat na drogę naszej historii i dyskutować o tym, jaką drogą rzeczywiście powinniśmy byli iść. Można dyskutować, ale nie można go nie szanować – mówił prezydent.

We mszy pogrzebowej oprócz przedstawicieli polskich władz udział wziął również premier Czech Andrej Babisz.

„Niosła go Polska walcząca”

W homilii wygłoszonej podczas mszy metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że Kornela Morawieckiego „od pierwszych dni życia niosła Polska patriotyczna, walcząca”.

Nawiązał do słów, którymi w listopadzie 2015 r. jako marszałek senior Kornel Morawiecki rozpoczął swe wystąpienie na inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu VIII kadencji: „niesiemy Ciebie Polsko jak żagiew, jak płomienie, gdzie cię doniesiemy?”. – To on podjął osobisty, w pełni świadomy trud, aby ją nieść jak żagiew, jak płomienie. Był przy tym nieustannie zatroskany o to, aby ta żagiew nigdy nie obróciła się w popiół, a jej płomienie nie utraciły swego blasku – powiedział abp Jędraszewski.

Działalność opozycyjna

Dodał, że „z tego zatroskania” zrodził się udział Kornela Morawieckiego jako młodego pracownika naukowego Uniwersytetu Wrocławskiego w strajkach studenckich w marcu 1968 r., a następnie w protestach przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w sierpniu tego roku oraz przeciwko brutalnej interwencji milicji i wojska podczas strajków na Wybrzeżu w grudniu 1970 r.

Nawiązując do dalszej opozycyjnej działalności Kornela Morawieckiego w czasach PRL przypomniał, że w 1982 r. założył on Solidarność Walczącą, a za swoją postawę płacił koniecznością ciągłego ukrywania się przed komunistyczną władzą, a potem aresztowaniem i opuszczeniem kraju. – Za to płacili także jego najbliżsi, pozbawieni na co dzień, na co dzień doświadczanej bliskości męża i ojca – powiedział abp Jędraszewski.

Zaznaczył, że Kornel Morawiecki był często „nie do końca rozumiany, dla wielu zbyt radykalny”, a „w kolejnych wyborach już po 1989 r. przez rodaków kilkakrotnie odrzucany”.

Ale ostatecznie – powiedział abp Jędraszewski – to właśnie Kornelowi Morawieckiemu „jako posłowi na Sejm VIII kadencji przypadł zaszczyt, by jako marszałek senior uroczyście otworzyć jego obrady i móc wtedy stwierdzić po latach: Donieśliśmy Polskę do naszych dni”.

W Katedrze Polowej WP obecni byli też m.in. marszałkowie Sejmu Elżbieta Witek i Senatu Stanisław Karczewski, prezes PiS Jarosław Kaczyński, wicepremierzy Jarosław Gowin i Piotr Gliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, ministrowie, parlamentarzyści, przedstawiciele wojska.

„Człowiek niezwykły”

Przyszło mi pożegnać człowieka niezwykłego w całym tego słowa znaczeniu. Niezwykłego poprzez swój życiorys, ale także niezwykłego poprzez swoje cechy czysto osobiste – powiedział szef PiS. – Tych, którzy marzyli o niepodległości było wielu, ale tylko on potrafił to marzenie zmienić w czyn. Zmienić w czyn i to czyn naprawdę niezwykły. Potrafił stworzyć w podziemiu organizację niepodległościową, organizację, która nawiązując do tradycji Solidarności – będąc w jakiejś mierze w szerszym tego słowa znaczeniu częścią Solidarności – jednocześnie stawiała sobie zadania najdalej idące, zadania odnoszące się właśnie do odzyskania niepodległości – powiedział Kaczyński.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zaznaczyła, że według marszałka seniora „razem znaczymy znacznie więcej niż każdy z osobna”. Przypominała, że Kornel Morawiecki mówił, iż „Polska jest potrzebna nie tylko nam do życia, ale ze swoją wspaniałą przeszłością, tradycją i korzeniami chrześcijańskimi, europejskimi jest potrzebna także Europie i światu”.

Kornel Morawiecki, działacz opozycji demokratycznej w PRL, przywódca „Solidarności Walczącej”, marszałek senior Sejmu VIII kadencji, zmarł w poniedziałek. Miał 78 lat.

Czytaj też:

Kornel Morawiecki nie żyje. Marszałek senior miał 78 lat

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2019 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone