"Okrągły stół" w sprawie elektrycznych hulajnóg w stolicy

  • 19.07.2019 14:01

  • Aktualizacja: 00:39 26.07.2022

Nad tym, jak powinny wyglądać przepisy regulujące rynek e-hulajnóg i co zrobić, by zapewnić bezpieczeństwo wszystkim użytkownikom zastanawiały się w piątek władze miasta, urzędnicy i przedstawiciele firm zajmujących się wypożyczaniem elektrycznych hulajnóg.
Podczas piątkowego spotkania w warszawskim "Zodiaku", spotkali się przedstawiciele władz miasta oraz firm zajmujących się wypożyczaniem e-hulajnóg. Tematem rozmów było bezpieczeństwo zarówno użytkowników sprzętu, jak i wszystkich użytkowników dróg. Jak zaznaczyli organizatorzy, było to jedno z wielu spotkań, które ma pomóc w celu wypracowania wspólnego stanowiska i przyśpieszeniu stworzenia przepisów.

Według Marcina Wróblewskiego z biura Ochrony Powietrza i Polityki Klimatycznej e-hulajnogi są szansą na ograniczenie zanieczyszczeń powietrza w Warszawie, ale wskazał również na alternatywę, jaką mogą być rowery elektryczne, których wypożyczenie oferuje w stolicy miejski system "Veturilo". - Należy ograniczać transport prywatny. Dziś w Warszawie przypada 9 aut na 10 mieszkańców, ich obecność czasami nadmierna powoduje problemy - zwracał uwagę Wróblewski.

Michał Domaradzki z Biura Polityki Mobilności i Transportu zwrócił uwagę, że szczególnie ważne jest działanie prewencyjne i tworzenie przepisów w spokojnej atmosferze, bez presji spowodowanej tragicznymi wydarzeniami z udziałem e-hulajnóg. - Rozmowy zaczynamy zanim stanie się tragedia. We Francji w 2017 mieliśmy 6 ofiar śmiertelnych - podkreślił Domaradzki. Przytoczył również dane jednostek służby zdrowia, według których nie ma dnia, by do szpitala nie zgłosiła się osoba będąca uczestnikiem wypadku z hulajnogą elektryczną.

Poszkodowana ukarana mandatem

Na potrzebę uregulowania przepisów zwrócili uwagę również przedstawiciele Komendy Stołecznej Policji w Warszawie. Nadkom. Arkadiusz Król przywołał sprawę z kwietnia tego roku, kiedy 49-letnia kobieta zderzyła się z e-hulajnogą prowadzoną przez 16-latka, wskutek czego trafiła do szpitala. Początkowo kobieta została ukarana mandatem, gdyż nastolatka na hulajnodze potraktowano jako pieszego. Później mandat uchylono.

Król przytoczył również wyrok sądu z Lublina, który uznał, że w świetle przepisów hulajnoga to motorower. - Nie mamy jednak w Polsce prawa precedensu, by móc stosować wyrok z Lublina wobec wszystkich użytkowników hulajnóg - zaznaczył policjant.

Robert Soszyński - wiceprezydent Warszawy, zwrócił uwagę, że brak uregulowań prawnych powoduje wiele problemów w zakresie bezpieczeństwa i wspólnych relacji. Według niego władze miasta mają w tym momencie związane ręce, bo bez ustawy nie mogą egzekwować żadnych działań operatorów.

Na potrzebę wypracowania wspólnego stanowiska zwracali uwagę również przedstawiciele firm zajmujących się wypożyczaniem e-hulajnóg. - O wiele łatwiej działa się, kiedy są przepisy i każdy wie co robić - powiedział Paweł Maliszewski z "Blinkee City".

Przedsiębiorcy mówili o działaniach, które przeprowadzili do tej pory jak np. analizę wraz ze stowarzyszeniami osób niewidomych i słabo widzących, ciągłe edukowanie użytkowników czy karanie za nieprawidłowe zachowania. Z tym ostatnim jest jednak według nich problem, którego przykładem jest sytuacja, w której po ukaraniu wypożyczającego za pozostawienie hulajnogi w miejscu do tego nieprzeznaczonym, ten powołał się na brak przepisów regulujących i zmusił firmę do anulowania kary.

Jako główne zagrożenia z udziałem hulajnóg elektrycznych, uczestnicy spotkania wskazali: jazdę po spożyciu alkoholu, nadmierną prędkość czy zbyt niski wiek użytkowników.

Źródło:

PAP

Autor:

RDC/rydz