Premier: na granicy polsko-białoruskiej mamy do czynienia z postępującą wojną hybrydową

  • 11.05.2024 10:04

  • Aktualizacja: 12:19 11.05.2024

Granica polsko-białoruska to miejsce wyjątkowe ze względu na presję nielegalnej imigracji; tak naprawdę mamy do czynienia z postępującą wojną hybrydową – oświadczył w sobotę na Podlasiu premier Donald Tusk. Podziękował żołnierzom i funkcjonariuszom chroniącym polskiej granicy.

Szef rządu w Wojskowym Zgrupowaniu Zadaniowym Podlasie w miejscowości Karakule k. Białegostoku wziął udział w odprawie z żołnierzami Wojska Polskiego, funkcjonariuszami Straży Granicznej i policji. Byli też obecni na nim m.in. wiceszef MON Cezary Tomczyk, wiceszef MSWiA Czesław Mroczek oraz wojewoda podlaski Jacek Brzozowski.

Tusk na briefingu prasowym po spotkaniu wyraził uznanie dla żołnierzy i funkcjonariuszy służących na granicy. Mówił o ich służbie jako niezwykle trudnej i wymagającej misji ochrony polskiej granicy. – Polski rząd, polska administracja, ale też przygniatająca większość Polek i Polaków - wszyscy jesteśmy z wami w tej trudnej misji, w tej trudnej służbie. Chciałbym, żebyście czuli to pełne wsparcie w zadaniach, jakie wykonujecie i żebyście też wiedzieli, że coraz więcej Polek i Polaków rozumie, w jak trudnych warunkach pracujecie – podkreślił.

Wojna hybrydowa?

Premier zaznaczył, że na granicy polsko-białoruskiej ma miejsce „postępująca wojna hybrydowa”, a Białoruś jest współorganizatorem tego procederu. Premier wskazał, że na granicy coraz częściej dochodzi do przerzucania ludzi, którzy „de facto z migracją czy z azylem politycznym nie mają nic wspólnego”.

Wiadomo, to budzi emocje. Wiadomo, budzi też emocje organizacji, które chcą pomagać wszystkim, którzy są w trudnej sytuacji, w nieszczęściu. Ale nie może to przesłaniać faktu najważniejszego: że od ludzi tutaj, (którzy) od rana do wieczora i przez całą noc pilnują tej granicy, że od ich misji, od ich poświęcenia zależy bezpieczeństwo wszystkich Polek i Polaków – podkreślił Tusk.

Premier zwrócił też uwagę na potrzebę wzmocnienia polsko-białoruskiej granicy, w związku z presją migracyjną na nią i w związku z narastającym zagrożeniem wynikającym z agresji Rosji na Ukrainę i - jak to ujął - „niepewną sytuacją geopolityczną”.

Bezpieczeństwo na granicy

Rozpoczęliśmy intensywne prace nad nowoczesną fortyfikacją i te fortyfikacje w wielu wymiarach (...) będą powstawały na całej polskiej granicy ze wschodu. Jest to nie tylko granica wewnętrzna Polski, ale też granica UE. Dlatego nie mam wątpliwości, że cała Europa będzie musiała – i wiem, że to uzyskamy – zainwestować w swoje bezpieczeństwo, inwestując we wschodnią granicę Polski i w bezpieczeństwo naszej granicy - powiedział szef rządu.

Jak poinformował, złożył deklarację wobec dowódców WP, SG i Policji, że „nie ma limitów środków, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski”. – Tak jak postanowiliśmy już dawno, że nie będziemy oszczędzać na bezpieczeństwie wtedy, kiedy myślimy o wyposażeniu żołnierzy WP w najnowocześniejszą broń, nie będzie także limitów, jeśli chodzi o zabezpieczenie granicy i inne służby, takie jak SG, policja tu działające, mogą i będą mogły liczyć na nas także w przyszłości – zapewnił Tusk.

Podkreślił, że nie chodzi tylko o techniczną infrastrukturę, ale także o poprawę wyposażenia służb. – Wszyscy muszą zobaczyć, że jesteście w samym centrum zainteresowania i wsparcia państwa polskiego, żebyśmy mogli zawsze z dumą mówić o tym, jak wygląda służba tutaj: trudna, wymagająca i żeby cały świat widział, że na każdej polskiej granicy prezentujemy najwyższy poziom, najwyższe poświęcenie – zwrócił uwagę szef rządu.

Ochrona polskiego żołnierza

Tusk apowiedział też większą ochronę prawną żołnierzy i funkcjonariuszy, która zapewni im „pełne poczucie prawnego bezpieczeństwa” w działaniach na granicy. – Nie będziecie w tej kwestii pozostawieni sami sobie. Będziecie mogli liczyć na wsparcie państwa polskiego – zapewnił, zwracając się do przedstawicieli służb mundurowych.

Straż Graniczna krytykowana jest przez organizacje pozarządowe za tzw. pushbacki, czyli zawracanie migrantów do granicy z Białorusią. NGO'sy podnoszą, że są one nielegalne. SG opiera się w tych działaniach na rozporządzeniu granicznym MSWiA przyjętym za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. Sądy administracyjne w postępowaniach ze skarg migrantów orzekają bezskuteczność tych czynności i zwracają uwagę, że rozporządzenie to, to normy hierarchicznie niższe niż np. ustawa o cudzoziemcach, która - jak uzasadniają sądy administracyjne - powinna być stosowana w pierwszym rzędzie.

Po spotkaniu w Karakulach szef rządu pojechał na granicę z Białorusią w okolicach Krynek (Podlaskie), gdzie na granicznej rzece Świsłocz budowana będzie tzw. bariera elektroniczna. Teren został już przekazany wykonawcy. Według założeń na granicznych rzekach Świsłocz i Istoczanka w Podlaskiem, na odcinku ok. 47 km stanie ok. 500 słupów z tysiącem kamer dzienno-nocnych i termowizyjnych, powstanie też sieć czujników.

Obecnie główną formą zabezpieczenia granicy z Białorusią w Podlaskiem przed nielegalną migracją jest stalowa zapora o wysokości 5,5 metra zbudowana w 2022 roku na odcinku 186 km. Uzupełnia ją - działająca na 206 km w tym województwie - tzw. bariera elektroniczna. Zabezpieczenie budowane na granicznych rzekach będzie uzupełnieniem tego systemu.

Czytaj też: Nowi ministrowie rządu: J. Jaworowski, K. Paszyk, T. Siemoniak i H. Wróblewska

Źródło:

PAP

Autor:

RDC /PA