SŁUCHAJ ONLINE
MENU
Słuchaj ONLINE
RDC
rdc player

Rody i rodziny Mazowsza: Przewłoccy z Mordów, cz. 1

Henryk i Karolina Przewłoccy z dziećmi, Mordy, lata 20. XX w.; zbiory śp. Janusza Przewłockiego

Do roku 1530 Mordy były dobrami królewskimi, a następnie własnością prywatną. Na mocy darowizny Zygmunta I Starego przeszły we władanie Elżbiety z Hlebowiczów 1° Ościkiewicz, 2° Janowej Sapieżyny. Jan (Iwan) Sapieha (zm. 1517 prawdopodobnie w Mordach), był synem Semena, pierwszym właścicielem Kodnia i protoplastą Sapiehów z linii kodeńskiej (później z Krasiczyna).

Mordy potem należały m.in. do Radziwiłłów, Ciecierskich i Zembrzuskich. Pierwszym właścicielem Mordów z tej ostatniej rodziny był Jan Zembrzuski, który po 40 latach władania majątkiem, zapisał je dalekiemu krewnemu, również Janowi, nazywanemu dla odróżnienia „Drugim”. Po osiemdziesięciu latach panowania Zembrzuskich, w 1912 roku sprzedał dobra w Mordach Konstantemu Przewłockiemu z Woli Gałęzowskiej na Lubelszczyźnie.

Konstanty Przewłocki (1857-1930) był ziemianinem, filantropem, kompozytorem i pianistą. Urodził się z ojca Józefa (1808-1861), m.in. członka Towarzystwa Rolniczego Królestwa Polskiego, ziemianina, i z matki Zofii z Koźmianów z Piotrowic i Woli Gałęzowskiej (1818-1907, bratanicy Kajetana Koźmiana).

Konstanty Przewłocki należał do zamożnych i wpływowych osób na Lubelszczyźnie, w tym regionie był właścicielem Woli Gałęzowskiej, Gałęzowa i Modliborzyc oraz Werch na Wołyniu. Prezes Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego i Towarzystwa Muzycznego w Lublinie. Przez krytyków uznawany był za jednego z najwybitniejszych pianistów polskich swojej epoki.

Konstanty ożeniony z Eleonorą z Plater-Zyberków z Liksny na Litwie, poza synem Henrykiem z Mordów, miał jeszcze czworo dzieci, córki: Konstancję (1886-1977) z Woli Gałęzowskiej, która wyszła za Henryka Wysockiego-Woyszkiewicza, Marię (1888-1947) z majątku Chudopczyce w Wielkopolsce, zamężną za Janem Niemojowskim, Teresę (1892-1967) z Gałęzowa, dwukrotnie zamężną: 1° za Romanem Rostworowskim, 2° za Stefanem Zakrzeńskim i syna Józefa Przewłockiego (1895-1962), ożenionego z Zofią z Żółtowskich z Nekli.

Majątek w Mordach Konstanty kupił z myślą o przekazaniu go synowi Henrykowi Przewłockiemu.

Henryk Jan Przewłocki (1884-1946), tak jak ojciec i dziadek, był ziemianinem, ale też filantropem. Urodził się w rodzinnym majątku w Woli Gałęzowskiej, gdzie spędził młodość i część lat pracy. Do roli ziemianina był przygotowany, ukończył Wyższą Szkołę Rolniczą w Lipsku. W Mordach uruchomił browar (słynne było żartobliwe hasło: „Pijcie piwo mordy siedleckie”) i gorzelnię (budynki już tam stały), jednak najpoważniejszą pozycję w dochodach majątku zajmowały gospodarka leśna i hodowla ryb. W stosunku do całości powierzchni dóbr (ok. 900 ha), ziemia orna stanowiła niewielki udział, bo zaledwie ok. 150 ha. Zgodnie jeszcze z wcześniejszymi planami gospodarczymi ojca, ze względu na planowaną produkcję przemysłowo-rolniczą (np. browar, gorzelnia czy nieudana sprawa drożdżowni), dążył do uregulowania stosunków własnościowych z chłopami (serwituty) i kupował ziemię orną.

Jego działalność rolnicza oraz społeczna zyskały uznanie i przez wiele lat był prezesem Związku Ziemian powiatu siedleckiego.

Henryk Przewłocki ożeniony był z Karoliną (Karlą) z Hutten-Czapskich ze Stańkowa i Przyłuk, rodzoną siostrą malarza Józefa Czapskiego i Marii Czapskiej, historyka literatury. Dla rodzeństwa Czapskich zresztą, ale i ich rodziców, dom w Mordach, po utracie Przyłuk, stał się niemal domem rodzinnym, w którym gościnnie u siostry przebywali bardzo często.

Czy szanowałeś rzeczy Tobie powierzone… Te słowa, wypowiadane w czasie rachunku sumienia podczas codziennej wieczornej modlitwy, młodzi synowie i córki właściciela Mordów zapamiętali najlepiej. Uczenie odpowiedzialności (za siebie, bliskich i podwładnych) stanowiło jeden z ważniejszych kierunków wychowania młodzieży w ich domu. Drugim było wychowanie religijne. W pałacu mordzkim istniała kaplica (w której dzięki staraniom Karoliny Przewłockiej, mieścił się Najświętszy Sakrament), a wśród znajomych i krewnych Przewłockich odnajdujemy również osoby duchowne. Od lat Henrykowie Przewłoccy otaczali opieką siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża z Lasek pod Warszawą, prowadzące Zakład dla Ociemniałych, założony przez Różę Elżbietę Czacką. Przewłoccy zaopatrywali Laski w żywność, a siostry (nie dysponując odpowiednim lokalem) organizowały w Mordach rekolekcje i spotkania formacyjne. Z domem tym, także poprzez Laski, związany był ks. Władysław Korniłowicz, propagator zmian w Kościele i reformy liturgii, współtwórca idei TRIUNO, czyli jedności duchowej różnych grup społecznych (ziemian, inteligencji pochodzenia żydowskiego, niewidomych), skupionych wokół Zakładu Franciszkanek. Dla mieszkańców pałacu w Mordach ta wybitna postać polskiego Kościoła była po prostu duchowym przewodnikiem i przyjacielem. On to właśnie odprawił w domowej kaplicy w Mordach ostatnią Mszę św. w dniu 8 września 1939 roku. Wśród licznych osób, odwiedzających dom na Podlasiu był też arcybiskup Edward von Ropp (1851-1939, biskup wileński, ostatni arcybiskup mohylewski, obrońca polskości, skazany na śmierć przez sowietów, deportowany z Rosji, rezydował w Poznaniu i Warszawie; był krewnym Przewłockich poprzez Plater-Zyberków). Mieszkańcy Mordów z kolei zapamiętali postawę religijną tej rodziny, widząc Przewłockich w kościele i znając ich zasługi dla parafii.

W latach 90. XX wieku w gronie dzieci Henryka i Karoliny Przewłockich powstał pomysł, aby ewentualnie odzyskany zespół pałacowo-parkowy w Mordach, przekazać Ośrodkowi „Karta” na jego statutową działalność, związaną z historią Polski, a w dużej mierze dziejami ziem wschodnich. Sprawy formalne (sądowne odzyskanie obiektu) trwały latami i dopiero teraz dom ten powrócił do rodziny Przewłockich. Powróciła też idea, nieco zmodyfikowana, ale nadal służąca łączeniu narodów poprzez ich wspólną historię. Rozpoczęły się pierwsze prace budowlane, renowacyjne.

Przy tej okazji również, historycy „Karty” zebrali źródłowy materiał, którego wybrane fragmenty opisują historię rodziny Przewłockich od chwili zakupu majątku w Mordach aż po śmierć Henryka Przewłockiego, który z wycieńczenia zmarł w łagrze sowieckim w Borowiczach w 1946 roku.

Książka „Dom w Mordach. Rodzina Przewłockich 1912-1944” ukaże się pod koniec stycznia br., a w audycji o dziejach tej rodziny mówiła Aleksandra Bellwon z Ośrodka „Karta”, polonistka, współredagująca ww. książkę.

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© 2021 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone