MENU
.
15 września

15 września 1944, piątek. Wschód słońca 6.26, zachód słońca 19.08, średnia temperatura 9°C, pochmurno. Zacięte walki toczą się na skrawku zajętego jeszcze przez powstańców Powiśla Czerniakowskiego.

...

Okrążone oddziały utrzymują teren ograniczony ulicami: Ludną – Okrąg – Czerniakowską – Zagórną. Rozdziela się ostatki amunicji i żywności. Niemcy, wspierani lotnictwem, czołgami i bronią ciężką za wszelką cenę starają się odrzucić powstańców od linii Wisły, gdzie bronią się resztki „Radosława” i „Kryski”. Zajmując tereny Czerniakowa, Niemcy mordują wszystkich mężczyzn. W zakładach „Citroen” przy Czerniakowskiej zabijają kilkudziesięciu ciężko rannych powstańców.

W nocy przeprawia się na Czerniaków I baon 9 pp 3DP – około 300 dobrze uzbrojonych żołnierzy. Niemcy wypierają powstańców z Sielc i Fortu Legionów Dąbrowskiego. Linią obrony Mokotowa staje się ulica Belwederska. Silne bombardowanie przeżywa mokotowska reduta, zwana „Alkazarem”, na rogu Al. Niepodległości i Odyńca. Powstańcza załoga ponosi znaczne straty.

Na Żoliborzu wojska niemieckie zdobywają odcinek wybrzeża od Cytadeli do Krasińskiego, odcinając powstańców od Wisły. Po zajęciu Marymontu Niemcy atakują dolny Żoliborz. Powstańcy utrzymują pozycje, niszcząc m.in. 5 czołgów. Zostaje zbombardowane miejsce postoju sztabu VI Zgrupowania „Golski” w Gmachu Architektury. Ginie 6 osób. Na rogu ul. Jagiellońskiej i Pożarowej spada strącony „Liberator” z 31 dywizjonu RAF. Ginie w nim 8 lotników.

3 września

3 września 1944, niedziela. Wschód słońca 6:06, zachód 19:36, średnia temperatura powietrza 16 °C, pochmurno, wieczorem deszcz. Po opanowaniu Starego Miasta siły niemieckie uderzają na Powiśle. Obroną dzielnicy kieruje mjr Stanisław Błaszczak „Róg”. Jego zastępcą jest kpt. Cyprian Odorkiewicz „Krybar”. - Niemieckie oddziały Dirlewangera i Schmidta przypuszczają zmasowany atak. Przez cały dzień trwa też silne bombardowanie. Znak to, że kolejnym etapem niemieckiego planu jest próba odsunięcia polskich oddziałów od Wisły.

...

Powstańcza Warszawa dzieli się teraz na trzy, całkowicie odizolowane od siebie ośrodki oporu: Mokotów, Śródmieście i Żoliborz. Śródmieście przejściami przy Ordynackiej i Foksal łączy się z Powiślem oraz poprzez ulicę Książęcą z Powiślem Czerniakowskim.

Powstańcy odpierają ataki nieprzyjaciela na północną część Śródmieścia. Piechota niemiecka naciera na ulice Traugutta, Mazowiecką, Królewską i Grzybowską. Falowe naloty i ostrzał artyleryjski kładą w gruzy ulice Śródmieścia północnego, szczególnie Świętokrzyską, Jasną, Moniuszki, Złotą, Marszałkowską. Polskie Radio nie nadaje audycji z powodu silnych bombardowań.

Tego dnia odbywa się jedna z bardziej brawurowych powstańczych akcji. – Żołnierze z Grupy „Kampinos” por. Adolfa Pilcha ps. „Dolina” zaatakowali w Truskawiu z zaskoczenia znane z okrucieństwa wobec ludności cywilnej pododdziały brygady RONA. Powstańcom udało się zdobyć dużo broni i amunicji – mówi Szymon Niedziela. Polscy żołnierze zabijają od 91 do 250 ronowców, a także niszczą od kilku do kilkunastu dział oraz blisko 30 wozów z amunicją.

Ginie dowódca plutonu w „Koszcie” Roman Rozmiłowski. Ukazuje się komunikat Deutsche Nachrichtenbüro oficjalnie uznający prawa kombatanckie żołnierzy Armii Krajowej.

31 sierpnia

31 sierpnia 1944, czwartek. Wschód słońca 6:01, zachód 19:43, średnia temperatura powietrza 21°C. Około stu żołnierzy z batalionu "Czata 49" przechodzi kanałami na pl. Bankowy. Powstańcom nie udaje się jednak zaskoczyć Niemców. Straty po stronie polskiej są duże. Właściwe natarcie z ul. Bielańskiej rozpoczyna się między godz. 3.00 a 4.00 nad ranem. Pod silnym ostrzałem niemieckim szturm się załamuje. O godz. 6.00 płk Karol Ziemski "Wachnowski" zarządza odwrót. Oddziałom śródmiejskim pod dowództwem mjr. Stanisława Steczkowskiego "Zagończyka" również nie udaje się dotrzeć do pl. Bankowego.

...

Powstańcy zajmują na kilka godzin Koszary Policji przy ul. Ciepłej i wypierają wroga z Hal Mirowskich. Przeciwnatarcie niemieckie zmusza ich do odwrotu. Akcja przebicia ulega załamaniu. Powstańcy ponoszą ogromne straty, liczba zabitych i rannych sięga ok. 300 osób. Obok ataku na Dworzec Gdański jest to drugi tak krwawy bój Powstania.

Zniszczona kwaterka Chrobrego I

W wyniku bombardowania dotkliwe straty ponosi batalion „Chrobry I”. Jego kwatera w ruinach Pasażu Simonsa zostaje całkowicie zniszczona wraz z sąsiadującym budynkiem szkoły. Pod gruzami ginie ok. 120 żołnierzy z batalionu.

Oddziały niemieckie zajmują ostatecznie zrujnowane zakłady „Fiata” przy ul. Sapieżyńskiej. Powstańcy tracą również ul. Brzozową. Od rana trwa ostrzał artyleryjski Sadyby z kilku stron – z Siekierek, Wilanowa, Ursynowa.

Dodajmy, że Niemcy wywożą z Pruszkowa do obozu koncentracyjnego Stutthof około 3100 osób, w tym wielu Powstańców.

30 sierpnia

30 sierpnia 1944, środa. Wschód słońca 5:59, zachód 19:45, średnia temperatura powietrza 20°C, pochmurno, deszcz. Dowództwo AK decyduje się ostatecznie na ewakuację załogi Starówki do Śródmieścia. Wieczorem oddziały powstańcze przegrupowują się i przygotowują do przebicia z ulicy Bielańskiej w kierunku Hal Mirowskich i Placu Żelaznej Bramy. Akcja - ma na celu utworzenie "korytarza", umożliwiającego całkowitą ewakuację rannych i ludności cywilnej do Śródmieścia.

...

Powstańcy odzyskują utracone stanowiska na placu Teatralnym – Pałac Blanka i część ratusza, a także kościół Najświętszej Marii Panny na Nowym Mieście.

Ostrzał Śródmieścia

Niemcy ostrzeliwują Śródmieście z ziemi i powietrza. Szczególnie silne bombardowania przeżywa rejon ulicy Ceglanej, Żelaznej i Placu Grzybowskiego, a także Powiśle. Tego dnia ginie ważny dla Polski Walczącej żołnierz – jeden spośród obcokrajowców, którzy zapisali się w kartach historii zrywu.

Po południu dochodzi do masowej zbrodni. Samoloty wroga bombardują przepełniony rannymi szpital przy ul. Chełmskiej. Ginie około trzystu osób. W trakcie wielogodzinnej akcji ratunkowej Powstańcy ponoszą dotkliwe straty.

Kapelan Zgrupowania AK „Radosław”, ks. Józef Warszawski SJ „Ojciec Paweł” ukrywa relikwie św. Andrzeja Boboli w podziemiach kościoła św. Jacka (Freta 10), dzięki czemu udaje się je ocalić. Toczy się ciężki bój o Sadybę. Główne siły Powstańców skupiają się w Forcie Czerniakowskim.

29 sierpnia

29 sierpnia 1944, wtorek. Wschód słońca 5:57, zachód 19:47, średnia temperatura powietrza 21°C, rano słonecznie, potem pochmurno. W obliczu katastrofalnej sytuacji płk Karol Ziemski "Wachnowski" podejmuje decyzję przebicia się do Śródmieścia przez pozycje niemieckie oraz kanałami. Ludność cywilna wpada w panikę, przedrzeć mogą się tylko żołnierze. Cywile i ranni mają zostać na Starym Mieście.

...

Tymczasem Niemieckie oddziały pod koniec sierpnia zaczęły koncentrować swój ostrzał na Śródmieściu, kolejne bomby spadały na Marszałkowską, Świętokrzyską, Jasną i Napoleona. Na Mokotowie rusza niemieckie natarcie na Sadybę. Dzielnica zaczyna dwutygodniową obronę.

Gehenna szpitali

Oddziały batalionów „Zośka” i „Czata 49” utrzymują, kosztem dużych strat, zburzone budynki zakładów Fiata przy ul. Sapieżyńskiej. Nieprzyjaciel opanowuje ruiny kościoła Najświętszej Marii Panny, rejon między ulicami Wójtowską, Zakroczymską i Przyrynkiem. Ten dzień zapisze się jednak jako gehenna warszawskich szpitali i przytułków.

Niemcy poszerzają swoje terytorium na pl. Teatralnym. Wdzierają się do Ratusza, Pałacu Blanka i klasztoru Kanoniczek. Powstańcom udaje się odeprzeć ataki na Bielańską, Pasaż Simonsa i szkołę przy Nalewkach.

Hitlerowcy wzięli na celownik stołeczne szpitale – bezbronnych i niepełnosprawnych. Walcząca Warszawa czeka na wsparcie. Niemcy sygnalizują duże straty – przeciętnie 150 żołnierzy dziennie.

28 sierpnia

28 sierpnia 1944, poniedziałek. Wschód słońca 5:56, zachód 19:50, średnia temperatura powietrza 22°C, słonecznie. Ten dzień był trudnym dniem dla walczącej warszawy. W nocy z 27 na 28 sierpnia ppłk Bolesław Gancarz "Gryf" kontynuuje natarcie na koszary pomiędzy ulicami Szwoleżerów, 29 Listopada i Podchorążych. Cały Górny Mokotów znajduje się pod silniejszym niż zwykle ogniem artylerii od strony Wilanowa Niemcy przypuszczają silny atak na Sadybę. Po zaciekłych walkach na Starym Mieście, ostatecznie zdobyli budynek Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych.

...

Pułkownik Karol Ziemski – pseudonim „Wachnowski” podejmuje decyzję przebicia się do Śródmieścia. Tam trwa silny ostrzał pozycji Powstańców. Sytuacja jest trudna zwłaszcza na placu Napoleona, w północnym odcinku Marszałkowskiej, Świętokrzyskiej, Jasnej i Sienkiewicza. Warszawa w nadziei wciąż czeka na wsparcie.

Niemcy na AWF-ie

Brakuje wody, żywności i amunicji. Niemcy zabijają granatami i rozstrzeliwują kilkudziesięciu rannych i personel szpitalny z polowego szpitala.

W zbombardowanym domu przy Mławskiej giną niemal wszyscy (19 ofiar) żołnierze „Mieczyków”. Na południowym odcinku Starówki oddziały mjr „Roga” usiłują bezskutecznie odzyskać utraconą katedrę, zostają jednak zepchnięte do Rynku Starego Miasta. Około 2 000 obrońców starówki jest jeszcze zdolnych do walki, choć są oni skrajnie wyczerpani.

Po licznych, nękających wypadach powstańców, Niemcy opuszczają koszary przy ul. Gdańskiej oraz szkołę na Kolektorskiej, wycofując się do Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego (dzisiejsza AWF). W Śródmieściu walki toczą się o Dworzec Pocztowy przy ul. Żelaznej, fabrykę Bormanna oraz magazyny Hartwiga na Towarowej. Trwa ciężkie bombardowanie Śródmieścia i Powiśla. Nie ma czym gasić szalejących pożarów.

27 sierpnia

27 sierpnia 1944, niedziela. Wschód słońca 5:54, zachód 19:52, średnia temperatura powietrza 20°C, słonecznie. W nocy z 26 na 27 rusza przygotowywane od dziesięciu dni natarcie pod dowództwem ppłk. Bolesława Gancarza "Gryfa". Jego celem jest połączenie Mokotowa ze Śródmieściem. Powstańcy napotykają silny opór Niemców.

...

Nie udaje im się połączyć z oddziałami zgrupowania „Kryska”, utrzymującymi pozycje na rogu Czerniakowskiej i Łazienkowskiej. Koszary w rejonie ulic Szwoleżerów, 29 Listopada i Podchorążych, blokujące drogę przebicia, pozostają w rękach wroga. Powstańcy opanowują jedynie klasztor Sióstr Nazaretanek przy ul. Czerniakowskiej. Ppłk Józef Rokicki „Karol” rozkazuje utrzymać zdobyte pozycje i wieczorem przegrupować oddziały do ponownego natarcia.

Uratowana katedra

27 sierpnia, płk Karol Ziemski „Wachnowski” reorganizuje obronę Starego Miasta. Południowy – mjr. Stanisław Błaszczak – pseudonim Róg. Zachodnim odcinkiem obrony dowodzi nadal mjr Gustaw Billewicz „Sosna”. Powstańcy udaremniają wysadzenie katedry św. Jana, która ostatecznie pozostaje w rękach wroga. W Śródmieściu w godzinach popołudniowych nieprzyjaciel przeprowadza atak wzdłuż ulic Waliców i Żelaznej, spychając Powstańców z linii ul. Grzybowskiej. Niemcy zajmują Koszary Policji przy ul. Ciepłej, umacniają pozycje w rejonie pl. Żelaznej Bramy.

Z różnych odcinków na Starym Mieście powstańcy meldują o braku granatów i butelek zapalających. W piwnicach Starówki leży około 8000 rannych. Nie ma dla nich lekarstw, operacje,- jeśli w ogóle lekarze decydują się na nie, wykonuje się bez znieczuleń. Naczelny Wódz, gen broni Kazimierz Sosnkowski nadaje Virtuti Militari IV klasy dowódcy obrony Starego Miasta, płk dypl. Karolowi Ziemskiemu „Wachnowskiemu”.

26 sierpnia

26 sierpnia 1944, sobota. Wschód słońca 5:52, zachód 19:54, średnia temperatura powietrza 19°C, słonecznie. Stukasy obrzucają Starówkę dziesiątkami bomb. Powstańcy, mimo ciągłych ataków nieprzyjaciela, utrzymują pozycje w Banku Polskim przy ul. Bielańskiej, w zrujnowanym Pasażu Simonsa przy ul. Długiej, w ruinach Ratusza oraz w Pałacu Blanka. Odpierają również ataki wroga na barykady Miodowej, Podwala, Piwnej, Świętojańskiej i Kanonii. Trwa silny napór niemiecki od strony Wisły na Brzozową, Boleść i Rybaki. Oddziały powstańcze zostają zmuszone do wycofania się z ruin garbarni przy ul. Boleść oraz ze szpitala Jana Bożego. Z oddziałów powstańczych na Sadybie zostaje sformowany batalion "Oaza" pod dowództwem kpt. Janusza Wyszogrodzkiego "Janusza".

...

Przez cały dzień i noc toczy się bój na poszczególnych piętrach Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Niemcy budują barykadę w poprzek nawy głównej Katedry. Wieczorem powstańcy Odrzucają ich stamtąd oraz z zakrystii. Nieprzyjaciel pozostaje jednak na galeryjkach.

Nieudana ewakuacja do Śródmieścia

Pod gruzami zbombardowanej kamienicy przy ul. Freta 16 ginie sztab Armii Ludowej Obwodu Warszawskiego (m.in. dowódca Obwodu Warszawskiego AL Bolesław Kowalski ps. „Ryszard”, Stanisław Nowicki ps. „Feliks”, Edward Lanota ps. „Edward” i Anastazy Matywiecki ps. „Nastek”), wielu żołnierzy i cywile.

Z mówionej relacji st. strz. Tymoteusza Duchowskiego ps. „Motek” (ur. 1928, żołnierz Zgrupowania „Żyrafa”): – 26 sierpnia miała nastąpić ewakuacja do Śródmieścia Komendy Głównej Armii Krajowej, która znajdowała się na Starym Mieście. Ewakuacja mogła być przeprowadzona jedynie kanałami. Jednakże zostały spiętrzone przez Niemców ścieki przez wybudowanie zapory. Ta zapora uniemożliwiała Komendzie Głównej w planowanym terminie opuszczenie Starego Miasta. Zbudowana była z szyn stalowych i przyciętych do kształtu kanałów desek, na które narzucono jeszcze worki z piaskiem. Zapora została w nocy wysadzona. W następnych dniach ok. pięciu tysięcy żołnierzy Armii Krajowej wraz z jeńcami niemieckimi zostało wyewakuowanych do Śródmieścia.

Z dziennika bojowego 9. armii niemieckiej: „Powstańcy w Warszawie w dalszym ciągu rozbudowują swoje pozycje i bronią ich zaciekle. Zwężenie kotła na Starym Mieście postępuje”.

25 sierpnia

25 sierpnia 1944, piątek. Wschód słońca 5:51, zachód 19:57, średnia temperatura powietrza 19°C, słonecznie. Na Starym Mieście nieprzyjaciel kontynuuje natarcie na kompleks budynków Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych przy ulicy Sanguszki. Z zabudowań pozostających w ich rękach powstańcy ewakuują ludność cywilną. Z ostrzałem, brakiem środków medycznych, a nawet wody mierzyła się wtedy m.in. sanitariuszka Krystyna Sierpińska. - Ludzie byli bezradni, bandaże robiło się ze wszystkiego, choćby prześcieradeł - wspomina.

...

Podejmowane są trudne decyzje. – Wobec braku możliwości dowodzenia, w nocy z 25 na 26 sierpnia, opuszcza Stare Miasto Komenda Główna AK (wraz z kierownictwem cywilnym, wicepremierem Jankowskim i przewodniczącym Rady Jedności Narodowej – Kazimierzem Pużakiem), przechodząc kanałami do Śródmieścia i przenosząc się do gmachu PKO przy ulicy Świętokrzyskiej – mówi historyk Muzeum Powstania Warszawskiego Szymon Niedziela.

Ważne przejęcie niemieckiej placówki w Śródmieściu

Częściowemu zburzeniu ulega Katedra. Po całodziennym boju z użyciem czołgów, moździerzy, granatników, miotaczy płomieni i min, dopiero wieczorem Niemcom udaje się zepchnąć obrońców szpitala Jana Bożego do ostatnich ruin od strony ul. Sapieżyńskiej.

W Śródmieściu kompania z batalionu „Kiliński” zdobywa placówkę niemiecką, w dawnej kawiarni „Café Club” na rogu Nowego Światu i Alei Jerozolimskich. – Dzięki zdobyciu tego miejsca o wiele bezpieczniejsze było przejście przez Aleje Jerozolimskie na wysokości ulicy Brackiej, które łączyło północne i południowe Śródmieście – tłumaczy Szymon Niedziela. Ginie 18 Niemców, 14 dostaje się do niewoli. Cała parzysta strona Alej od Nowego Światu do Marszałkowskiej jest już w polskich rękach.

Trwają ciężkie walki o zakłady „Fiata” przy Sapieżyńskiej i klasztor Kanoniczek przy placu Teatralnym. W obronie Starego Miasta ginie dowódca 1. kompanii w batalionie „Parasol” Stanisław Leopold. Zakończono przenoszenie radiostacji „Błyskawica” z gmachu PKO przy Jasnej do lokalu kawiarni „Adria” przy ul. Moniuszki 10.

24 sierpnia

24 sierpnia 1944, czwartek. Wschód słońca 5:49, zachód 19:59, średnia temperatura powietrza 20°C, pochmurno, potem rozpogodzenie Stare miasto płonie. Niemcy zaciekle kontynuują ataki. Warczą silniki czołgów, przeraźliwie wyją nurkujące stukasy, co chwilę odzywa się artyleria. Przez wiele godzin toczą się mordercze walki w szpitalu Jana Bożego przy Bonifraterskiej, częściowo zajętym przez Niemców, częściowo przez powstańców. Poszczególne skrzydła przechodzą z rąk do rąk. Powstańcy mają problem z amunicją i zaopatrzeniem, muszą się wycofać z zabudowań szpitala i ze szkoły przy ulicy Rybaki. Po zaciętym boju udaje się utrzymać pasaż Simonsa oraz pozycje przy ulicy Piwnej. Los dzielnicy jest już jednak przesądzony. - Poza brakiem amunicji i zmęczeniem trzeba było poradzić sobie ze strachem - mówi Jerzy Substyk, pseudonim "Jurny".

...

Nieopodal jednak sukces. Warszawiacy uderzają na pozycje wroga i udaje im się opanować kwartał pomiędzy Poznańską, Marszałkowską, Nowogrodzką i Żulińskiego. W ruinach posesji Długa 27/29 powstają stanowiska obronne, nazwane „Redutą Matki Boskiej”. – Na jednej ze ścian zniszczonego budynku ocalał obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Mimo bombardowania, szkło, za którym znajdował się obraz, nie pękło. W nocy, w świetle pożarów, wizerunek mocno świecił, dlatego po Starówce rozeszła się wieść, że nad miastem ukazała się Matka Boska – tłumaczy nazwę stanowiska historyk Szymon Niedziela.

Brak amunicji, głód, epidemia czerwonki

Załoga Starego Miasta odpiera ataki wroga od południa, utrzymując placówki na Miodowej, Podwalu i Piwnej. Od wschodu broni się Brzozowa. W Śródmieściu nieprzyjaciel prowadzi systematyczny ostrzał placówek powstańczych na Kredytowej, Królewskiej, Towarowej, Chmielnej, Żelaznej.

Tragiczna jest sytuacja ludności cywilnej. Panuje głód, brakuje wody. W Śródmieściu działa 100 kuchni i 40 punktów opatrunkowych. Niektóre kuchnie wydają po kilka tysięcy posiłków dziennie. Rozszerza się epidemia czerwonki.

Tego dnia powstał słynny wiersz Zbigniewa Jasińskiego pt. „Żądamy amunicji”. Doskonale trafiał w nastroje powstańców i ludności tamtego czasu:

Tu bije serce Polski, tu mówi Warszawa:
Niech pogrzebowe śpiewy wyrzucą z audycji –
Nam ducha starczy dla nas i starczy go dla was,
Oklasków też nie trzeba – trzeba amunicji.

23 sierpnia

23 sierpnia 1944, środa. Wschód słońca 5:48, zachód 20:01, średnia temperatura powietrza 19°C, rano pochmurno, po południu przejaśnienia. W nocy batalion "Zaremba-Piorun" zdobywa budynek tzw. "małej PASTY" na ul. Piusa XI. - To był bardzo ważny obiekt, gdzie znajdowała się druga centrala telefoniczna. Tam też ulokowało się dowództwo AK. Była to ich ostatnia kwatera - mówi dr Szymon Niedziela - historyk z Muzeum Powstania Warszawskiego. Odbito 20 zakładników przetrzymywanych w podziemiach. Do niewoli trafiło 76 Niemców, 21 zostało zabitych. Powstańcom udało się też zdobyć trzy samochody oraz znaczne ilości broni i amunicji.

...

Po zdobyciu „małej PAST-y” Powstańcy opanowują kościół Świętego Krzyża i sąsiedni budynek Komendy Policji przy Krakowskim Przedmieściu 1. – Zdobycie tych obiektów pozwoliło wesprzeć oddziały walczące na Starym Mieście – mówi Szymon Niedziela. Po przeciwnej stronie Krakowskiego Przedmieścia oddziały kpt. Cypriana „Krybara” Odorkiewicza nacierają na Uniwersytet. W akcji biorą udział powstańcze wozy bojowe – „Kubuś” i „Jaś”. Wobec przeważającej siły wroga atak ulega załamaniu.

Złamali zakaz

Na Starym Mieście dochodzi do aktu niesubordynacji. Dwóch powstańców łamie zakaz o niestrzelaniu do Luftwaffe, wydany z obawy przed wyczerpaniem i tak skromnych zapasów amunicji. Śmiałkowie wdrapują się na ruiny ratusza i zestrzeliwują niemiecki bombowiec. Samolot spada na ulicę Hipoteczną, zapalając pobliskie kamienice. Nieposłuszni żołnierze otrzymują nagany i Krzyże Walecznych. To jedyne zestrzelanie samolotu w całym Powstaniu.

Niemcy atakują „Goliatem” Pasaż Simonsa przy ul. Długiej. Poprzedniego wieczoru schronili się tu Warszawiacy po utracie Arsenału. Budynek zamienia się w otwarty szkielet. Runęła jedna ze ścian raniąc dowódcę batalionu „Chrobry I” mjr „Zdana”. Dowodzenie przejmuje kpt. „Konar”.

Popołudniu Niemcy ruszają do natarcia na wszystkich odcinkach. Atakują szpital Jana Bożego przy Bonifraterskiej, zakłady „Fiata” przy Sapieżyńskiej i kompleks budynków Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych przy ul. Sanguszki.

Na Mokotowie, raniony odłamkiem granatu, ginie Seweryn Dziubałtowski – polski botanik i fitosocjolog.

Prasa zagraniczna o Powstaniu

Gen. Karol Ziemski ps. „Wachnowski” melduje: „Bez zmian. Duże zmęczenie fizyczne i psychiczne. Poszczególne jednostki wykazują załamanie się”. Z kolei w prasie zagranicznej czytamy:

Daily Sketch: „Pomoc dla Warszawy nie jest żadną łaską, ale słuszną zapłatą za to wszystko, co Polska wniosła w walkę o wolność i lepsze jutro świata”.

New York Sun: „Polacy walczą w Warszawie nieustępliwie. Brak im jednak amunicji, żywności, a nawet wody. Być może, że ich walka jest beznadziejna. Otrzymują mało zaopatrzenia drogą powietrzną; chociaż może się okazać, że i ta pomoc jest zbyt mała i zbyt późno przysłana”.

22 sierpnia

22 sierpnia 1944, wtorek. Wschód słońca 5:96, zachód 20:03, średnia temperatura powietrza 22°C, przed południem słonecznie, wieczorem pochmurno. Po przegranej bitwie o Dworzec Gdański powstańcy podejmują jeszcze jedną próbę. To pewna śmierć, ale i jedyny sposób na połączenie Żoliborza ze Starówką. Drugie natarcie rusza ok. 2.00 w nocy. - Niemcy prowadzą ostrzał z Cytadeli i pociągu pancernego, który porusza się po linii obwodowej. Powstańcy zostają zdziesiątkowani. Nie nadchodzi zapowiedziane uderzenie odciążające ze Starego Miasta i zarządzony zostaje odwrót - mówi dr Szymon Niedziela z Muzeum Powstania Warszawskiego. Wycofujące się oddziały są masakrowane przez hitlerowską nawałę. - Na przedpolu zostaje wielu rannych żołnierzy, którzy wołają o pomoc. Niemcy strzelają jednak do sanitariuszek, a potem czołg rozjeżdża rannych - zaznacza Niedziela. Liczba zabitych i rannych w obu bitwach sięga ok. 500.

...

W północnej części Śródmieścia powstańcy odpierają natarcie wroga na fabrykę Bormana przy ul. Towarowej. Piechota niemiecka atakuje pod osłoną czołgów z pl. Małachowskiego barykady u wylotu ulic Traugutta i Mazowieckiej. Na Starym Mieście Powstańcy odpierają atak czołgów i piechoty niemieckiej na barykady na Nalewkach i Długiej, broniące dostępu do pl. Krasińskich. Polacy zdobywają placówkę niemiecką w restauracji „Cristal” na rogu Al. Jerozolimskich i Brackiej, ostrzeliwującą przejście przez Aleje.

Kanałami na Mokotów

Na Mokotów przedziera się kanałami nowy dowódca Obwodu V, ppłk Józef Rokicki ps. „Karol”. Dzieli organizacyjnie podległy mu teren na Mokotów Dolny i Górny. Wieczorem, po ciężkich walkach, z płonącego Arsenału wycofują się oddziały kpt. Władysława „Konara” Jackowskiego. Żołnierze i cywile chronią się w Pasażu Simonsa na rogu Długiej i Nalewek. Niemcy obsadzają ruiny Arsenału.

W nocy w Śródmieściu oddziały powstańcze podejmą próbę zdobycia gmachu tzw. małej PAST-y przy ul. Piusa XI. Obiekt udaje się opanować batalionowi „Zaremba-Piorun”. Powstańcy uwalniają ok. 20 zakładników przetrzymywanych w podziemiach, zdobywają trzy samochody, a także znaczne ilości broni i amunicji.

Giną żołnierze „Zośki”

Nadająca z Moskwy radiostacja im. Tadeusza Kościuszki nadaje ostatnią audycję, jednocześnie nawołując do słuchania stacji Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego – Radia Lublin, uruchomionego 10 sierpnia. Na Starym Mieście giną m.in. Bolesław Matulewicz, Jan Reutt i Stanisław Sadkowski (Stefan Czarny) – żołnierze batalionu „Zośka”.

21 sierpnia

21 sierpnia 1944, poniedziałek. Wschód słońca 5:44, zachód 20:05, średnia temperatura powietrza 23°C, słonecznie. Warszawiacy świętują wczorajszy sukces. Kino "Palladium" prezentuje drugą kronikę powstańczą ze zdjęciami z dnia poprzedniego, także ze zdobycia PAST-y. W nocy oddziały powstańcze z Muranowa zostają zmuszone do wycofania się ze zajmowanego terenu. Przechodzą m.in. do gmachu PWPW przy ul. Sanguszki. Niemcy całkowicie opanowują dzielnicę. Kontrolują cały teren pomiędzy ulicami Nalewki a Bonifraterską.

...

Przed świtem oddziały powstańcze z Kampinosu i Obwodu Żoliborz ruszają na Dworzec Gdański. Chcą połączyć się ze Starym Miastem. – To wielki taktyczny wysiłek powstańców, żeby połączyć te dwa odizolowane od siebie odcinki. To była ważna akcja, ponieważ obie dzielnice zaczęły się od siebie „oddalać” i Niemcy mogli je łatwo otoczyć – mówi historyk z Muzeum Powstania Warszawskiego doktor Szymon Niedziela.

Odcięta droga

Silny ogień wroga załamuje jednak natarcie i uniemożliwia połączenie Starówki z Żoliborzem. Powstańcy ponoszą dotkliwe straty. – Bitwa o Dworze Gdański była najkrwawszą bitwą Powstania Warszawskiego. Zginęło tam ponad 300 żołnierzy – zaznacza Szymon Niedziela.

Na Starym Mieście niezmiennie trwa bombardowanie lotnicze i ostrzał artyleryjski. Nieprzyjaciel koncentruje się na natarciu w kierunku pl. Krasińskich. Od strony Zamku Królewskiego atakuje Świętojańską i Kanonię. Toczą się walki o katedrę. Powstańcy utrzymują swoje pozycje. W dzielnicy wybuchają nowe pożary. Płonie gmach Arsenału na rogu Nalewek i Długiej. Po jego ewakuacji w budynku pozostaje tylko jedna kompania z batalionu „Chrobry I”. W Śródmieściu Północ od rana trwa ostrzał pozycji zgrupowania „Chrobry II”. Równocześnie oddziały RONA atakują od strony Al. Jerozolimskich i ul. Towarowej.

Prośba do papieża

Kobiety walczącej Warszawy piszą list do papieża Piusa XII. Opisują w nim sytuację stolicy i proszą o błogosławieństwo. Jego fragmenty będą tłumaczone i drukowane w prasie brytyjskiej i polskiej w USA. Piszą: „Ojcze Święty, nikt nam nie pomaga. Armie rosyjskie już od trzech tygodni stoją u bram Warszawy, nie posuwając się z pomocą ani na krok. Z Anglii napływa pomoc, jednak w znikomej ilości. Świat nie chce wiedzieć o naszej walce. Jedynie Bóg jest z nami. Ojcze Święty, Namiestniku naszego Pana i Władcy, jeśli nas usłyszysz, udziel nam błogosławieństwa Bożego, nam, kobietom polskim walczącym o Kościół i Wolność”.

Wobec rosnącego głodu AK przekazuje część swoich skromnych zapasów dzieciom.

20 sierpnia

20 sierpnia 1944, niedziela. Wschód słońca 5:43, zachód 20:07, średnia temperatura powietrza 23°C, słonecznie. W nocy w Śródmieściu żołnierze batalionu "Kiliński", pod dowództwem rtm. Henryka „Leliwy” Roycewicza, przystępują do natarcia na potężny, ośmiopiętrowy gmach Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej - tzw. PAST-y. - Na początku XX wieku była najwyższym budynkiem w Imperium Rosyjskim i jednym z najwyższych w Europie - tłumaczy doktor Szymon Niedziela - historyk z Muzeum Powstania Warszawskiego. Dotychczasowe próby zdobycia budynku załamywały się ze znacznymi stratami powstańców. Gmach jest dobrze ufortyfikowany, a Niemcy mają znaczną przewagę ogniową.

...

Około trzeciej nad ranem kobiece patrole minerskie z Kedywu wysadzają w ścianach gmachu otwory, przez które do środka wdzierają się grupy szturmowe. Chwilę później PAST-a staje w ogniu. – Polacy, zdobywając PAST-ę, odnieśli nie tylko zwycięstwo militarne, ale także moralne. Trudno znaleźć w całym powstaniu bardziej spektakularne zwycięstwo – mówi Szymon Niedziela. Zabitych zostaje 36 Niemców, 121 dostaje się do niewoli. Wśród nich jest wielu rannych i poparzonych. Powstańcy zdobywają sporo amunicji, a także działko przeciwpancerne, CKM i 50 pistoletów maszynowych. Co najmniej 17 żołnierzy przypłaciło to życiem.

Natarcie na Starym Mieście

Tymczasem na Starym Mieście trwa generalne natarcie sił niemieckich. Kolejne ataki nieprzyjaciela poprzedzają bombardowania lotnicze i ostrzał artyleryjski. Wzmagają się bombardowania lotnicze i ostrzał artylerii. Na ulice wyjeżdżają „goliaty”. Pod osłoną czołgów nieprzyjaciel atakuje ze wszystkich stron. Niemcom udaje się wtargnąć na ul. Bielańską. Zajmują północną część Banku Polskiego. Powstańcy bronią Pałacu Mostowskich. Niestety, nie mają szans przeciwko rażącej sile wroga. Niemcy wykorzystują „goliata” do zniszczenia jednej ze ścian. Po wielogodzinnej walce wręcz powstańcy opuszczają pałac.

Giną m.in.: żołnierz kompanii „Rudy” batalionu „Zośka” Hubert Taczanowski, instruktor harcerski Stanisław Srzednicki oraz poeta, prozaik i krytyk literacki Włodzimierz Pietrzak. Przy ul. Miodowej poległa komendantka oddziału kobiecego Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa Irena Nelkenowa, matka Anny Nelken. Ludność cywilna przebywa w piwnicach, polscy żołnierze walczą czasami nawet po kilkadziesiąt godzin bez zmiany i snu. Coraz trudniej o ich wyżywienie.

Leopold Buczkowski w notatkach pisze: „A nocą, kiedy zamilknie na chwilę (kilkanaście sekund) walka – w pogodną noc, ciepłą noc – nasyconą księżycem – jest parno i duszno od bliskich pożarów. Skroś poświaty słońca szeleści wiatr, taki podjesienny wiatr i wolno sypią się na liście, na tarasy, popioły naszych biednych muzeów, bibliotek i kościołów”.

19 sierpnia

19 sierpnia 1944, sobota. Wschód słońca 5:41, zachód 20:09, średnia temperatura powietrza 22°C, słonecznie. Wszędzie unoszą się słupy ognia i dymu. Płoną zabytkowe kościoły. Nieprzyjaciel ani na chwilę nie przerywa natarcia. Oddziały gen. Reinefartha rozpoczynają generalny atak. Potężne siły, dysponujące kolosalną przewagą ognia, szturmują barykady powstańcze na Muranowie, szpital Jana Bożego, katedrę, Ratusz, Bank Polski, Ogród Krasińskich. Powstańcom udaje się odeprzeć ataki we wszystkich kierunkach, ale kosztem dużych strat. Niemcy wprowadzają do akcji czołgi. Życie dzielnicy przenosi się do piwnic.

...

Lotnictwo niemieckie kontynuuje bombardowania. Oddziały powstańcze niezmordowanie odpierają szturm po szturmie. Niestety, nie wszędzie. Po atakach oddziałów gen. Rohra powstańcy broniący Politechniki są zmuszeni opuścić zrujnowany, płonący gmach główny. W czasie walk o Politechnikę ginie Tadeusz Semadeni – wiceprokurator, sędzia i rekordzista Polski w pływaniu. Tego dnia umiera również jego syn, strz. plut. Andrzej Semadeni. Oddziały „Golskiego” obsadzają parzystą stronę ul. Nowakowskiego. Aż do końca powstania przebiega tędy linia frontu.

Wsparcie dla „Grzymały”

W nocy powstańcy z Sadyby uderzają na Wilanów i Wolicę. Chcą dać wsparcie przebijającym się z Lasów Chojnowskich i Kabackich oddziałom ppłk. Mieczysława Sokołowskiego „Grzymały”. – Był to bardzo krwawy bój. Dowódca AK gen. Tadeusz Bór-Komorowski wezwał wszystkich żołnierzy z tego rejonu, aby przebijali się do Warszawy w celu kontynuowania walki w mieście – tłumaczy doktor Szymon Niedziela – historyk z Muzeum Powstania Warszawskiego.

Z powodu silnej obrony niemieckiej załamuje się szturm na park i Pałac Wilanowski. Powstańcy ponoszą dotkliwe straty. – Ciężko ranny zostaje ppłk „Grzymała”, dobija go niemiecki patrol – mówi Szymon Niedziela. Ostatecznie ok. 370 dobrze uzbrojonych ludzi przebiło się na Sadybę.

W nocy z Puszczy Kampinoskiej wyrusza na Żoliborz grupa ok. 550 powstańców pod dowództwem mjr. Alfonsa „Okonia” Kotowskiego. Części oddziału nie udaje się dotrzeć do stolicy. Ostrzelani z broni maszynowej tracą łączność z dowództwem i wracają do Puszczy. Pozostali docierają na Żoliborz i dołączają do oddziału por. Witolda Pełczyńskiego. Stan oddziału po połączeniu wynosi ok. 750 żołnierzy. Ppłk Mieczysław Niedzielski „Żywiciel” kieruje go do natarcia na Dworzec Gdański.

Dywizja bez wartości

Generał dowodzący korpusem węgierskim oznajmia dowódcy 9. Armii niemieckiej, że „użycie jego dywizji dla zapobieżenia dopływu posiłków polskich do Warszawy nie da żadnego skutku. Ludność polska zawsze odnosiła się życzliwie do Węgrów dzięki trwającej od kilkuset lat tradycyjnej przyjaźni. Wojska generała skłonne są raczej do bratania się z ludnością. Wojsko jest jeszcze w rękach oficerów, choć nie wiadomo jak długo”. Dowódca 9. Armii rezygnuje ze wcześniejszych zamierzeń, oceniając, że wartość bojowa tej dywizji jest prawie żadna.

18 sierpnia

18 sierpnia 1944, piątek. Wschód słońca 5:39, zachód 20:12, średnia temperatura powietrza 21°C, słonecznie. W nocy mokotowskie oddziały zajmują Sielce, Sadybę i część Czerniakowa. W dzień Niemcy rozpoczynają przeciwnatarcie. Od rana lotnictwo niemieckie bombarduje Stare Miasto, zwłaszcza okolice rynku i Banku Polskiego przy Bielańskiej. Wróg przepuszcza silny atak na ruiny Zamku Królewskiego. Trwa silny ostrzał artyleryjski i moździerzowy okolic PWPW przy ul. Sanguszki, szpitala Jana Bożego przy Bonifraterskiej i Muranowa. Pocisk najcięższego moździerza "Karol Morser" przebija kilka pięter domu przy ulicy Moniuszki, w którym mieści się słynna "Adria". Uderza w suterenę i nie wybucha.

...

Płonie Podwale, Piwna i Świętojerska. W okolicy katedry św. Jana przez cały dzień toczą się ciężkie walki. Niemcy próbują dotrzeć do swej odciętej załogi w budynku PAST-y przy Zielnej.

Walki o Politechnikę

Powstańcy z rejonu ul. Królewskiej odpierają wszystkie ataki. W południowej części Śródmieścia od czterech dni trwają zacięte walki o rozległy teren Politechniki. Silny atak niemiecki zmusza powstańców do opuszczenia fabryki przy Belwederskiej oraz odcinka ul. Czerniakowskiej.

W Śródmieściu kpt. Wacław „Hal” Stykowski brawurowo wykorzystuje chwilową bierność wroga. W wyniku udanego natarcia wypiera nieprzyjaciela z linii ul. Grzybowskiej w stronę Krochmalnej. Powstańcom udaje się odzyskać utracone poprzedniego dnia Koszary Policji przy ul. Ciepłej oraz magazyny firmy „Pluton” przy Grzybowskiej. Zacięte walki toczą się w rejonie zajezdni tramwajowej przy ul. Sierakowskiej. Oddziały ppłk. Jana „Leśnika” Szypowskiego ponoszą duże straty. Sam dowódca zostaje ciężko ranny.

Kapitulacja jednoznaczna z masakrą

W godzinach popołudniowych do polskich stanowisk przy Ogrodzie Saskim zbliżają się Niemcy z białą flagą. Przekazują list Ericha von dem Bacha, głównodowodzącego siłami niemieckimi, do dowódcy powstania z propozycją kapitulacji i obietnicą prawa kombatanckiego. Gen. „Bór” nie daje żadnej odpowiedzi. Jak później wspomina, „kapitulacja w naszym przekonaniu była równoczesna ze zbiorową masakrą ludności i wojska. Żołnierzy Armii Krajowej Niemcy nazywali bandytami, a wziętych do niewoli rozstrzeliwali”. Prawa kombatanckie zostają im przyznane dopiero 30 sierpnia.

17 sierpnia

17 sierpnia 1944, czwartek. Wschód słońca 5:38, zachód 20:14, średnia temperatura powietrza 20°C, pogodnie, wieczorem pochmurno W nocy żołnierze z batalionu "Czwartaków" dokonują śmiałego wypadu na "Czerwony Dom" przy ul. Rybaki. Pozorując atak z jednej strony, podkładają od tyłu pod budynek kilkanaście niewypałów - tzw. krów - i je detonują. Siła wybuchu częściowo zawala budynek zabijając wielu Niemców. Pozostali przy życiu uciekają. Z rozkazu płk. Antoniego Chruściela "Montera" oddziały ppłk. Stanisława Kamińskiego "Daniela" przejmują część Sielc, Czerniakowa i Sadybę. W Lasach Chojnowskich organizują się oddziały AK przybyłe na odsiecz Warszawie i przebijające się do miasta. Na Żoliborzu powstańcy odpierają atak niemiecki z gmachu Instytutu Chemicznego w kierunku pl. Henkla, zadając nieprzyjacielowi dotkliwe straty.

...

Nieprzyjaciel prowadzi silny ostrzał Starego Miasta oraz ulice Miodową, Kapucyńska, Hipoteczną. Spadają setki bomb i pocisków. Płoną m.in.: katedra św. Jana i najstarszy w Warszawie kościół Najświętszej Marii Panny na Nowym Mieście oraz Ratusz przy placu Teatralnym. W gruzy obracają się domy przy ul. Konwiktorskiej i Franciszkańskiej, przy Świętojerskiej i Długiej.

Odparte natarcia w Śródmieściu

Z ogrodu Saskiego na ul. Królewską oraz Marszałkowską nacierają wrogie czołgi i oddziały piechoty. Powstańcy skutecznie odpierają ataki. Niemcy prowadzą na Woli ostrzał z rejonu placu Starynkiewicza i Dworca Towarowego w kierunku pozycji powstańczych w Domu Kolejowym i w Dworcu Pocztowym. Tu także Polacy skutecznie się bronią. Ze wschodu atakowane są pozycje na Rybakach. Z zachodu Niemcy wyprowadzają uderzenie przez gruzy getta na pozycje „Brody 53”.

Po południu na Muranowie niemiecka piechota, pod osłoną czołgów, naciera od północy na zajezdnię tramwajową. Bronią jej oddziały zgrupowania „Leśnika” i batalionu „Czata 49”. Ponawiane są wielokrotne ataki na barykady zamykające pl. Zamkowy, Podwale, Piwną i Miodową. Wieczorem Niemcy atakują barykadę na ul. Leszno, wykorzystując grupę kobiet jako „żywe tarcze”. Atak odparto.

Kolejne podejście

Niemcy podejmują kolejną próbę opanowania północnego Śródmieścia, nacierając z ulicy Towarowej i od północy, wzdłuż Żelaznej, Waliców, Ciepłej, Rynkowej i Granicznej. Atak przetrzymano, choć utracono zabudowania koszar policji przy ul. Ciepłej i magazyny żywnościowe firmy „Pluton” przy ul. Grzybowskiej.

Ginie pierwszy listonosz poczty powstańczej – harcerz Zbigniew Banaś (ps. „Banan”). W chwili śmierci ma 16 lat. W drukowanym na Starym Mieście „Kurierze Stołecznym” ukazuje się tekst napisanej na Woli przez pchor. Józefa Szczepańskiego (ps. „Ziutek”) piosenki Pałacyk Michla.

16 sierpnia

16 sierpnia 1944, środa. Wschód słońca 5:36, zachód 20:16, średnia temperatura powietrza 16°C, słonecznie, lekkie zachmurzenie W nocy Batalion "Czata 49" wypiera Niemców ze Stawek. Przez trzy godziny otrzymuje pozycje, aby ułatwić połączenie z oddziałami ppłk. "Victora" Konarskiego idącymi z Kampinosu. Jest zmuszony do odwrotu przez brak wsparcia ze strony Powązek. Część żołnierzy "Victora" gubi się w lesie i wraca do puszczy. Pozostali przyłączają się do walk na Starym Mieście. Rezygnują jednak z natarcia i wycofują się na Żoliborz. Do ataku przystępuje natomiast batalion "Zośka". Działania żołnierzy załamują się na Nalewkach.

...

W okolice Lasek przybywa mjr Alfons „Okoń” Kotowski. Ma objąć dowództwo nad oddziałami w Puszczy Kampinowskiej. Chce przygotować odsiecz dla walczącej stolicy. W nocy żołnierze z batalionu „Czwartaków” dokonają brawurowej akcji wysadzenia „Czerwonego Domu”. Ginie wielu Niemców.

Ostrzał starówki

Nieprzyjaciel utrzymuje ostrzał artyleryjski i moździerzowy Starego Miasta. Niemcy używają najcięższych pocisków kaliber 60 cm. Jeden taki pocisk może zburzyć całą kamienicę. Na teren obrony nieprzekraczający 10 metrów kwadratowych spadają też bomby lotnicze. Koło południa niemieccy saperzy wysadzają pięciometrową kamienicę przy ul.Przejazd. To jedna z placówek powstańczych. Pod gruzami giną dwaj wybitni poeci – pchor. Zdzisław Leon Stroiński ps. „Chmura” i Tadeusz Gajcy ps. „Topór”.

Pada obrona klasztoru Kanoniczek przy placu Teatralnym. Niemcy przejmują budynek. Ostatni żołnierze Kedywu zostają wyparci z ruin getta na Muranowie. Wróg szturmuje gmach Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Oddział majora Mieczysława „Pełki” Chyżyńskiego skutecznie odpiera ataki. Niemieckie natarcie na Rynek Starego Miasta załamuje się na zaciekle bronionych barykadach u wylotu ulic Podwale, Piwnej i Świętojańskiej. Z trzech czołgów niemieckich atakujących pozycje batalionu „Golskiego” wzdłuż ul. Polnej jeden zostaje uszkodzony.

Niemcy zajmują stację filtrów. Powstańcy coraz dotkliwiej odczuwają brak wody. Na podwórzach kamienic coraz częściej są kopane nowe studnie i ujęcia wody.

Nietrudno o rezygnację

Stalin zawiadamia premierów Churchilla i Mikołajczyka, że władze sowieckie odcinają się od „warszawskiej awantury”. Jednocześnie powołany przez niego prosowiecki rząd lubelski PKWN wydaje decyzję o scenariuszu na wypadek zwycięstwa Powstania Warszawskiego.

Jak pisze tego dnia w swoim dzienniku powstaniec, Bronisław Troński, „załamać się psychicznie naprawdę już nie było trudno. Szczególnie, kiedy widziało się ofiary, a nie widziało się konkretnej pomocy dla walczącej Warszawy. Tego dnia jednak wszystko przyjmowaliśmy jakoś lżej, z większym optymizmem. Po alianckich zrzutkach niczego więcej ponad to, co dostaliśmy, nikt się nie spodziewał, bo, jak donosiło radio brytyjskie, Lot do Warszawy – to lot po śmierć. Myślami byliśmy raczej za Wisłą, znowu pełni oczekiwania”.

Niemieckie radio Berlin nadaje po raz kolejny, fałszywą informację jakoby powstanie zostało „zlikwidowane”.

15 sierpnia

15 sierpnia 1944, wtorek. Wschód słońca 5:34, zachód 20:18, średnia temperatura powietrza 16°C, słonecznie. Odbywają się uroczystości związane z rocznicą „Cudu nad Wisłą”, świętem Matki Boskiej Zielnej i Żołnierza Polskiego. Miron Białoszewski w Pamiętniku z powstania warszawskiego opisuje to wydarzenie w następujących słowach: "Dni się tak nie rozróżniało za bardzo. Ale to jedno święto – 15 sierpnia (wypadało we wtorek) – nagle postanowiono obejść, uczcić. Na przekór. Od rana. [...] Tym razem czekało się też na Cud nad Wisłą. Też z nimi. Po drugiej stronie. I za Żeraniem. Ale żeby przyszli".

...

W nocy alianci po raz kolejny zrzucają broń i amunicję. Niemcy zestrzelili trzy z dwudziestu samolotów. Jeden z nich w płomieniach spada niedaleko powstańczej barykady na Miodowej. Cała załoga ginie, ale Polakom udaje się wymontować działo. Około godziny 10:00 wróg z niespotykaną dotąd siłą atakuje Śródmieście. Niemcy po raz pierwszy używają najcięższych moździerzy „Karl” o średnicy sześciuset milimetrów i wadze tysiąca kilogramów. Uderzają z dwóch stron – od północy i od zachodu.

Prudential w ogniu

Równocześnie ostrzeliwują pozycje powstańcze – Dworzec Pocztowy i Dom Kolejowy. Oddziałom kpt. Wacława Stykowskiego „Hala” i zgrupowaniu „Chrobry II” udaje się odeprzeć wroga na pozycje wyjściowe. Niemcy tracą pięć czołgów i co najmniej 150 żołnierzy. Nieprzyjaciel naciera też na Stare Miasto od Ogrodu Krasińskich. Dąży do sforsowania północno-zachodniej linii obrony. Powstańcy z trudem utrzymują pozycje. Z Ogrodu Saskiego Niemcy prowadzą ostrzał Pałacu Napoleona. W ogniu staje najwyższy budynek Warszawy – Prudential. Pożary wybuchają też na ulicach Moniuszki, Sienkiewicza i Mazowieckiej.

Niemcy uderzają też na barykady przed Bankiem Polskim przy Bielańskiej i na Klasztor Kanoniczek przy pl. Teatralnym. Powstańcy skutecznie odpierają ataki wroga. Okupanci opanowują Pałac Mostowskich. W nocy odbije go oddział „Parasola” z pomocą harcerskiego batalionu „Wigry”. Powstańcy stacjonujący w rejonie Powązek rezygnują z natarcia. Pozbawione łączności, rozproszone oddziały przedzierają się na Żoliborz. Część żołnierzy wycofuje się do puszczy.

Polacy wypatrują odsieczy ze strony Armii Czerwonej. Ambasador Stanów Zjednoczonych William Averell Harriman zwraca się z prośbą o pozwolenie na lądowanie na terenie radzieckim amerykańskich samolotów po dokonaniu zrzutów nad Warszawą. Przychodzi odpowiedź: „Rząd Sowiecki nie może się na to zgodzić. Wybuch walk w Warszawie, do których została wciągnięta ludność Warszawy jest wyłącznie dziełem awanturników i rząd Sowiecki nie może przyłożyć do tego ręki”.

Nasilona propaganda

Jednocześnie nasila się brutalna kampania propagandowa komunistów polskich z Polskiej Partii Robotniczej, wymierzona w Polskie Państwo Podziemne i dowództwo Armii Krajowej. 15 sierpnia 1944 Komitet Centralny PPR w swojej odezwie stwierdza: „Banda sanacyjnych i oenerowskich awanturników i warchołów podnosi dziś swą brudną łapę przeciw Polskiemu Komitetowi Wyzwolenia Narodowego, przeciwko Wojsku Polskiemu, które toczy bohaterską i ofiarną walkę o wyzwolenie ojczyzny. Garstka niepoczytalnych przywódców Armii Krajowej, na rozkaz Sosnkowskiego, w imię nędznych kombinacji politycznych kliki sanacyjnej, pchnęła ludność Warszawy do walki wbrew elementarnym zasadom wojskowym i wbrew uczciwości politycznej”.

O 22:00 z Puszczy Kampinowskiej z odsieczą dla Starego Miasta wyrusza liczący ok. 730 żołnierzy oddział ppłk. Wiktora Ludwika Konarskiego, ps. „Victor”. Powstaje też batalion AK „Rum”. Niemieckie radio DVB podaje informację o upadku Powstania Warszawskiego. Natomiast polski „Biuletyn Informacyjny” rozpoczyna publikację list osób zaginionych.

14 sierpnia

14 sierpnia 1944, poniedziałek. Wschód słońca 5:33, zachód 20:20, średnia temperatura powietrza 17°C, pochmurno z przejaśnieniami. Na Starym Mieście, w obronie Pałacu Blanka, Miodowej i Senatorskiej, powstańcy niszczą trzy czołgi niemieckie. Generał Tadeusz Komorowski "Bór" wydaje rozkaz marszu na odsiecz stolicy wszystkim dobrze uzbrojonym oddziałom partyzanckim AK spoza Warszawy. Powstańcom poddaje się placówka niemiecka w domu przy Alejach Jerozolimskich 32, obsadzona przez wcielonych do Wehrmachtu rodaków z Bydgoszczy.

...

Trwają niemieckie ataki na Starówkę od Leszna przez Tłomackie w kierunku Bielańskiej. Niemcom atakującym z zajezdni tramwajowej na Sierakowskiej udaje się wbić „klin” między zgrupowania „Radosława” i „Leśnika”. Trwa zacięta walka o barykadę i budynek PAST-y. Około południa nieprzyjaciel atakuje Muranów, uderzając od strony Fortu Traugutta, Dworca Gdańskiego i Stawek w kierunku Zajezdni Tramwajowej przy ul. Sierakowskiej.

Transporter „Jaś”

Pod wieczór oddziałom mjr. Gustawa Billewicza „Sosny” i kpt. Stefana Kaniewskiego „Nałęcza” udaje się wyprzeć Niemców z utraconych pozycji. Na ul. Bartoszewicza na Powiślu żołnierze „Krybara” zdobywają transporter opancerzony. W środku znajdują trzy karabiny maszynowe i duży zapas amunicji. Powstańcy nazywają go „Jaś”. Po śmierci dowódcy – na jego cześć – zmieniają nazwę na „Szary Wilk”. Żołnierze batalionu „Kiliński” biorą do niewoli 17 żołnierzy z 4. batalionu grenadierów wschodniopruskich. Jeńcy zeznają, że ich kompania poniosła 50 procent strat w walkach w Warszawie.

Tego dnia hitlerowcy odcinają miasto od bieżącej wody. Przestają działać wodociągi przy ul. Koszykowej. Rozpoczyna się dramatyczna ewakuacja Szpitala Maltańskiego z ul. Senatorskiej do Śródmieścia.

„Do Polek Walczącej Warszawy” przez radio przemawia generałowa Helena Sikorska: „Ślubujemy Wam w imię wszystkiego, co Wam i nam drogie, że gdy Bóg pozwoli wrócić (…), Wy nam wskazywać będziecie drogę, bowiem Wy urosłyście ponad inne Polki”.

13 sierpnia

13 sierpnia 1944, niedziela. Wschód słońca 5:31, zachód 20:22, średnia temperatura powietrza 20°C, pochmurno. Trwa ofensywa na starówkę. Blisko 10-tysięczny korpus nieprzyjacielski, wyposażony w ciężką broń, czołgi i wspierany samolotami, otrzymał rozkaz szybkiej likwidacji tego kotła. Z Wybrzeża Gdańskiego hitlerowcy atakują ulicę Boleść. Z Dworca Gdańskiego – Bonifraterską, od strony ul. Dzikiej – Stawki i Pokorną. Z ruin getta uderzają na ul. Nalewki i Ogród Krasińskich, z pl. Teatralnego na Ratusz. Po kilkugodzinnej walce oddziały powstańcze ponoszą dotkliwe straty. Powstrzymują nieprzyjaciela, tracą jednak ostatecznie Stawki. Wycofują się z ul. Rymarskiej. Z chwilą ostatecznego upadku Stawek zamyka się pierścień wojsk niemieckich wokół Starego Miasta.

...

Po południu żołnierze batalionu „Gustaw” wprowadzają w ulicę Podwale porzucony niemiecki pojazd specjalny SdKfz 301 Ausf. C Schwere Ladungsträger B-IV. Nie wiedzą, że jest to pułapka wypełniona materiałem wybuchowym. O godzinie 19.00 na ul. Kilińskiego pojazd eksploduje, powodując masakrę wśród powstańców i ludności cywilnej. Ginie ponad 300 osób, wśród nich wielu żołnierzy (m.in. Zawiszak Michał Woynicz-Sianożęcki, Michał Światopełk-Mirski) i osób cywilnych (m.in. aktor dramatyczny Józef Orwid). Ranny jest gen. Tadeusz Bór-Komorowski znajdujący się w tym czasie w pałacu Raczyńskich.

Upadek natarcia Śródmieścia

Ok. godz. 20.00 rusza natarcie oddziałów śródmiejskich. Celem jest odzyskanie połączenia między Śródmieściem a Starówką. Około godz. 1.00 natarcie upada w rejonie Hal Mirowskich. W nocy z 13 na 14 oddziały pułku „Baszta” nacierają z Mokotowa w kierunku Śródmieścia. Atak załamuje się pod silnym ogniem nieprzyjaciela. Powstańcy ponoszą dotkliwe straty. Nie udaje się opanować koszar SS, mieszczących się w szkole na rogu Kazimierzowskiej i Narbutta, ani tzw. Domu Wedla na rogu Puławskiej i Madalińskiego.

W parku Skaryszewskim rozbija się jeden z brytyjskich samolotów typu „Halifax” dokonujących zrzutu. Ginie sześciu członków załogi. Jeden z alianckich samolotów zrzuca wieniec z napisem „From the British solidiers to our fighting comrades of the Polish Army – od brytyjskich żołnierzy dla walczących towarzyszy polskiej armii.

Kronika

W kinie „Palladium” przy ul. Złotej, przy pełnej sali, odbywa się pierwszy pokaz powstańczej kroniki filmowej.

Z przemówienia następcy Prezydenta Rzeczypospolitej Tomasza Arciszewskiego, nadanego w Polskim Radiu z Londynu: „Walczycie o niepodległość Polski, a naszym zadaniem tutaj jest stać nieugięcie na straży, aby ta walka nie była beznadziejna, ażeby ci, którzy umierają, umierali z tą wiarą, że Polska będzie wolna i szczęśliwa, i ażeby demokracja światowa znała Waszą walkę i Wasze poświęcenie”.

12 sierpnia

12 sierpnia 1944, sobota. Wschód słońca 5:29, zachód 20:24, średnia temperatura powietrza 21°C, słonecznie. Cały dzień trwa zażarty bój o Stawki. Magazyny kilkukrotnie przechodzą z rąk do rąk. W czasie walk zostaje ranny płk "Radosław". Dowództwo zgrupowania obejmuje szef sztabu zgrupowania, mjr Wacław Janaszek "Bolek". Powstańcy odpierają ataki nieprzyjaciela na barykady Podwala, Świętojańskiej, Piwnej, Senatorskiej, Miodowej oraz na ratusz i Pałac Blanka.

...

Niemcy kierują silne uderzenie na Ogród Krasińskich, Pałac Mostowskich oraz na barykady Leszna. Zapada decyzja o przeniesieniu kwatery Komendy Głównej AK z silnie ostrzeliwanej szkoły przy ul. Barokowej 6 do gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości przy ul. Długiej 7.

Chrobry II

W rejonie pl. Starynkiewicza do ataku przystępują oddziały RONA. Po ciężkich walkach nieprzyjaciel zmusza oddziały zgrupowania „Chrobry II” do wycofania się z budynku Dyrekcji Wodociągów i Kanalizacji, Domu Turystycznego, gmachu Wojskowego Instytutu Geograficznego i Starostwa Powiatowego. „Chrobry II” utrzymuje północną stronę Al. Jerozolimskich, z Domem Kolejowym i Dworcem Pocztowym. Równocześnie nieprzyjaciel naciera wzdłuż ul. Grzybowskiej i z Chłodnej wzdłuż Żelaznej i Waliców. Atak zostaje odparty.

O godz. 15.30 Niemcy rozpoczynają ponowny atak na Leszno. Piechota wsparta trzema czołgami forsuje barykady, a następnie opanowuje ul. Rymarską. Kontratak oddziałów ppłk „Kuby” powoduje, że wieczorem cały utracony w ciągu dnia teren ponownie jest w rękach powstańców.

Masakra na Ochocie

Szaleją pożary w gęstej zabudowie Starego Miasta.

Tysiące ludzi giną na Ochocie – obrzuceni granatami w piwnicach, rozstrzeliwani w bramach i na skwerach. Pijani żołdacy kłują bagnetami chorych i starych. Setki kobiet zostają zgwałcone i zamordowane.

11 sierpnia

11 sierpnia 1944, piątek. Wschód słońca 5:28, zachód 20:26, średnia temperatura powietrza 20°C, niewielkie opady. W pochmurny dzień na Woli Niemcy ruszają do gwałtownego ataku. Wdzierają się do magazynów przy Stawki. Kontrnatarcie, na którego czele staje podpułkownik Jan Mazurkiewicz pseudonim "Radosław", doprowadza do wyparcia stamtąd Niemców. Dowódca zostaje kilkakrotnie ranny. Ginie jego brat, dowódca batalionu "Miotła", kapitan Franciszek Mazurkiewicz pseudonim "Niebora" oraz porucznik Tadeusz Wiwatowski "Olszyna".

...

W walkach na Muranowie śmierć ponosi 115 powstańców, a 140 zostaje rannych. Odbita Stawki stają się wysuniętym w kierunku niemieckich pozycji bastionem. Powstańcy opuszczają natomiast ostatecznie rejon wolskich cmentarzy.

Upadek „Reduty Wawelskiej”

Pada też ostatni punkt oporu na Ochocie – „Reduta Wawelska”. Oddziały ppor. Jerzego Gołembiowskiego „Stacha” ewakuują się kanałami w kierunku Śródmieścia i Mokotowa. Oddziały RONA opanowują Ochotę i Alejami Jerozolimskimi zbliżają się do placu Starynkiewicza.

Generalne natarcie Niemcy kierują na ulicę Okopową, w rejon cmentarzy i ruin getta.

Na Starym Mieście oddziały Reinefartha przeprowadzają natarcie pod osłoną artylerii z pociągu pancernego i z baterii na wschodnim brzegu Wisły. Atak wspierają ponadto lotnictwo, czołgi i moździerze. Radiostacja „Burza” zostaje zniszczona pod gruzami Poczty Głównej. W dzienniku „Warszawianka” odezwa Żydowskiej Organizacji Bojowej apelującej o udział wszystkich Żydów w oddziałach powstańczych.

W nocy z 11 na 12 sierpnia załoga Starego Miasta przyjmuje zrzuty broni i amunicji.

10 sierpnia

10 sierpnia 1944, czwartek. Wschód słońca 5:26, zachód 20:28, średnia temperatura powietrza 18°C, zachmurzenie zmienne. Niemcy wzywają cywilów do opuszczenia stolicy. Hitlerowcy wystosowali ultimatum, którego treść umieścili na ogłoszeniach rozrzucanych z samolotów po Warszawie. Po raz pierwszy użyli moździerza „Karl” (kal. 610 mm, waga pocisku 2200 kg). To nie ostudziło jednak woli walki Polaków. Nocą otrzymują amunicję i broń od Brytyjczyków, którzy przeprowadzili udane zrzuty nad Kampinosem, Śródmieściem i Mokotowem.

...

Powstańcy wzmacniają swoje pozycje od Alei Ujazdowskich po ulicę Książęcą. Mimo naporu nieprzyjaciela, utrzymują też placówki przy ulicy Okopowej, w rejonie cmentarzy i na Stawkach. Udaje się też odzyskać placówki przy Karowej, a na Powiślu umacniają swoje pozycje oddziały kpt. „Krybara”. Udaje im się odzyskać placówki na Karowej, a od strony ul. Kopernika obsadzają spalony Plac Staszica.

Elektrownia pod ostrzałem

Oddział porucznika Andrzeja Chyczewskiego „Gustawa” przedostaje się do Lasów Chojnowskich, a grupa podporucznika Jerzego Gołębiowskiego „Stacha” kanałami dociera do Śródmieścia. Nie wszyscy. Kilku, w tym dowódca, zabłądziwszy ginie, wychodząc na stronę niemiecką. Zgrupowanie „Chrobry II” zdobywa browary Haberbuscha miedzy Grzybowską a Krochmalną.

Trwa systematyczny ostrzał Elektrowni Warszawskiej, która nieprzerwanie zaopatruje miasto w prąd. Na Ochocie oddziały RONA prowadzą dalszą pacyfikację dzielnicy. „Reduta Wawelska” nadal odpiera ataki wroga. Wieczorem, po dwóch dniach kopania, obrońcy Reduty mają gotowe przejście do kanałów.

Z raportu w dzienniku bojowym 9. Armii niemieckiej: „W Warszawie nasze grupy szturmowe posuwają się powoli. Powstańcy wzmacniają swoje punkty oporu. „Grupa Kamiński” walczy jeszcze na Ochocie: wydaje się, że chwilowo rabunek jest dla niej ważniejszy”.

Międzynarodowe ostrzeżenie

BBC nadaje ostrzeżenie we wszystkich językach europejskich pod adresem hitlerowców. Jego treść brzmi: Raporty otrzymane od dowódcy Polskiej Armii Krajowej walczącej w Warszawie stwierdzają, że niemieckie władze wojskowe nie tylko rozstrzeliwują polskich jeńców wziętych do niewoli podczas działań wojennych w stolicy, lecz również wbrew wszelkim zasadom humanitarnym i prawu międzynarodowemu traktują w najbardziej nieludzki sposób ludność cywilną Warszawy. Wojska niemieckie nachodzą całe dzielnice miasta, mordując z premedytacją mężczyzn, kobiety i dzieci, używając ich jako osłony dla swoich czołgów i wozów pancernych.

Ostrzega się niniejszym niemieckie władze wojskowe i cywilne oraz podległy im personel wojskowy i cywilny, że:

1) wszelkie osoby, zarówno wojskowe, jak i cywilne, odpowiedzialne za nakazywanie lub wykonywanie tych okrucieństw, będą odnalezione i należycie ukarane przez zwycięskie Narody Zjednoczone;

2) niemieckie władze wojskowe w strefie działań wojennych będą odpowiedzialne za bezpieczeństwo i odpowiednie traktowanie polskiej ludności cywilnej w ogóle, a wziętych do niewoli żołnierzy Polskiej Armii Krajowej w szczególności.

9 sierpnia

9 sierpnia 1944, środa. Wschód słońca 5:24, zachód 20:30, średnia temperatura powietrza 21°C, słonecznie, wieczorem pochmurno, lokalne deszcze. Słonecznego 9 sierpnia cały czas trwa zacięta bitwa o cmentarz żydowski na Woli, ale też o cmentarze kalwiński i ewangelicki. Dowódca Grupy "Północ" wycofuje batalion "Parasol" z Woli na Stare Miasto. Oddział batalionu "Chrobry I" próbuje zniszczyć pociąg pancerny ostrzeliwujący Starówkę z Dworca Gdańskiego.

...

Rynek przeżywa potężne bombardowanie, co powoduje zniszczenie wielu kamienic. Są duże straty wśród cywilów. Odparto silne natarcia niemieckie na barykadę Miodowa-Senatorska oraz na Elektrownię i podstację filtrów przy ulicy Lipowej. Na Mokotowie udaje się zająć obszar między Puławską, Szustra, Aleją Niepodległości i Woronicza. W Śródmieściu powstańcy bronią się w budynku Dyrekcji Wodociągów i Kanalizacji. W pocie czoła powstaje powstańcza broń – butelki zapalające, granaty i granatniki, które mogą wyrzucić pocisk na odległość kilkudziesięciu metrów.

Wróciło Polskie Radio

Z lokalu przy ulicy Dąbrowskiego – po pięciu latach przerwy – na falach krótkich zaczyna nadawać Polskie Radio. Pierwsza audycja rozpoczęła się „Warszawianką” i słowami: „Halo, halo, tu Polskie Radio Warszawa. Polskie Radio przerwało swą służbę przy mikrofonach 30 września 1939 r. w wolnej Warszawie. Przez cały czas okupacji praca jego nie ustawała, praca konspiracyjna. Dziś w wyzwolonej Warszawie stajemy z całym społeczeństwem do walki o wolność Rzeczpospolitej”. Na ulicach instalowane są głośniki. W „Reducie Wawelskiej” powstańcy przekopują się z piwnic do sieci kanałów być mieć drogę odwrotu.

Okupacyjne władze uciekają z pałacu Brühla i Warszawy. Podczas ewakuacji celnymi strzałami zabity zostaje zastępca gubernatora dystryktu warszawskiego Herbert Hummel, lekko ranny jest gubernator Ludwig Fischer. Dowódca 9. armii generał Vormann wysyła meldunek o sytuacji w Warszawie. Informuje w nim, że zdławienie powstania obecnymi siłami jest niemożliwe. Domaga się dodatkowo silnej dywizji z bronią ciężką. Polscy żołnierze muszą jednak opuścić fabrykę Monopolu Tytoniowego.

Słowa Stalina

Józef Stalin kieruje do Premiera Rzeczpospolitej Mikołajczyka słowa: „Szkoda mi Waszych ludzi, którzy przedwcześnie stanęli do walki o Warszawę”. Jak później się okazało, były to słowa zapowiadające brak reakcji sowieckiej i milczące przyzwolenie na egzekucję miasta przez Niemców. Dopiero w drugiej połowie września odbywa się lądowanie nielicznych żołnierzy 1 Armii Ludowego Wojska Polskiego.

W boju o cmentarz ewangelicki ginie córka Melchiora Wańkowicza – Krystyna.

8 sierpnia

8 sierpnia 1944, wtorek. Wschód słońca 5:23, zachód 20:31, średnia temperatura powietrza 20°C, słonecznie. Tego dnia warszawscy powstańcy uruchamiają stację nadawczą "Błyskawica". Dzięki niej świat dowiadywał się o przebiegu walk w Warszawie, gehennie ludności stolicy, o bestialstwie Niemców i zniszczeniach miasta. Radiostacja nadaje z budynku PKO przy ulicy Jasnej. Jej działalność rozpoczyna się od emisji sygnału rozgłośni, którą była "Warszawianka". Potem przemawia Zbigniew Świętochowski, pseudonim "Krzysztof". - Halo, tu mówi "Błyskawica". Stacja nadawcza Armii Krajowej w Warszawie, na fali 32,8 oraz 52,1 m. Duch Warszawy jest wspaniały. Wspaniałe są kobiety Warszawy. Są wszędzie - na linii razem z żołnierzami lub jako sanitariuszki albo też łączniczki. Nawet dzieci ożywione są cudownym duchem męstwa. Pozdrawiamy wszystkich wolność miłujących ludzi świata. Żołnierzy Polski walczących we Włoszech i we Francji, polskich lotników i marynarzy - mówi.

...

Tymczasem Niemcy bezskutecznie atakują powstańcze pozycje na Bielańskiej, w ratuszu na placu Bankowym i na Rybakach. Polacy przeprowadzają ofensywę – udaje się opanować browar Haberbuscha i budynek wodociągów przy placu Starynkiewicza.

Walka o Aleje Jerozolimskie

Podpalono domy na Krakowskim Przedmieściu od pl. Zamkowego do ul. Karowej. Starówka jest już na pierwszej linii frontu. Trwa też bój o Aleje Jerozolimskie. Wielogodzinna walka kończy się porażką Niemców. Lotnictwo zrzuca bomby zapalające. Niemcy, dążąc do utrzymania trasy Chłodna-Ogród Saski, starają się odrzucić polskie oddziały z sąsiednich ulic. Nie udaje się. Powstańcy utrzymali pozycje, przechodząc nawet do akcji zaczepnych. Nie udają się też Niemcom próby rozbicia utworzonego w nocy przejścia przez Aleje. Nie ustaje natomiast pacyfikacja Ochoty. Tam ósmego dnia powstania giną m.in. pisarze Karol Irzykowski i Juliusz Kaden-Bandrowski.

