SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl

„W Indonezji znajduje się 160 czynnych wulkanów. Stwarzają śmiertelne zagrożenie”

fot. Pixabay

– Wezuwiusz drzemie od 1944 roku. W momencie, kiedy się potencjalnie przebudzi, w najgorszym wypadku trzeba będzie ewakuować około trzy miliony ludzi. Plany ewakuacyjne są już przygotowane, jednak powstanie niesamowite wyzwanie pod względem logistycznym – tłumaczył w audycji „Z innej planety” Bartłomiej Krawczyk – podróżnik i pasjonat wulkanów.

Jak tłumaczył gość RDC, jeśli chodzi o turystykę wulkaniczną, to polecałby Indonezję, gdzie znajduje się 160 wulkanów, które uchodzą za czynne. – Jest duże prawdopodobieństwo, że któryś jest aktywny, albo się w najbliższej perspektywie obudzi – powiedział Bartłomiej Krawczyk.

Wspomniał też o jednym z niebezpiecznych wulkanów na świecie, który znajduje się na Sumatrze. – Sinabung jest aktywny od półtora roku. Spływają z niego spływy piroklastyczne, które stwarzają śmiertelne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. Zresztą cześć z nich została już ewakuowana – zaznaczył podróżnik.

Duże zaludnienie w okolicy wulkanów

Jak się okazuje, mimo wszystko wiele ludzi decyduje się zamieszkać w bezpośredniej okolicy wulkanów. Jak powiedział Bartłomiej Krawczyk, mieszkają tam, ponieważ popiół w niewielkiej dawce użyźnia glebę. – Dlatego dużo ludzi decyduje się mieszkać pod wulkanem. Pamiętajmy, że u podnóża Wezuwiusza mieszka około dwa miliony ludzi. Tam mają pola i zbierają bogate plony – zwrócił uwagę.

Podkreślił również, że Wezuwiusz drzemie od 1944 roku. – W momencie, kiedy się potencjalnie przebudzi, to w najgorszym wypadku trzeba będzie ewakuować około trzy miliony ludzi. Plany ewakuacyjne są już przygotowane, jednak powstanie niesamowite wyzwanie pod względem logistycznym – tłumaczył gość RDC.

Powodzie glacjalne

Dodał, że także na Islandii znajduje się duża liczba wulkanów. – Tam jednak większość z niech leży w centrum wyspy, która nie jest zamieszkana. Zagrożenie wynika natomiast z powodzi glacjalnych. Kiedy wulkan wybucha pod lodowcem, topi pokrywę lodową i następuje powódź, która schodzi i niszczy wszystko na swojej drodze. Nie stanowi jednak dużego zagrożenia dla ludzi, bo ich tam po prostu nie ma – powiedział pasjonat wulkanów.

Tłumaczył też, że islandzkie wulkany mogą się bezpośrednio przyczynić do globalnego schłodzenia klimatu. – Po erupcji szczelinowej w 1783 roku, która trwała przez osiem miesięcy, doszło do globalnych zmian temperatury, która spadła o około trzy stopnie. W Wielkiej Brytanii miała miejsce klęska głodu, a ludność Islandii została zdziesiątkowana, ponieważ padło bydło – mówił w audycji „Z innej planety” Bartłomiej Krawczyk.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone