Walka o tytuł do ostatniej kolejki. Historyczny sezon w zmaganiach kobiecej piłki nożnej w Polsce

  • 29.05.2023 19:14

  • Aktualizacja: 19:20 29.05.2023

W związku z końcem rozgrywek Ekstraklasy selekcjonerka reprezentacji Polski Nina Patalon wyraziła swój szacunek i respekt do trenera Papszuna w „Magazynie Sportowym” RDC. — Jedna rzecz, którą muszę podkreślić, to długoterminowość, która w polskiej Ekstraklasie się nie zdarza i po liczbie zwalnianych trenerów to widać, że ten trend się utrzymuje. Tym bardziej się cieszę, że Raków zdobył Mistrzostwo — mówiła Patalon.

W weekend zakończyły się rozgrywki piłkarskiej ekstraklasy — zarówno drużyn męskich, jak i żeńskich.

W męskich rozgrywkach od kilku kolejek mistrzostwa był pewien Raków Częstochowa. U pań — ostatnia kolejka w tej ostatniej lidze była znacznie bardziej emocjonująca — do końca o tytuł walczyły trzy drużyny. 

— Wiedzieliśmy tylko, że nie utrzyma się zespół z Radomia. Natomiast to, co będzie się działo, będzie decydowało o kolorze medali dla pierwszych trzech drużyn. Ta liga była na tyle ciekawa, że pierwszy raz w historii ostatnia kolejka zadecydowała o tym, jak wyglądała tabela — mówiła w Magazynie Sportowym RDC Nina Patalon, selekcjonerka reprezentacji Polski.

Tytuł ostatecznie przypadł piłkarkom GKS Katowice. Na drugiej pozycji był Górnik Łęczna, trzecia była drużyna UKS SMS.

W męskiej ekstraklasie sezon na pierwszym miejscu w tabeli zakończył Raków Częstochowa. 

Selekcjonerka wyraziła swój szacunek i respekt do trenera Papszuna.

Jedna rzecz, którą muszę podkreślić, to długoterminowość, która w polskiej Ekstraklasie się nie zdarza i po liczbie zwalnianych trenerów to widać, że ten trend się utrzymuje. Tym bardziej się cieszę, że Raków zdobył mistrzostwo. Duży szacunek i respekt do trenera Papszuna za te siedem lat dążenia i tej ścieżki do mistrzostwa — podkreślała  Patalon.

Sport ma sprawić radość

— Powinniśmy przejąć trochę portugalskiego podejścia i spokoju — powiedziała selekcjonerka w odniesieniu do pracy trenera męskiej piłkarskiej reprezentacji Polski Fernando Santosa. 

Biało-Czerwoni 16 czerwca zagrają z Niemcami w meczu towarzyskim. 

Nie można za bardzo się spinać. Ja mam wrażenie, że w piłce często jest to wszystko trochę za sztywne. Sport także potrzebuje podejścia entuzjastycznego. I radości. Bo my musimy pamiętać, że sport musi sprawiać radość. Nie tylko kibicom, ale też ludziom, którzy go wykonują — dodała.

Wielkie wydarzenie czeka nie tylko męską drużynę.

Przed polskimi kibicami piłki kobiecej również duże emocje. W sobotę finale kobiecej Ligi Mistrzów Wolfsburg z bramkarką Katarzyną Kiedrzynek i Ewą Pajor zmierzy się z Barcelona.

Czytaj też: M. Listkiewicz o S. Marciniaku w LM: To największy sukces polskiego sędziowania w historii

Źródło:

RDC

Autor:

Natalia Rozbicka/JD