SŁUCHAJ ONLINE
MENU
Słuchaj ONLINE
rdc player

Rody i rodziny Mazowsza: Wierusz-Kowalscy

Mikorzyn, dwór Wierusz-Kowalskich, widziany od strony parku. Obraz olejny Czesława Wierusz-Kowalskiego; zbiory Muzeum Okręgowego w Suwałkach

Wierusz-Kowalscy w złotym śnie przeszłości szlacheckiej

Mówi mi Wuju!

Siostra gen. Kazimierza Sosnkowskiego była żoną Adama Wierusz-Kowalskiego. Maria Skłodowska-Curie poznała swego Piotra u Wierusz-Kowalskich. Alfred, choć to już tak dawne malarstwo, zachwyca i niejako ciągle zarabia swoją sławą pierwszego pośród polskich monachijczyków. Przed wiekami, Franciszek cieszył się zaufaniem królowej Marysieńki, a Wierusz-Kowalski z Brwinowa jako pierwowzór jednej z postaci, znalazł się w telewizyjnym serialu. Do tego rodu przyznawał się też znany śpiewak operowy, niedawno zmarły Kazimierz Wiesław Kowalski (1951-2021), syn Wiesława Wierusz-Kowalskiego, aktora teatrów łódzkich.

Jeżeli myśleć o tej rodzinie w kontekście sztuki, to dołóżmy do tego zacnego grona, poza malarzami współczesnymi, muzealnika i historyka sztuki, dr Dobromiłę Rzyską-Laube z Muzeum Tradycji Szlacheckiej w Waplewie Wielkim (Oddział Muzeum Narodowego w Gdańsku), prawnuczkę siostry Alfreda, Stefanii Stanisławowej Milewskiej (1861-1915).

Rozprawiając o genealogii dalej, po gombrowiczowsku: na poważnie i z przymrużeniem oka zarazem, faktów i postaci można wymieniać wiele. Jest i gdzie szukać materialnych śladów: dworów, pałaców (np. Posada, Mikorzyn), kościołów, klasztorów czy kaplic – jak na przykład ta w swym wyglądzie wysmakowana, neogotycka, w Pratulinie na Podlasiu, w której pochowani zostali małżonkowie: Franciszek Placyd (1794-1870) i Leokadia z Czarnockich Wierusz-Kowalscy.

Wprawdzie bywało, że pisarz fantazjował, to w tym przypadku Sienkiewiczowi jednak można zaufać:

Zacna to rodzina! Mężowie dobrzy żołnierze, niewiasty cnotliwe. Moja babka była Kowalska, ale osierociła mnie, nimem na świat przyszedł… A waćpan z Wieruszów czyli z Korabiów Kowalskich? – pytał Onufry Zagłoba.

Prowadząc tę rozmowę z Rochem Kowalskim, pan Onufry pamiętał, że pośród polskiej szlachty Kowalscy byli rozmaici. Domniemany krewniak, któremu przykazał: „Mów mi Wuju!”, pochodził wprawdzie z Korabiów, niemniej choćby z tego literackiego dialogu dowiadujemy się, że był w naszej historii zacny ród Wierusz-Kowalskich:

– Bo są – słusznie perorował Onufry Zagłoba – podwójni Kowalscy. Jedni się Wieruszową pieczętują, na której kozieł w tarczy jest wyimaginowany z podniesioną zadnią nogą, a drudzy Kowalscy mają za klejnot Korab (…).

Tak jak postać Zagłoby, Henryk Sienkiewicz wyposażył częściowo w cechy swego teścia, Kazimierza Szetkiewicza, tak też Wierusz-Kowalscy nie byli mu obcy, bo z jego listów wynika, że łączyły go z jedną z odnóg tej rodziny całkiem bliskie relacje.

Siłą rzeczy, Alfred Jan Wierusz-Kowalski (1849-1915), artysta malarz – monachijczyk, reprezentant nurtu realizmu, urodzony w Suwałkach, swoją karierą w świecie sztuki i znaczeniem dla polskiej kultury, zdominował wielowiekowe dzieje tego rodu.

Godzi się jednak dodać, że Alfred nie był jedynym Wierusz-Kowalskim, z którego losów można utkać frapującą opowieść. To „nie był jedynym”, idąc za myślą Zagłoby, oznacza również, że w Polsce Kowalskich był i jest dostatek.

Wiedział to również Adam Boniecki, heraldyk i genealog, który wymienia Kowalskich, pieczętujących się herbami: Czewoja z Kowalskiego (pow. gnieźnieński); Gozdawa (pow. sieradzki); Habdank z Kowali Duszocinej (gm. Wolanów) lub z Kowali koło Radomia; Jasieńczyk, prawdopodobnie z Warpęsów (Warpensowie-Kowalscy); Korab z Kowala (miasto w kujawsko-pomorskim) lub z Kowali (pow. sieradzki) – tu pasowałby literacki Roch Kowalski; Ostoja przydomku Gołąbek; Murdelio; Ślepowron z Kowali (pow. płoński); Wieruszowa z Kowali oraz szereg innych Kowalskich, którym nie przypisuje żadnego herbu.

Przy takiej mnogości braci szlacheckiej o nazwisku Kowalski, pozostaje więc pytanie: kim są ci, których skrótowo czasami określa się po prostu „Wieruszami”?

Korzenie Wierusz-Kowalskich (członu „Wierusz” nie odmieniam, widząc rodzinne zapiski i wiedząc, że taka jest wola przynajmniej niektórych potomków rodu), datowane na XIV wiek, łączyć należy z Wieruszowem na ziemi wieluńskiej (ob. miasto i powiat Wieruszów, woj. łódzkie), dokąd mieli przybyć z saksońskiej Miśni. Poza własnością miejską, rozrodzili się wokół i mieli liczne wsie. Ponadto, posiadali Praszkę, Strojec, Żytniów oraz Kowalę – wsie, obecnie położone w powiecie oleskim, w województwie opolskim.

Od Kowali wzięli nazwisko, a ich majętności rozmieszczone były na pograniczu Śląska, Opolszczyzny i Wielkopolski. Nie wchodząc w skomplikowaną strukturę konkretnych linii rodu (tę próbuje uporządkować Rafał Wierusz-Kowalski, autor rodzinnej witryny internetowej), wypada nadmienić, że w wiekach późniejszych, poza pierwotną dla nich ziemią wieluńską, występują m.in. w Wielkopolsce, na Lubelszczyźnie, Podolu i Podlasiu.

Na dworze Sobieskich

Monachijczyk, autor słynnych wizerunków samotnych wilków i obrazów z polowań czy małomiasteczkowych jarmarków, ani też jego stryjeczny bratanek, przypuszczalnie nie wiedzieli, że – tak jak oni, już jeden z Wierusz-Kowalskich, a konkretnie Franciszek, żyjący na przełomie XVII i XVIII wieku, syn takoż Franciszka i Marianny z Grodzieckich, przebywał w Monachium!

Był on kawalerem maltańskim, a na dworze królowej nie tylko kuchmistrzem, ale jej plenipotentem. Gdy jako wdowa wyjechała z Polski, przebywał z nią w Rzymie, tam też uczestniczył w podjęciu decyzji monarchini o wyjeździe do Francji. W jej imieniu zajmował się porządkowaniem spraw po śmierci królewicza Aleksandra Sobieskiego. Z kolei, po jej śmierci, pozostał na zamku w Oławie jako marszałek dworu, ale niestety już tak dobrej opinii nie miał (To zguba i ruina dóbr pańskich!).

Marysieńka poruczała mu sprawy, związane z finansami swojego dworu. Gdy zmarła, przez królewicza Jakuba Sobieskiego, Wierusz-Kowalski został wysłany do Blois i do Monachium, aby załatwiał interesy w imieniu spadkobierców nieżyjącej już swej dawnej chlebodawczyni.

Nic chyba jednak nie wiemy o wspólnych przodkach malarza z królewskim zaufanym, choć na pewno są z tego samego pnia i łączy ich jakieś, nieznane pokrewieństwo.

Kowalski czy Nowak – bardziej popularnie już nie można

Kiedy nie było jeszcze Internetu w Polsce, jak również obostrzeń dotyczących danych osobowych, ludzie poszukiwali się nawzajem m.in. przez książki telefoniczne. Z kolei dawniej, tzn. jeszcze przed tzw. Wielką Wojną i w drugiej połowie XIX wieku, istniały różne spisy osób, firm, urzędowe (listy adresowe), związane zazwyczaj z działalnością konkretnego człowieka. Stąd też znalezienie nazwiska rzeźnika lub komornika nawet w niewielkiej miejscowości, dla historyka nie powinno stanowić problemu.

Gorzej jednak, gdy mamy do czynienia z Kowalskim lub Nowakiem… Bywa bowiem, że ludzie noszą bardzo popularne nazwiska, a do tego stanowią liczną rodzinę.

Zdając sobie sprawę z trudności, z jakimi można się spotkać, zaglądam do „Almanachu Woreyda”, który był przedwojennym spisem urzędów, organizacji, instytucji, ale i osób prywatnych.

Pod hasłem „Wierusz” nie ma nikogo, co zrozumiałe, gdyż jest to człon nazwiska powstały od herbu rodzinnego „Wieruszowa”. No tak, ale ludzi o nazwisku „Wierusz-Kowalski” jest niewiele, a po enigmatycznych informacjach na temat „Kowalskich”, trudno stwierdzić, czy każdy z nich należy do tej rodziny, zwłaszcza, że nie wszyscy używali herbu w nazwisku. Pozostają więc te króciutkie dane, które jednak nieco mówią.

Wymienionych jest tu 17 osób, noszących nazwisko „Kowalski”, a aż o 7 z nich możemy mieć niemal pewność, że są ze sobą spokrewnione i należą do rozrodzonego rodu Wierusz-Kowalskich. Niektórzy zanotowani zostali jako „Kowalscy”, inni jako „Wierusz-Kowalscy”, a jest prawdopodobne, że wśród pozostałych są kolejni „Wieruszowie”.

Wierusz-Kowalscy, artyści, ziemianie – wybrane historie i postaci

Pierwszą osobą, zapisaną pełnym nazwiskiem, jest w tym katalogu Czesław Aleksander Wierusz-Kowalski (ur. 1887 w Piotrkowie Kujawskim, zm. 1933 w Warszawie), syn Aleksandra i Heleny z Wesołowskich (?), inżynier technolog, radca Wydziału Przemysłu Wielkiego w Ministerstwie Przemysłu i Handlu, były członek Rady Administracyjnej Państwowego Zakładu Inżynierii, ożeniony z Władysławą ze Stępczyńskich.

Ignacy Ludomir Wierusz-Kowalski (1878-1937), też tam figurujący, nie jest trudny do zidentyfikowania dzięki swojemu życiu ziemianina, ale i przez to, że wcześniej znany był jego ojciec, Edmund Marcin Wierusz-Kowalski (1839-1913), powstaniec styczniowy (1863), zesłaniec syberyjski i pamiętnikarz (Wspomnienia moje z roku 1863), ożeniony z Leokadią z Kozłowskich, właściciel dóbr Ojsławice (pow. włoszczowski).

Alfred – malarz, będąc człowiekiem sukcesu w świecie sztuki i mającym niezaprzeczalny autorytet, pod swoją artystyczną opiekę wziął w Monachium młodego Karola Wierusz-Kowalskiego (1869-1953), syna Władysława, właściciela majątku ziemskiego Posada (gm. Kazimierz Biskupi, pow. koniński, woj. wielkopolskie) i Aleksandry z Chudzyńskich. Ta część rodziny Wierusz-Kowalskich pozostała w Wielkopolsce i utrzymywała szerokie kontakty rodzinno-towarzyskie, może najbardziej z hr. Kwileckimi z Gosławic i Malińca.

Kluczową postacią była tu, lubiana nie tylko przez Karola, Honoryna z Russanowskich (1833-1898) zamężna za 1° Augustem Fryderykiem Bielińskim, 2° za Władysławem hr. Kwileckim (1831-1870). Ona to była obdarowana przez męża pięknym naszyjnikiem z pereł, który ukradziony przez służącego, został odzyskany dzięki śledztwu, jakie przeprowadził sędzia pokoju, właśnie Karol Wierusz-Kowalski.

Naszyjnik ten zresztą, służył do podkreślenia urody kolejnym paniom Kwileckim. Jedna z nich to Maria „Marula” z hr. Zamoyskich Mieczysławowa hr. Kwilecka (1898-1943), więziona w Ravensbrück, uwolniona dzięki interwencji włoskiego domu królewskiego, zmarła po tym, jak ratowała wiejskie dziecko w pożarze w czasie okupacji w Bąkowej Górze (pow. piotrkowski, woj. łódzkie), gdzie przebywała z dziećmi, ugoszczona przez Pawła i Albę hr. Potockich z Chrząstowa. Naszyjnik, wcześniej odnaleziony przez Karola Wierusz-Kowalskiego, ostatecznie zaginął (kradzież) po powstaniu warszawskim.

Ojciec tegoż Karola, przyszłego, kolejnego już w rodzinie malarza, Władysław Wierusz-Kowalski, będąc zaangażowanym w powstanie styczniowe 1863 roku, musiał udać się na emigrację. W podobnej sytuacji była rodzina Chudzyńskich, tak więc Karol, mając rodziców z dwóch rodzin emigranckich, wychowywany był w kulcie powstaniowego zrywu Polaków. Jego rodzice pobrali się już w kraju, po powrocie (w ramach częściowej amnestii) i wiedli życie ziemiańskie, gospodarując w Posadzie (Był to dwór jaśniejący wszystkimi cnotami szlacheckiej siedziby, pełen wdzięku i niewyczerpanej polskiej gościnności), ale też pracując na rzecz społeczeństwa. Gdy Władysław został prezesem Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, zamieszkał z rodziną w Warszawie, a Posadę wydzierżawił.

Syn Władysława i Aleksandry Wierusz-Kowalskich, Karol uczył się w Warszawie, potem w Krakowie, już w latach gimnazjalnych był pod okiem takich artystów, jak Ksawery Pillati, Józef Ryszkiewicz, Juliusz i Wojciech Kossakowie. Po maturze jeszcze bardziej poszedł w kierunku malarstwa, trafiając w rezultacie do Monachium, gdzie istniała duża kolonia polskich, najwybitniejszych mistrzów i ich uczniów. Przy czym, tradycje malarskie Karola były zarówno po mieczu, jak i po kądzieli.

Dziad Karola, Karol Jan i ojciec Alfreda – Teofil z Suwałk byli rodzonymi braćmi, zaś ze strony rodziny matki artystyczną palmę pierwszeństwa dzierżył January Suchodolski (1797-1875), znakomity malarz, powstaniec listopadowy, właściciel dóbr ziemskich Bojmie (gm. Kotuń, pow. siedlecki, woj. mazowieckie).

O ile słynny stryj Alfred oddał się całkowicie sztuce, o tyle – jak uważa Eliza Ptaszyńska, Karol łączył życie artystyczne z ziemiańskim, ze szkodą jednak dla tego pierwszego, gdyż umiejętności i pozycji stryja Alfreda nigdy nie osiągnął, często natomiast korzystał z jego porad, potem wzorów, podejmując podobne tematy. Pracownię malarską zorganizował w Posadzie, malował, działał społecznie, ale głównie zajmował się majątkiem ziemskim.

Co koniecznie trzeba zauważyć, od 1896 roku ziemianinem był też jego stryj, który – zresztą za pośrednictwem Karola, od Wacława Józefa Sikorskiego kupił dobra ziemskie Mikorzyn (gm. Sławoszek, pow. koniński), ale czuł się przede wszystkim malarzem, w tej dziedzinie osiągał sukcesy i z niej żył.

Mikorzyn, który urósł do rangi ukochanego gniazda rodzinnego, początkowo był pod zarządem brata artysty, Konrada Wierusz-Kowalskiego, by ostatecznie jako własność trafić do rąk najstarszej córki malarza, Janiny Tadeuszowej Świniarskiej (1879-1963).

Arystokratyczne zbliżenia

Kwileccy to nie jedyna rodzina arystokratyczna, pojawiająca się na kartach historii Wierusz-Kowalskich. Szukając kolejnych postaci, pozostajemy w Wielkopolsce.

Prof. Andrzej Kwilecki pisał, że dnia 24 sierpnia 1927 roku, w Niechanowie odbył się ślub Marii z Żółtowskich z Konstantym M. ks. Radziwiłłem z Zegrza-Jadwisina i na uroczystości tej „pośród wielkiego kwiatu ziemiaństwa i arystokracji wielkopolskiej” byli Wierusz-Kowalscy.

W innym akapicie, Stanisław Jan Rostworowski pisze – zapewne o tych samych osobach, czyli o Leonii z Rostworowskich (1870-1946) Wierusz-Kowalskiej z mężem, że miał miejsce następny ślub, jego rodziców, czyli Stanisława Janusza Rostworowskiego z Zofią „Zulą” z Mycielskich z Gębic.

Wymieniony mąż Leonii to Józef Wierusz-Kowalski (1866-1927), uczeń szkół średnich w Równem i w Warszawie, profesor fizyki na uniwersytecie katolickim we Fryburgu (przez rok rektor tej uczelni), obywatel szwajcarski (chociaż mocno zakorzeniony w polskości), dyplomata II RP. Był synem Tadeusza Wierusz-Kowalskiego (1841-1904), agronoma, popularyzatora oświaty rolniczej, profesora Instytutu Politechnicznego i Rolniczo-Leśnego w Puławach, i Julii z Wasilewskich, właścicieli majątku Olbięcin (ob. gm. Trzydnik Duży, pow. kraśnicki, woj. lubelskie). Dziad Józefa, Mateusz Wierusz-Kowalski (1807-1866) cieszył się pozycją znanego lekarza w Warszawie.

Ciekawostką i znaczącym faktem biograficznym dla światowej nauki jest to, iż podczas spotkania w Paryżu w 1894 roku w domu Wierusz-Kowalskich, Maria Skłodowska, za sprawą pierwszej żony Józefa, poznała swego przyszłego męża, Piotra Curie.

To, że Józefostwo Wierusz-Kowalscy obracali się w kręgu ziemiaństwa wielkopolskiego zaowocowało też związkami krwi, bowiem ich syn, Michał (1903-1992), wiceminister rolnictwa i reform rolnych w okresie międzywojennym, oficer rezerwy WP i RAF, konsul z ramienia Anglii dla Polaków w Kenii, ożenił się (1930) z Krystyną z Żółtowskich z Czacza, córką hr. Jana (1871-1946), działacza gospodarczego i politycznego, uczestnika obrad Komitetu Narodowego Polskiego oraz konferencji pokojowej w Paryżu (1919), i Ludwiki z hr. Ostrowskich z Ujazdu oraz Rawityna.

Józef Wierusz-Kowalski ożeniony był: 1° z Celiną Elżbietą z Gosiewskich (1871-1896), 2° Leonią z Rostworowskich (1870-1946), córką Romana i Marii z Glogerów. Z drugiego małżeństwa miał pięcioro dzieci (w tym Jana, zakonnika benedyktyna i księdza, potem świeckiego publicystę katolickiego), po których jest liczna rodzina, głównie za granicą.

Do Wierusz-Kowalskich należy też Jan Józef (syn Wojciecha i Franciszki z Wiercińskich), ożeniony z Marcjanną z Odolskich, powstaniec styczniowy, zarządca dóbr Jartypory (pow. węgrowski), analizując daty – przypuszczam, że u Józefy z hr. Butlerów Feliksowej Kuczyńskiej z Korczewa. Z jego potomstwa genealogia wymienia: Wiktora Zygmunta (1879-1932), zarządcę majątku Rudniki, ożenionego z Teklą z Gołębiowskich, Mariana Karola, Cypriana Zdzisława i Elżbietę Jadwigę, żonę Maksymiliana Prokopowicza.

Te często tu wymieniane patriotyczne tradycje znalazły w tej rodzinie odzwierciedlenie także w okresie II wojny światowej, a losy kolejnych pokoleń Wierusz-Kowalskich były właściwie tragiczne.

Otóż, Marian Karol Wierusz-Kowalski (1881-1941), inżynier leśnik, pełnił funkcję nadleśniczego w majątkach leśnych Marii Ludwiki z hr. Krasińskich ks. Czartoryskiej: w mazowieckim Krasnem (pow. przasnyski) i w Gułowie (pow. łukowski), woj. lubelskie.

Maria Ludwika była córką Ludwika hr. Krasińskiego (1883-1895), najzamożniejszego i wybitnego przedstawiciela tej mazowieckiej rodziny, ziemianina, hodowcy koni, przemysłowca, filantropa, mecenasa sztuki, i jego drugiej żony, Magdaleny z Zawiszów-Kieżgajłłów. Będąc jedynaczką, po rodzicach, jak i innych spokrewnionych rodzinach (Zawiszowie i Radziwiłłowie), odziedziczyła liczne dobra na Mazowszu, Lubelszczyźnie oraz na terenach dzisiejszej Białorusi. Będąc żoną Adama Ludwika ks. Czartoryskiego (1872-1937), ordynata sieniawskiego i gołuchowskiego, własnym majątkiem, ale także umiejętnym, praktycznym zarządzaniem, zapewniła byt dwóm, niezmiernie ważnym dla kultury polskiej kolekcjom: Muzeum Czartoryskich w Krakowie oraz w Gołuchowie.

Początkowo Maria Ludwika mieszkała w Krasnem (pow. przasnyski), zaś od 1913 roku w Gołuchowie.

Prowadzenie rozległych majątków, położonych w różnych częściach kraju, ale także w Warszawie oraz za granicą (nieruchomości), wymagało profesjonalnego zarządzania. Do tej kierowniczej kadry zaliczał się m.in. Marian Karol Wierusz-Kowalski. Był żołnierzem II Brygady Legionów Polskich podczas I wojny św., uczestnikiem wojny z bolszewikami w latach 1919-1920, za co otrzymał 15 ha ziemi w ramach osadnictwa wojskowego. Ożeniony z Franciszką z Kamockich (1884-1948), miał pięcioro dzieci: Jana, Krystynę, Janinę, Jerzego i Tomasza. Od chwili, gdy został administratorem dóbr leśnych Marii Ludwiki ks. Czartoryskiej, czyli w drugiej połowie lat 20. XX w., Wierusz-Kowalscy mieszkali w Gułowie.

Jak podkreśla Maria Groda-Kowalska, jego wnuczka, właścicielka majątku zadbała, aby syn Mariana Karola, Jan Michał Groda-Kowalski (1917-2005) kształcił się także w kierunku leśnym. Najpierw zrobił maturę w prestiżowym Liceum Ogólnokształcącym zakonu salezjanów w Sokołowie Podlaskim i rozpoczął studia leśne w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW) w Warszawie. Wybuchła jednak wojna i Jan wszedł do konspiracji.

Okres wojny i okupacji, pod względem uczuciowym, zbliżył do siebie dwoje młodych ludzi, reprezentujących pokolenie Kolumbów, walczące o odzyskanie wolności: Jana Wierusz-Kowalskiego, syna administratora Gułowa i córkę właścicielki majątku, Teresę Marię ks. Czartoryską, urodzoną w rodzinnym, ukochanym przez siebie, Gołuchowie.

W powstaniu warszawskim, dnia 8 sierpnia zginął szwoleżer 1 pułku J. Piłsudskiego na Mokotowie, młodziutki Ludwik ks. Czartoryski (1927-1944), brat Teresy. Ona zaś była też w powstaniu, jako sanitariuszka (zgrupowanie AK „Harnaś”) opatrywała rannych w szpitalu polowym przy ul. Konopczyńskiego.

Z kolei, badacze lokalnej historii Gułowa i okolic ustalili, że Jan Michał „Groda” Wierusz-Kowalski (…) od pierwszych dni okupacji niemieckiej był zaangażowany w ruch oporu. Gdy w październiku 1939 r. w Adamowie [miejscowość gminna dla Gułowa] powstawała grupa konspiracyjna, skupiająca się wokół lek. med. por. Kazimierza Śniegockiego ps. „Prezes” – znalazł się w gronie jej członków. Po aresztowaniu w dniu 14 września 1940 r. przez radzyńskie gestapo ojca i najmłodszego brata – Tomasza, razem z bratem Jerzym dołączyli do oddziału partyzanckiego AK. Ppor. Jan Kowalski ps. „Groda” był dowódcą oddziału wspierającego polskie oddziały samoobrony w walce z Ukraińcami w rejonie Hrubieszowa, Sokala, Uchnowa i Szpikołos. W szeregach AK pozostał do końca wojny.

W zaistniałej sytuacji, ojciec młodzieży z Gułowa, Marian K. Wierusz-Kowalski – czytamy – W 1940 r. sam zgłosił się na posterunek policji niemieckiej na wieść o aresztowaniu najmłodszego syna Tomasza (ur. 1925 r.) – ujętego za ukrywających się braci Jerzego i Jana. Osadzony w areszcie Sądu Grodzkiego w Adamowie (pow. Łuków) i poddany brutalnemu śledztwu. Następnie umieszczony w więzieniach w Radzyniu i  na Zamku Lubelskim. Deportowany do KL Auschwitz 14.10.1940 r. wraz z synem Tomaszem (…). Podczas karnego apelu zarządzonego przez władze obozowe w odwecie za ucieczkę więźnia nabawił się odmrożenia stóp, co stało się przyczyną jego śmierci. Zmarł w szpitalu więźniarskim prawdopodobnie w pierwszej połowie stycznia 1941 r. (…). Syn Tomasz został zwolniony z obozu jesienią 1941 r. w wyniku starań rodziny i włączył się później w działalność konspiracyjną w AK.

Nawiasem, w obozie koncentracyjnym Auschwitz zginęli też dwaj inni przedstawiciele tej rodziny: Jerzy Wierusz-Kowalski (1892-1942) z Mikorzyna, syn malarza Alfreda, oraz jego i Janiny z Danglów syn, Jerzy Wierusz-Kowalski jr. (1920-1945), członek ZWZ-AK.

Wracając do Gułowa.

Jan Michał Wierusz-Kowalski ps. „Groda”, dowódca oddziału AK, wspierającego polską samoobronę w walce z Ukraińcami w rejonie Hrubieszowa, Sokala, Uchnowa i Szpikołos, wojnę przeżył.

Jeszcze w roku zakończenia wojny, pod koniec grudnia 1945, pojął za żonę ww. Teresę z ks. Czartoryskich (1923-1967), córkę nieżyjącego już Adama Ludwika i Marii Ludwiki z hr. Krasińskich. W ten sposób węzłem małżeńskim połączyły się rodziny: Czartoryskich – właścicieli Gułowa (jak i tych wielu innych dóbr ziemskich) i jego administratora. Nie mieli oni łatwego życia rodzinnego, ale przejścia wojenne, z nich wynikające choroby i trudności w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości, w ogromnym, jeśli nie całkowitym stopniu tłumaczą złożoność dziejów tej rodziny.

W nazwisku potomków Teresy z ks. Czartoryskich i Jana Michała Wierusz-Kowalskich, człon „Wierusz” został zastąpiony (formalnie od 1957 roku) pseudonimem wojennym „Groda”. Pamiątka i pamięć – o tym, że niezależnie od różnic społeczno-ekonomicznych, mentalności, charakterystycznych dla ziemiaństwa-szlachty, a więc chyba również dla wszystkich generacji Wierusz-Kowalskich, pozostała wartość nienaruszalna, nazwana zwyczajnie i patetycznie zarazem – patriotyzmem.

Jest coś jeszcze, co poza patriotyzmem, łączy wszystkich Wierusz-Kowalskich, a co w malarstwie najsłynniejszego z nich, Alfreda (i innych twórców z tej rodziny), chłonąć można niemal wszystkimi zmysłami. To pokrewieństwo tej sztuki z rasowemi cechami charakteru narodu, jego ziemi czy obyczaju. Historyk sztuki zauważa to w kontekście całej grupy malarzy: Juliusza Kossaka, Józefa Brandta, Wacława Pawliszaka i właśnie Wierusz-Kowalskiego, że są oni jak marzyciele złotego snu przeszłości szlacheckiej, rozmiłowani w koniach, stepach, zbrojach, są wyrazicielami specyficznego rytmu polskiej krwi.

Piotr Szymon Łoś, listopad-grudzień 2021.

W Muzeum Okręgowym w Suwałkach, gdzie znajduje się ośrodek badań nad twórczością Alfreda Wierusz-Kowalskiego i innych artystów z tej rodziny: Czesław – syn Alfreda, Joanna Turowska – wnuczka, współczesna abstrakcjonistka, Janina Wierusz-Kowalska, ze względów oczywistych myśli się głównie o sztuce. Z tego też powodu, radiowa opowieść skupia się na dziejach tej części rozgałęzionego rodu Wierusz-Kowalskich, którego członkowie niemal od pokoleń uczą, jak zachwycać się pięknem, przenoszonym pędzlem na papier, drewno czy – najczęściej – na płótno.

O historii i artystycznych tradycjach Wierusz-Kowalskich w audycji mówiła Eliza Ptaszyńska, historyk sztuki, badaczka twórczości i życia Alfreda Wierusz-Kowalskiego, kustosz Muzeum Okręgowego w Suwałkach.

***

Lit. (wybór)

– A. Boniecki, Herbarz polski, cz. 1, Wiadomości historyczno-genealogiczne o rodach szlacheckich, t. 12, Warszawa-Kraków 1908, s. 16-26;

Woreyd Almanach 1928, Warszawa 1928, reprint, b. d., s. 226-227;

– Akt zgonu Czesława Władysława Wierusz-Kowalskiego, Warszawa-Śródmieście, Księga UMZ-1933, akt nr 154; nekrolog prasowy;

Dobra ziemskie Falatycze Ruskie z przyległościami…, Hipoteka Siedlce, sygn. 62/152/0/1.1.1/1822, s. 186-187, 190, Archiwum Państwowe w Siedlcach;

– A. Dobroński, K. Filipow, „Dziesiątacy” z Białegostoku, Białystok 1992;

– T. Epsztein, Z piórem i paletą. Zainteresowania intelektualne i artystyczne ziemiaństwa polskiego na Ukrainie w II połowie XIX w., Warszawa 2005, s. 294, 295;

– L. Frączek, Edmund Wierusz-Kowalski, Wspomnienia moje z roku 1863 oraz wybór źródeł do dziejów powstania styczniowego na terenie powiatu włoszczowskiego w zasobach Archiwum Państwowego w Kielcach, oprac. A. Malicki, Włoszczowa 2018, ss. 290, „Świętokrzyskie Studia Archiwalno-Historyczne”, Kielce 2019, s. 274;

– Fundacja im. Alfreda Wierusz-Kowalskiego (aut. Rafał Wierusz-Kowalski): https://fundacjaawk.pl/alfred-wierusz-kowalski/ – dostęp 29.11.2021;

– K. Jasiewicz, Lista strat ziemiaństwa polskiego 1939-1956, Warszawa 1995, s. 508;

– J. Kirszak, Współtwórca Niepodległości. Kazimierz Sosnkowski do 1918 roku, „Biuletyn IPN”, nr 11-12, Warszawa 2008, s. 116

– L. Klecki, Józef Wierusz-Kowalski. Wspomnienie pośmiertne, Kraków 1928, s. 3;

– M. W. Kmoch, Maria Ludwika Joanna Józefa z Krasińskich Czartoryska (1883-1958) i jej działalność w regionie, „Krasnosielcki Zeszyt Historyczny”, 10 (2019), 38-41, Przasnysz 2019, s. 102-13;

– K. Kossarzecki, Źródła do dziejów Sobieskich z Archiwum w Mińsku i zbiorów francuskich [w:] „ad Villam Novam. Materiały do dziejów rezydencji”, tom VII, Warszawa 2012, s. 140-152;

Jan Michał Groda-Kowalski (biogram) [w:] „Gułów i okolice” (profil Facebook): https://www.facebook.com/Gulowiokolice/posts/385654771997733/ – dostęp 20.12.2021;

– M. Groda-Kowalska, E. Rodacka, Mezaliansowa Myszka. Opowieść Marii Grody-Kowalskiej, córki księżniczki Teresy Czartoryskiej, Poznań 2021, s. 36;

– E. Wierusz-Kowalski, Wspomnienia moje z roku 1863 oraz wybór źródeł do dziejów powstania styczniowego na terenie powiatu włoszczowskiego w zasobach Archiwum Państwowego w Kielcach (oprac. A. Malicki), Włoszczowa 2018;

– J. Wierusz-Kowalski, ks., Liturgika, Warszawa 1956;

– K. Wierusz-Kowalski, Wspomnienia (oprac. K. Strzembosz), b.d., s. 4-5, 133, 136,362;

– D. Kruczkowski, Książka i rodowe perły hrabiny Honoryny [w:] „Miejska Biblioteka Publiczna im. Zofii Urbanowskiej w Koninie” (profil Facebook): https://www.facebook.com/409581435827488/posts/3652712714847661/ – dostęp 29.12.2021;

– M. Kwilecka, Nigdy nie traćmy nadziei… (Wspomnienia Stefana Kwileckiego), Warszawa 2006, s. 65-74

– A. Kwilecki, Ziemiaństwo wielkopolskie. W kręgu arystokracji, Poznań 2004, s. 559;

– E. Micke-Broniarek, Alfred Wierusz-Kowalski [w:] https://culture.pl/pl/tworca/alfred-wierusz-kowalski – dostęp 29.11.2021;

– B. Piętka, Pracownicy Służby Leśnej [w:] Księga Pamięci Leśników deportowanych do KL Auschwitz w latach 1940-1944, Oświęcim 2020, s. 85 i 286;

– L. Podhorodecki, Jan III Sobieski, Warszawa 2010, s. 227-228;

– E. Ptaszyńska, Alfred Wierusz-Kowalski 1849-1915, Warszawa 2011, s. 21-22;

– E. Ptaszyńska, Trzy pokolenia Wieruszów-Kowalskich. Style, epoki, kraje, „Muzealnictwo”, nr 48, Warszawa 2007, s. 98 i 102;

S. J. Rostworowski, Monografia rodziny Rostworowskich, lata 1386-2012, tom 1, Warszawa 2013, s. 450-451;

– E. Sęczys, Szlachta guberni augustowskiej, lubelskiej i radomskiej wylegitymowana w Królestwie Polskim w latach 1836–1861, Warszawa 2018, s. 214;

Sienkiewicz. Listy; tom II, część trzecia (oprac. M. Bokszczanin), Warszawa 1996, s. 371, 373;

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich (red. B. Clebowski, F. Sulimierski), tom XIII, Warszawa 1893, s. 389;

– M. Sterling, Jacek Malczewski. Jego stanowisko w polskiej sztuce, „Sztuka i Artysta”, nr 1, Warszawa 1924;

– R. Sys, W. Stankiewicz (red.), Osadnicy wojskowi; 2.12.2012: https://kresy.genealodzy.pl/zbior/pdf/osadnicy_wojskowi.pdf – dostęp 29.11.2021;

– S. Szenic, Cmentarz Powązkowski 1891-1918. Zmarli i ich rodziny, Warszawa 1983, s. 181-182;

– J. Sztachelska, Miejsce urodzenia. Realność, wyobraźnia, mit [w:] Wokół malarstwa monachijskiego. Wiek XIX Monachium, Wiedeń, Paryż. Studia i szkice (red. E. Ptaszyńska), Suwałki 2020, s. 114-115;

– G. Welik, Ziemiaństwo guberni siedleckiej 1867-1912, Siedlce 2009, s. 35-36, 202;

– J. Wojciechowski, Pałac Kowalskich w Posadzie, http://www.posada.naszawioska.pl/db/text_att/912611874d.pdf – dostęp 29.11.2021;

– B. B. Woźniak, Historia zbiorów gołuchowskich; mps, zbiory Instytutu Historii Sztuki UW (udostępnione przez Autorkę), Warszawa 2018, s. 3, 19, 26, 53;

– D. Zaroszyc, Wykaz właścicieli ziemskich dawnego województwa łódzkiego, Warszawa 1991, s. 13;

– M. Żółtowski, To wszystko działo się naprawdę. Wojsko/wojna/”Uprawa – Tarcza”, Warszawa 2002, s. 97;

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© 2022 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone