Kobiety wulkany. „Nasze wyprawy weryfikują możliwości, ale też przyjaźnie i charaktery”

fot. RDC

– Każda z nas pracuje, wykonujemy różne zawody, ale wszystkie łączy pasja i pewna filozofia. Często używam hasła „kobiety wulkany”. Te kobiety wraz z ich energią są potrzebne współczesnemu światu – mówiła w „Popołudniu RDC” Dorota Jaślan ze stowarzyszenia „Kilimandżaro”.

Elżbieta Kosim i Dorota Jaślan ze stowarzyszenia „Kilimandżaro” biorą udział w akcji „Kobieta zdobywa koronę wulkanów”. Po Kilimandżaro, Araracie i Demawendzie przyszła kolej na Pico do Orizaba w Meksyku.

Jak tłumaczyła Elżbieta  Kosim, cała historia zaczęła się właśnie od Kilimandżaro. – Koleżanki spotkały się na szkoleniu dla kobiet, które wypadły z rynku pracy i doszły do wniosku, że założą stowarzyszenie. Miało ono na celu pomóc im, żeby odnaleźć siebie – mówiła.

Wspomniała, że pewnego dnia ktoś wpadł na pomysł, żeby pojechać na Kilimandżaro. – Postanowiłyśmy wiec to zrobić. Znalazło to poparcie Leszka Cichego, który nam to zorganizował. Zaangażowała się też Małgorzata Foremniak. Stwierdziłyśmy, że każda z nas ma swoją górę do zdobycia, a dla każdego jest ona czymś innym – podkreśliła.

Łączy je pasja

Kosin zaznaczyła, że kiedy skończył się sponsoring, członkinie stowarzyszenia postanowiły mimo wszystko działać. – Dołączyła do nas Anna Czerwińska i pojechała na dwie wyprawy – przypomniała.

Dorota Jaślan wspominała, że dowiedziała się o stowarzyszeniu przed wyjazdem na Ararat. – W pewnym momencie ścisnęło mnie  w żołądku i poczułam żal, że z nimi nie jestem. W końcu udało się wyjechać na Demawend – powiedziała. Zwróciła też uwagę, że każda z członkiń pracuje i wykonuje inny zawód, ale łączy je pasja i pewna filozofia.

Kobiety wulkany

Często używam hasła „kobiety wulkany”. Te kobiety wraz z ich energią są potrzebne współczesnemu światu. Wędrujemy z kobietami, a te wulkany są pewnym symbolem. Nauczyłyśmy się dzięki temu, że wiele można osiągnąć w życiu w swoim tempie, najważniejsze, żeby to tempo znaleźć – tłumaczyła Dorota Jaślan. – Te wyprawy weryfikują nie tylko zdrowie i możliwości, ale również przyjaźnie i prawdziwe ludzkie charaktery – dodała w „Popołudniu RDC” Elżbieta Kosin ze stowarzyszenia „Kilimandżaro”.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych