„Myśleli, że to żart. Potem zaczęli skakać z okien”. Mama uczennicy o ataku w Kadzidle

  • 30.11.2023 14:28

  • Aktualizacja: 18:20 30.11.2023

Najpierw myśleli, że to żart. Dopiero, jak pojawiła się krew, zaczęli wyskakiwać z okien - relacjonuje matka dziewczynki, która była świadkiem ataku nożownika w szkole w Kadzidle. W środę podczas lekcji w Zespole Szkół Powiatowych 18-latek ranił troje swoich rówieśników. Albert G. ma być przesłuchany jutro.

Nasza reporterka Alicja Śmiecińska dotarła do mamy uczennicy z Zespołu Szkół Powiatowych w Kadzidle, która przeżyła wczoraj podczas lekcji koszmar. 18-latek zaatakował nożem swoich rówieśników. Dwóch uczniów i uczennica trafili do szpitali.

- Początkowo wszyscy myśleli, że to jest żart jakiś, bo ten chłopiec siedział na tej lekcji, poprosił, żeby wyjść do łazienki. Wrócił już w tej masce. Czarna maska z takimi dziurkami. Zaatakował najpierw chłopca, wbił mu (nóż - red.) w szyję, później dziewczynie włożył nóż na wylot prawdopodobnie. Ta pani psycholog mówi „No chłopcy, przestańcie, co wy żartujecie”. Jak on wyjął ten nóż mu z szyi, to dopiero trysnęła krew. Córka uciekła oknem. Skakali po prostu z okien - opowiada kobieta.

 

Napastnik w szpitalu

Napastnikiem okazał się Albert G.

- On jest zatrzymany oczywiście do dyspozycji Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce w tej chwili. Stwierdzono u niego lekkie obrażenia ciała. W tej chwili przebywa w szpitalu w Ostrołęce. Jest pilnowany, nadzorowany przez policjantów - mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Łukasiewicz.

Trzeci z poszkodowanych również w szpitalu

- Trzy osoby, które zostały poszkodowane przez Alberta G., także są hospitalizowane - dodaje Łukasiewicz. - Aktualnie uzyskujemy dokumentację medyczną ze szpitali, tj. ze szpitala w Warszawie, ze szpitala w Ostrołęce oraz ze szpitala w Szczytnie. Jak się okazało, wczoraj, po kilku godzinach od zdarzenia ten chłopak, który miał obrażenia ramion, został przewieziony do szpitala w szczytnie - wyjaśnia.

Śledczy przesłuchali do tej pory ponad 20 osób - głównie uczniów, nauczyciela, który prowadził wczoraj lekcję i rodziców Alberta G. 

- Za wcześnie, by mówić o motywie działania chłopca - dodaje prokurator. - Co do motywu działania tego młodego chłopaka, nie chcemy snuć przypuszczeń. Nie chcemy wprowadzać Państwa w fazę domniemań, domyślań, spekulacji. Jeżeli ustalimy motyw i oczywiście będziemy mogli, to Państwa poinformujemy. Natomiast myślę, że tutaj ważnym elementem będzie przesłuchanie samego Alberta G. - mówi.

Albert G. ma zostać przesłuchany jutro rano. Podczas oględzin zabezpieczono cztery noże. Jednym z nich podejrzewany miał ranić swoich rówieśników.

Zajęcia z psychologiem

Po wczorajszych wydarzeniach, odwołano dziś lekcje w Zespole Szkół Powiatowych.

- Dzisiaj są przewidziane zajęcia z nauczycielami oraz personelem szkoły, także z udziałem psychologa. Natomiast w dniu jutrzejszym są przewidziane zajęcia też z psychologami dla młodzieży z Zespołu Szkół Powiatowych - mówi starosta ostrołęcki Stanisław Kubeł.

Możliwe szkolenia 

Starosta ostrołęcki uważa, że młodzież i nauczycieli - także z innych szkół - trzeba przygotowywać na podobne zdarzenia.

- Będziemy ustalać, nie tylko my, ale także inne służby, jakieś szkolenia będą musiały być. Chodzi o to, żeby także w takich trudnych sytuacjach nie opuszczać rąk, ale podejmować działania najbardziej adekwatne do sytuacji. Młodzież naprawdę zachowała się przytomnie, szacunek dla ich zachowania, bo gdyby zachowała się inaczej, nie wiadomo, czy liczba ofiar nie byłaby większa - tłumaczy.


To właśnie jeden z uczniów wyskoczył przez okno i zawiadomił policjantów.

„Wcześniej były już problemy w szkole”

Zespół Szkół Powiatowych w Kadzidle znajduje się na obrzeżach miejscowości. Budynki ulokowane są przy niewielkiej ulicy. Naprzeciwko stoi kilka domów jednorodzinnych. W większości z nich nie widać zapalonych świateł. Jakby wszystkie były opuszczone. Około godz. 18 w środę większość policjantów opuściła budynek zespołu szkół. Na zewnątrz pozostał tylko patrol.

Polskiej Agencji Prasowej udało się porozmawiać z rodzicem dwóch nastolatek, które uczęszczają do tej szkoły. – Znam ojca tego chłopaka – przyznał w rozmowie. – Od swoich dzieci słyszałem, że wcześniej były już problemy w szkole – dodał.

Podkreślił, że z relacji przekazanej przez dzieci, zajście mieli nagrywać telefonami niektórzy uczniowie szkoły. – Do czego to podobne, żeby dzieciaki nagrywały, zamiast wzywać pomoc – ocenił mężczyzna.

Nożownik z Kadzidła

Nożownik był znany również na stacji benzynowej, która znajduje się nieopodal szkoły. – Często tu bywał, znałam go z widzenia – powiedziała jedna z pracownic. – Mówią, że to, co zrobił, to było przez zazdrość – dodała. W mediach pojawiały się też informacje, że w tej szkole już wcześniej dochodziło do podobnych sytuacji.

Tej wersji zaprzeczają urzędnicy z powiatu ostrołęckiego. „To wydarzenie, chociaż niezwykle przykre i tragiczne, jest incydentem. Pojawiające się w mediach informacje, jakoby takie sytuacje zdarzały się w szkole już wcześniej, są nieprawdziwe i zwyczajnie krzywdzące. Zespół Szkół Powiatowych w Kadzidle to szkoła, do której Powiat Ostrołęcki, jako organ prowadzący nie ma żadnych zastrzeżeń. To szkoła z dobrą kadrą, ambitnymi uczniami, przyjazną atmosferą” – napisali w oświadczeniu opublikowanym w środę wieczorem

Pomoc dla uczniów z Kadzidła

Pomoc lokalnej społeczności zorganizowali natychmiast po zdarzeniu urzędnicy. Wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński podczas sztabu kryzysowego zlecił objęcie pomocą psychologiczną uczniów, rodziców oraz nauczycieli.

Wraz ze starostą, wójtem, dyrekcją szkoły, służbami i psychologami odbyliśmy sztab kryzysowy. W tym momencie najistotniejsze dla nas jest dostarczenie opieki psychologicznej dla uczniów, rodziców i wszystkich osób, które tego wsparcia potrzebują. Deklarujemy, że nikt nie zostanie bez pomocy – poinformował w czwartek wieczorem wojewoda Tobiasz Bocheński.

Do ataku nożownika w Zespole Szkół Powiatowych w Kadzidle doszło około godz. 12 w środę. Jak opowiadali świadkowie, zamaskowany 18-latek wtargnął na lekcję z pedagogiem i zaatakował koleżankę i kolegę. Nastolatka została ranna w brzuch, a chłopak w szyję.

Już poza szkołą, nastolatek zranił trzecią osobę i uciekł. Po napaści ogłoszono alarm dla policjantów z Ostrołęki, zarządzono poszukiwania z użyciem psa tropiącego. 18-latek został złapany.

Czytaj też: Prokuratura zbada zrzut wody do Kanału Zagoździańskiego w Wawrze [ZOBACZ]

Źródło:

RDC

Autor:

RDC /Alicja Śmiecińska/Iwona Rodziewicz/PL