Ginie też Antoni Szczęsny Godlewski ps. „Antek Rozpylacz” – dzisiaj symbol bohaterstwa i heroizmu walczącej stolicy. Jego pseudonim wziął się stąd, że posługiwał się pistoletem maszynowym typu „STEN”. Z relacji powstańców wynika, że na polu bitwy był szalony – narwany wręcz, niezwykle dzielny, ale i bezwzględny. Dobry kolega, bardzo sympatyczny i bardzo przystojny. Polował na „gołębiarzy”, czyli ukrytych na poddaszach niemieckich strzelców wyborowych. Udało mu się z sześcioosobowym oddziałem odbić grupę cywilów, która Niemcom służyła jako żywa tarcza.

Przez swoją żywiołowość zginął w ataku na „Cristal”, trafiony serią strzałów z CKM, w trakcie przygotowania ataku wspierającego Batalion „Bełt” niedaleko rogu ul. Brackiej i Al. Jerozolimskich. Ciało poległego spod ognia wyniosła jego narzeczona Janina Grzybowska pseudonim „Nina”.

7 sierpnia

7 sierpnia 1944, poniedziałek. Wschód słońca 5:21, zachód 20:33, średnia temperatura powietrza 19°C, słonecznie. Niemcy panują całkowicie na linii Wolska – Chłodna – Ogród Saski. Odcinają Stare Miasto i cmentarze od Śródmieścia - powstańcom pozostają tylko kanały. W nocy rozpocznie się budowa wykopu i barykady osłaniającej przejście Al. Jerozolimskimi ze strony północnej na południową, czyli z domu nr 20 do domu nr 17. Przejście to zapewni łączność oddziałom z obu części Śródmieścia do ostatniego dnia powstania. Dla ludności cywilnej będzie szlakiem ewakuacyjnym. Wąskim klinem w pozycjach wroga tkwią jedynie oddziały "Radosława", które utrzymują się na cmentarzu żydowskim, przy Gęsiej, Spokojnej i Dzikiej.

...

Nie mogąc przedostać się na Żoliborz, płk Karol Ziemski „Wachnowski” – dowódca nowej Grupy Północ, organizuje obronę bombardowanej Starówki. Żołnierze z batalionu „Bończa” na pl. Zamkowym zdobywają niemiecki transporter opancerzony. Pojazd nazwany przez nich „Starówka” nie zostanie jednak nigdy wykorzystany bojowo przez oddziały AK. Powstańcy spotykają się z nową bronią – goliatami. Są to zdalnie sterowane miniaturowe czołgi, naładowane materiałem wybuchowym. Podprowadzane pod polskie pozycje, eksplodują z niezwykłą siłą.

Grupa „Północ”

Na Woli trwają ciężkie walki batalionu „Parasol” o utrzymanie Cmentarza Kalwińskiego. Batalion „Zośka” prowadzi wymianę ognia w gruzach dawnego getta osłaniając zgrupowanie Kedyw. Na Mokotowie sukces – siły powstańcze zdobywają nowe tereny: ulicę Szustra od Puławskiej do Niepodległości oraz ul. Belgijską po skarpę. Powstaje grupa „Północ” pod komendą ppłk Karola Ziemskiego „Wachnowskiego”. Obejmuje oddziały Woli – z Kedywem, Starówki, Żoliborza i Puszczy Kampinoskiej. Wieczorem oddziały „Zagończyka” na pl. Mirowskim, pod naciskiem przeważających sił wroga, zostają zepchnięte na ul. Grzybowską i pl. Grzybowski.

W kilku punktach miasta, m.in. na Nowym Świecie, hitlerowcy znów nacierają pod osłoną polskich kobiet lub rannych powstańców, pędząc ich przed czołgami. Na Woli trwa akcja „czyszczenia arterii wschód-zachód”. Od świtu oddziały gen. Reinefartha wypierają powstańców z rejonu ulic Chłodnej i Ogrodowej, Hal Mirowskich, pl. Mirowskiego i pl. Żelaznej Bramy. Niemcy masowo mordują cywilów. Z mieszkańców Warszawy tworzą „żywe barykady”. W egzekucji zostaje rozstrzelany Naczelny Kapelan Armii Krajowej, ks. płk Tadeusz Joachimowski. Na Ochocie oddziały RONA przesuwają się na wschód. Trwa okrutna pacyfikacja dzielnicy. Broni się jedynie budynek przy Wawelskiej 60.

Morale żołnierzy

Ci, którym udało się uciec z warszawskiej Woli, opowiadają powstańcom o okrucieństwach, jakich dopuszczają się Niemcy na żołnierzach, ludności cywilnej, kobietach, dzieciach, zdrowych i kalekach. Wieści są tak straszne, że mało kto może w nie uwierzyć. Oficerowie i podoficerowie zakazują rozmów na ten temat z uwagi na morale żołnierzy.

Powołana poprzedniego dnia Harcerska Poczta Polowa dostarczyła adresatom ponad 900 listów. Spod pióra Bronisława Lewandowskiego wychodzi pieśń „Marsz Żoliborza”.

6 sierpnia

6 sierpnia 1944, niedziela. Wschód słońca 5:19, zachód 20:35, średnia temperatura powietrza 18°C, słonecznie. Ofiary cywilne na Woli liczone są w dziesiątkach tysięcy. O godzinie 6:00 wzmagają się walki w okolicach cmentarzy wolskich. Oddziały gen. Reinefahrta wypierają z nich powstańców. Po ciężkich starciach wycofują się oddziały kpt. Wacława Stykowskiego „Hala”. Do kontrataku ruszają powstańcy zgrupowania „Radosław” - odbijają cmentarze: Ewangelicki i Kalwiński. Sytuacja jest jednak krytyczna. W walkach ciężkie rany odnoszą: dowódca obwodu Wola ppłk Jan Tamowski "Waligóra" i dowódca "Parasola" kpt. Adam Borys "Pług".

...

Powstańcy nadal skutecznie odpierają ataki Niemców w Al. Jerozolimskich. W rejonie ul. Królewskiej i placu Małachowskiego zostaje sformowane nowe zgrupowanie – „Bartkiewicza”. XI zgrupowanie kpt. Gustawa „Sosny” Billewicza walczy z brakiem broni i amunicji. Żołnierze są zmuszeni wycofać się z rejonu browarów przy Grzybowskiej do gmachu Sądów na Lesznie.

Prąd dla miasta

Na Powiślu załoga Elektrowni nieprzerwanie wytwarza prąd dla walczącego miasta, a jednocześnie broni pozycji na Wybrzeżu Kościuszkowskim. Utrwala się powstały dzień wcześniej podział walczącego miasta na trzy części: Grupa Północ obejmuje rejon cmentarzy, Stare Miasto, Żoliborz i Kampinos; Śródmieście jest połączone z Powiślem i Czerniakowem; Grupa Południe obejmuje Mokotów wraz z Sadybą oraz Lasy Kabackie i Chojnowskie.

Batalion SS pod dowództwem Oberführera Dirlewangera uderza na Wolę. Oddział złożony jest z kryminalistów. Esesmani dopuszczają się wielu aktów ludobójstwa w kolejnych dzielnicach Warszawy – mordują ludność cywilną i rannych powstańców. Równocześnie Niemcy przystępują do natarcia wzdłuż linii Chłodna – Elektoralna, w kierunku Żelaznej Bramy. Około godz. 15:00 Niemcy zajmują Szpital im. Karola i Marii mordując ponad 100 rannych. Po południu czołówki niemieckie docierają do Hal Mirowskich i przedzierają się w rejon Ogrodu Saskiego. Uwalniają gen. Stahela i gubernatora Fischera, przebywających w Pałacu Brühla od początku Powstania.

Powstańczy Żoliborz

Na koniec dnia Powstańcy kontrolują cały dolny Żoliborz. Ziemią niczyją pozostaje Marymont. W Śródmieściu zaczyna działać Harcerska Poczta Polowa, którą kieruje ppor. hm. Przemysław Górecki „Kuropatwa”. Obsadzają m.in. browar Haberbuscha i Schielego przy ul. Ceglanej. Dzięki dużym zapasom jęczmienia jego magazyny stają się olbrzymim spichlerzem dla powstańców i głodującej ludności Warszawy.

Na terenie warsztatów naprawczych taboru kolejowego w Pruszkowie Niemcy zakładają obóz przejściowy dla ludności cywilnej – „Dulag 121”. Przejdzie przez niego ponad pół miliona warszawiaków, ewakuowanych z walczącej stolicy.

Elżbieta Ostrowska „Ela” przedostaje się kanałami ze Śródmieścia na Mokotów Jest to początek stałej łączności kanałowej między dzielnicami.

5 sierpnia

5 sierpnia 1944. Sobota. Wschód słońca 5:18, zachód 20:37, średnia temperatura powietrza 16°C, słonecznie. Po godzinie pierwszej w nocy alianci zrzucają broń i amunicję na cmentarz Żydowski i Powązkowski oraz w rejonie ul. Młynarskiej. Od godziny siódmej odziały SS szturmują Wolę. Chcą uwolnić dowódcę niemieckiego garnizonu gen. Stahela i gubernatora Fischera oraz odzyskać przelotówkę wschód-zachód przez most Kierbedzia. Jednocześnie z całą bezwzględnością realizują rozkaz Hitlera: każdego mieszkańca należy zabić, nie brać żadnych jeńców.

...

Bezpośrednio po zajęciu fragmentów dzielnicy Niemcy dokonują rzezi ludności cywilnej. Wywlekają mieszkańców z domów i rozstrzeliwują. Oprawcy z premedytacją zabijają dzieci na oczach matek, żywcem wrzucają niemowlęta do ognia, zabawiają się polowaniem na ludzi. Nielicznym udaje się zbiec ku Śródmieściu i ulicy Okopowej.

Masakra w szpitalu na Płockiej

Mimo bohaterskiego oporu powstańców Niemcy zdobywają kolejne rejony, obrzucają domy granatami i podpalają. Po wtargnięciu do szpitala na Płockiej zabijają dyrektora dr Mariana Piaseckiego, prof. Janusza Zeylanda oraz kapelana, ks. Kazimierza Ciecierskiego. Następnie rozstrzeliwują 60-osobowy personel oraz około 300 rannych i chorych. Ten sam los spotyka personel i chorych szpitala św. Łazarza przy Lesznie.

Zamordowano od 30 tys. do 65 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Była to prawdopodobnie największa jednorazowa masakra ludności cywilnej dokonana w Europie w czasie II wojny światowej. 5 sierpnia 1944 roku, wieczorem stosy trupów zalegają na ulicach. Mężczyźni, których jeszcze nie rozstrzelano, zostali zagonieni do usuwania ciał. Wrzucają je do płonących budynków lub układają w stosy, oblewają naftą i palą.

Na Mokotowie kobiety z domu przy Puławskiej 1 jako żywa tarcza pędzone są przed czołgami, które szły z odsieczą załodze tzw. „Małej PASTY” na ul. Piusa XI.

Z kolei polscy żołnierze pod dowództwem „Golskiego” zdobywają niemiecki szpital polowy przy ul Śniadeckich. Na Ochocie dwie odizolowane od siebie grupy powstańcze – Reduta Kaliska i Reduta Wawelska – bronią dostępu do ważnej arterii przelotowej: Al. Jerozolimskie – most Poniatowskiego. Ok. godz. 17 batalion „Zośka” zdobywa „Konzentrationslager Warschau” – obóz przy ul. Gęsiej, uwalniając więzionych tam Żydów – 324 mężczyzn i 24 kobiet.

Trzy centra walki

Nie więcej niż 300 Powstańców broni swych pozycji przed przeważającymi siłami brygady RONA. Płk Antoni Chruściel „Monter” dokonuje reorganizacji oddziałów. Powstają trzy ośrodki walki: „Śródmieście”, „Południe” i „Północ”.

Ok. godz. 19 przybywa do Warszawy gen. broni SS i policji Erich von dem Bach, mianowany przez Himmlera głównodowodzącym niemieckich sił zwalczających Powstanie. Okręgowy Delegat Rządu naWarszawę, Marceli Porowski „Sowa” obejmuje pełnię władzy cywilnej w mieście.

4 sierpnia

4 sierpnia 1944, piątek. Wschód słońca 5:16, zachód 20:39, księżyc w pełni, średnia temperatura powietrza 17°C, lokalne deszcze, pochmurno, wieczorem przejaśnienia. O świcie powstańcy opuszczają po trudnych i zaciętych walkach budynek PAST-y. Sztab Komendy Okręgu AK przenosi się ze zburzonego hotelu „Victoria” do gmachu PKO na rogu Świętokrzyskiej i Jasnej. Oddziały kpt. Józefa Krzyczkowskiego „Szymona” przegrupowują się w rejonie Izabelina, Sierakowa i Truskawia. Na Żoliborzu nastąpiło umocnienie pozycji powstańczych, będących w stałej styczności bojowej z wrogiem.

...

Oddziały AK opanowują teren pomiędzy pl. Wilsona i pl. Inwalidów oraz Alei Wojska Polskiego. Oddziały „Radosława” nacierają na getto – niestety bez sukcesu. A w Śródmieściu powstańcy przeprowadzają udany atak na „Soldatenheim” w gimnazjum imienia Królowej Jadwigi. W okolicach pl. Narutowicza zdobyto czołg.

Śmierć Baczyńskiego

Tego dnia, po południu, pod pałacem Blanka na placu Teatralnym ginie w walce jeden z najwybitniejszych polskich poetów, żołnierz batalionu „Parasol” – Krzysztof Kamil Baczyński. Baczyński zginął około godziny 16 z kuli wystrzelonej przez strzelca wyborowego, który był prawdopodobnie ulokowany w gmachu Teatru Wielkiego.

Heinrich Himmler przysyłał odsiecz pod dowództwem gen. Heinza Reinefartha i dowódcy brygady SS Oskara Dirlewangera. Z Okęcia na Ochotę przeszła brygada RONA rozpoczynając okrutne mordy, gwałty, grabieże i podpalenia. Opór niewielkich powstańczych oddziałów. Wypędzona ludność trzymana była na terenie tzw. Zieleniaka przy Grójeckiej 95 w dramatycznych warunkach. Z kolei na Mokotowie Niemcy zamordowali granatami ok. 200 osób w rejonie ul. Olesińskiej.

Niemcy bezskutecznie starają się odzyskać zdobyty poprzedniego dnia przez oddział porucznika Zbigniewa Bryma „Zdunina” Dworzec Pocztowy u zbiegu Żelaznej i Alei Jerozolimskich. Przypuszczają też atak na Plac Zamkowy i ruiny Zamku Królewskiego. Wola – czołgi niemieckie wspierane przez lotnictwo, kontynuowały natarcie wzdłuż ulic Wolskiej i Górczewskiej.

„Oszczędzać amunicję”

Komenda Główna AK wydaje rozkaz o oszczędzaniu amunicji. Faktycznie rozkaz ten kończy okres ofensywy. Na Pradze powstańcy powracają do konspiracji. Z kolei„Biuletyn Informacyjny” pisał: „Uwaga na telefony. Nieliczne aparaty są, czynne. Należy używać ich z największa ostrożnością. Niemry siedzą jeszcze w centrali i mogą stosować częściowo podsłuch. Stwierdzono wypadki prowokacji: ludzi telefonicznie wzywano na punkty, gdzie Niemcy otwierali do nich ogień”.

W nocy z 4 na 5 sierpnia samoloty alianckie dokonają zrzutów broni i amunicji. Zasobniki spadają na teren Woli, Śródmieścia i Starego Miasta. Niemieckie samoloty zarzucają ulotki wzywające ludność do opuszczenia miasta. Ultimatum pozostaje bez echa.

3 sierpnia

3 sierpnia 1944, czwartek. Wschód słońca 5:15, zachód 20:41, średnia temperatura powietrza 17 stopni Celsjusza, pochmurno, rano mżawka. Udało się zdobyć Stare Miasto i Wytwórnię Papierów Wartościowych. Zawierucha w stolicy trwa w najlepsze. Wolna Polska - krzyczą Powstańcy, zdobywając kolejne strategiczne pozycje i co ważne - broń. Tej przecież było tak mało.

...

Młodzi Powstańcy zdobyli Dworzec Pocztowy w Alejach Jerozolimskich, Dom Turystyczny przy pl. Starynkiewicza i silnie ufortyfikowany posterunek policji niemieckiej „Nordwache” u zbiegu Chłodnej i Żelaznej. W Śródmieściu południowym obsadzili znaczną część terenów Politechniki. Na Starym Mieście Polacy zdobyli Pałac Blanka, Arsenał przy ul. Długiej oraz Pałac Mostowskich. Po całodziennym boju na Bielanach część oddziałów z ppłk „Żywicielem” (ok. 350 ludzi) w nocy z 3 na 4. sierpnia przedarła się na pl. Wilsona. Także nocą powstańcy wdarli się do PAST-y, ale tym razem tylko na kilka godzin.

Pozwolenia na zabijanie

Niemcy się mszczą, mordując setki cywilów – głównie na Woli, Mokotowie i Ochocie. Do miasta przybyła brygada SS Dirlewangera – krwiożercza i bezlitosna znana z tego, że składała się z kryminalistów. Wojsko niemieckie otrzymuje pełnomocnictwo od Heinricha Himmlera, by zabijali kogo zechcą, według swego upodobania.

Rozkaz brzmi: Warszawa ma zostać zrównana z ziemią, każdego jej mieszkańca bez względu na wiek i płeć należy rozstrzelać. Na głównodowodzącego wyznaczony zostaje szef urzędu d/s „zwalczania band” SS-Obergruppenführer Erich von dem Bach. Skwapliwie wykonują ten rozkaz. 3 sierpnia oprawcy wywlekają i mordują wielu profesorów wyższych uczelni w domu przy Nowym Zjeździe 5. Nieprzyjaciel uderza z mostu Poniatowskiego w stronę Dworca Głównego, do walki wprowadza lotnictwo bombowe, głównie sztukasy.

Audycje w Śródmieściu

Armii Krajowej udało się w Śródmieściu uruchomić sześć patroli megafonowych, nadających audycje informacyjne, wiersze i piosenki. Dowódca obwodu ppłk „Bober” (Antoni Żurowski) część swoich ludzi kieruje na lewy brzeg. Józef Szczepański „Ziutek” z batalionu „Parasol” pisze słowa piosenki „Pałacyk Michla”.

2 sierpnia

2 sierpnia 1944, środa. Wschód słońca: 5:13, zachód słońca: 20:42, średnia temperatura 18°C, opady deszczu, pochmurno. Pierwsza noc od rozpoczęcia Powstania Warszawskiego nie była łatwa. W kilkanaście godzin od rozpoczęcia zrywu doszło do wielu starć. Nie wszystkie zakończyły się sukcesami, ale za taki z pewnością trzeba uznać akcję Batalionu „Kiliński”, który zdobył budynek „Prudentiala”. Na jego dachu Powstańcy zawiesili biało-czerwoną flagę.

...

Okupantów wyparto też z hotelu Astoria przy Chmielnej i centrali telefonicznej na Tłomackiem. Po ciężkich szturmach batalion „Kiliński zdobył w końcu ważny punkt oporu – Pocztę Główną przy pl. Napoleona i budynek Arbaitsamtu na pl. Małachowskiego.

Z kolei oddziały „Radosława” zdobyły dwa czołgi, a batalion „Miotła” – fabrykę Monopolu Tytoniowego przy ul. Dzielnej. Natomiast w Śródmieściu – powstańcy przejęli działo pancerne.

Odwrót na Mokotowie

W nocy z 1 na 2 sierpnia ppłk Mieczysław Sokołowski „Grzymała” wyprowadził walczących z Ochoty do pobliskich lasów. O poranku – część z nich stoczyła walkę pod Pęcicami. Zginęło 31 powstańców, 60 zostało pojmanych, a następnie rozstrzelanych. Noc na Mokotowie także stała pod znakiem odwrotu. V Obwód schronił się w Lesie Kabackim. Pozostałe oddziały przezwyciężyły kryzys pierwszych godzin walki i opanowały południową część dzielnicy. O świcie 2 sierpnia przeprowadziły nieudany atak na lotnisko Bielany. Już o 9.00 działała radiostacja w fabryce Kamlera.

Ten dzień zapamiętany zostanie jednak za jeden – szczególny sukces: Powstańcy w brawurowy sposób opanowali Stare Miasto i Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych przy ul. Sanguszki. Wytwórnia była prawdziwą twierdzą Niemców, ale grube mury w końcu musiały ulec naporowi.

Depesze do Londynu

Tymczasem Komenda Główna AK wysłała szereg depesz do Londynu, donosząc o ciężkiej walce. Apelowała o pilną pomoc. Cieniem na sukcesy Powstańców kładły się dowody ludobójstwa. Niemcy na rozkaz Hitlera rozpoczęli eksterminację cywilów. 2 sierpnia 1944 roku rozstrzelali około 600 Polaków przetrzymywanych w więzieniu na Rakowieckiej oraz kilkadziesiąt osób w tym duchownych w domu Jezuitów.

1 sierpnia

1 sierpnia 1944, wtorek. Wschód słońca 5:11, zachód 20:44, średnia temperatura powietrza 18°C, zachmurzenie duże. Na zegarach godzina 7:00 - kluczowa dla Powstania Warszawskiego. Dlaczego? Bo 1 sierpnia 1944 roku dokładnie o godzinie siódmej łączniczki alarmowe otrzymały rozkaz Komendanta Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej płk. Antoniego Chruściela „Montera” o ustaleniu Godziny „W” na 17.00. - Alarm - do rąk własnych Komendantom Obwodów (…). Nakazuję W dnia 1.8. godzina 17. Adres m.p. Okręgu: Jasna nr 22 m. 20 czynny od godziny W. Otrzymanie rozkazu natychmiast kwitować - rozkazywał komendant warszawskiego Okręgu AK.

...

„Żołnierze Stolicy! Wydałem dziś upragniony przez Was rozkaz do jawnej walki z odwiecznym wrogiem Polski, najeźdźcą niemieckim. Po pięciu blisko latach nieprzerwanej i twardej walki prowadzonej w podziemiach konspiracji stajecie dziś otwarcie z bronią w ręku, by Ojczyźnie przywrócić Wolność i wymierzyć zbrodniarzom niemieckim przykładną karę za terror i zbrodnie dokonane na ziemiach Polski. Warszawa, 1.VIII-1944 r. Dowódca Armii Krajowej BÓR” – napisał dowódca AK generał Tadeusz Bór-Komorowski.

Walki przed godziną „W”

Do walki przystąpiło ok. 30 tys. żołnierzy. Tylko co dziesiąty z nich miał broń. To mieszkańcy Śródmieścia, Żoliborza, Woli, Ochoty, Mokotowa, Pragi, Okęcia. Stanęli przeciwko 20 tysiącom w pełni uzbrojonych hitlerowskich żołnierzy, wspieranych artylerią i lotnictwem. W niektórych dzielnicach walki rozpoczęły się jeszcze przed Godziną „W” – najwcześniej na Żoliborzu, ok. 14.00. O 16.00 Polacy zaczęli walki w fabryce Kamlera na Woli i zaczęli odbijać kwaterę Komendy Głównej AK w Śródmieściu.

Batalion „Kiliński” zdobył najwyższy budynek mieszkalny, czyli „Prudential”, chwilę później na jego dachu zawisła biało-czerwona flaga. W pierwszym szturmie nie zdołano jednak zdobyć najważniejszych miejsc: mostów, stacji telefonicznych, lotnisk czy koszar. Nie wykorzystano głównego atutu AK: zaskoczenia. Niemcy już o godz. 16:00 wiedzieli o mającym nastąpić wybuchu powstania – dlatego postawili podległe im warszawskie jednostki Wehrmachtu i SS w stan pełnej gotowości. Kilka obiektów – w tym PAST-ę przy ul. Zielnej – wzmocniono w ostatniej chwili. Wieczorem zaczyna padać deszcz. Warszawiacy zaczynają budować barykady. Kiedy wiadomość o powstaniu dociera do Hitlera, ten wydaje rozkaz zrównania Warszawy z ziemią i wymordowania wszystkich jej mieszkańców.

Największa tego typu akcja

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. Jego militarnym celem było wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji, pod którą znajdowała się od rozpoczęcia wojny.

RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+