Duże straty Rosjan w obwodzie chersońskim. Trwają pseudoreferenda w sprawie przyłączenia okupowanych terytoriów do Rosji

  • 27.09.2022 11:57

  • Aktualizacja: 14:29 30.09.2022

Wojska agresora poniosły w ciągu ostatniej doby duże straty w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy, gdzie trwa nielegalne referendum w sprawie przyłączenia tych terenów do Rosji; zginęło 77 żołnierzy przeciwnika, zniszczono cztery składy z amunicją - powiadomiło we wtorek ukraińskie dowództwo operacyjne Południe. Wtorek to 216. dzień wojny w Ukrainie.

Agresorzy stracili kolejną barkę, przy pomocy której próbowali ustanowić przeprawę przez Dniepr. Ukraińskie wojska wciąż nie pozwalają rosyjskim siłom przywrócić funkcjonowania mostu w Nowej Kachowce i konsekwentnie niszczą uzbrojenie przeciwnika. W ciągu minionej doby Rosjanie stracili w obwodzie chersońskim m.in. cztery czołgi, pięć haubic, w tym samobieżną haubicoarmatę Msta-S, trzy artyleryjskie systemy przeciwlotnicze Pancyr-S oraz 14 pojazdów opancerzonych - oznajmiło dowództwo w komunikacie na Facebooku.

 

Poważne straty wroga potwierdza również wtorkowy raport ukraińskiego sztabu generalnego. Poinformowano m.in., że w ciągu ostatniej doby zginęło około 550 żołnierzy, co oznacza jeden z najgorszych dla Rosjan bilansów od początku inwazji na sąsiedni kraj.

 
Władze obwodu donieckiego: trzy osoby zabite, 13 rannych w ciągu minionej doby

Trzech cywilów zginęło, a 13 zostało rannych w ciągu ostatniej doby w rosyjskich ostrzałach w obwodzie donieckim na południowym wschodzie Ukrainy - poinformował w czwartek na Telegramie szef władz tego regionu Pawło Kyryłenko.
Dwie osoby zginęły w Bachmucie, a jedna poniosła śmierć w pobliskiej miejscowości Chromowe - powiadomił Kyryłenko.
 
Od 24 lutego, czyli początku inwazji Rosji na sąsiedni kraj, zginęło 890 mieszkańców Donbasu, a 2257 zostało rannych. Statystyka ta nie uwzględnia jednak bilansu ofiar w zniszczonych, okupowanych przez agresora miastach Mariupol i Wołnowacha.
Po zajęciu na początku lipca większości obwodu ługańskiego, rosyjskie siły znacząco wyhamowały tempo ofensywy w Donbasie, a walki na wschodzie Ukrainy przyjęły charakter wojny pozycyjnej. W ocenie większości analityków kolejnym celem najeźdźcy miało być miasto Bachmut w północnej części regionu donieckiego, lecz Kreml nie odnotowywał w ostatnich tygodniach postępów na tym odcinku frontu. W wyniku ukraińskiej kontrofensywy linia frontu ustabilizowała się obecnie w pobliżu miasta Łyman, zajętego przez najeźdźców w maju.
 

Wielu Rosjan dzwoni na infolinię po poradę, jak trafić do niewoli


Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Andrij Jusow powiedział w poniedziałek, że na uruchomioną przez jego kraj infolinię z poradami, jak się poddać i trafić do niewoli ukraińskiej, dzwoni wielu Rosjan, nawet jeszcze niezmobilizowanych na wojnę.
Liczba dzwoniących na infolinię o nazwie "Chcę żyć" znacznie wzrosła w związku z ogłoszoną przez Rosję mobilizacją na wojnę. Zwracają się tam ludzie, którzy otrzymali wezwanie do armii, ale także ci, którzy go jeszcze nie dostali. "Dzwonią (i pytają): "co powinienem zrobić, jeśli mnie zmobilizują, by się prawidłowo poddać?" - mówił Jusow. Przedstawiciel HUR, którego cytuje portal Hromadske, powiedział, że w ostatnim czasie na infolinię dzwoni wielu mieszkańców anektowanego Krymu.

Czytaj też: Ukraina: walki, ostrzały i rosyjskie pseudoreferenda

Źródło:

PAP

Autor:

PP/KB

Kategorie: