SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Rody i rodziny Mazowsza: Bacciarellowie z Miechowic i Wagańca, cz. 1

Dwór Bacciarellich w Miechowicach, okres międzywojenny; zbiory Elżbiety Bacciarelli-Broslaw

Początki na królewskich dworach

Polska historia tego rodu zaczyna się od Marcelego Bacciarellego (1731-1818), który przez króla Augusta III został powołany na jego drezdeński dwór. Po śmierci Sasa, młody malarz nawiązał współpracę z nowym i zarazem ostatnim królem Polski, Stanisławem Augustem (Poniatowskim) i w 1764 roku w Warszawie osiadł na stałe. Jako nadworny malarz, założyciel (na prośbę króla) Malarni Królewskiej, dyrektor pałaców królewskich i zbiorów dzieł sztuki, w 1868 roku otrzymał polski indygenat. Dzięki temu też mógł być posiadaczem ziemi. Dostał ją od króla w Osieku pod Łowiczem. Dobra te, początkowo dzierżawione, potem będące własnością, stały się polskim gniazdem tej rodziny. Rodziny, która już w następnym pokoleniu właściwie się spolonizowała, o czym świadczą zasługi synów Bacciarellego na polu chwały podczas insurekcji kościuszkowskiej, a wcześniej aktywny udział w pracy Sejmu Wielkiego i uchwaleniu Konstytucji 3 Maja.

Potomkowie portrecisty i miniaturzystki

Jeszcze przed przybyciem do Polski, Marcello Bacciarelli pojął za żonę Joannę z Richterów (1733-1809), również artystkę, malującą miniatury. Z tego małżeństwa było pięcioro dzieci:
1. Fryderyk (1756-1829), sekretarz króla Stanisława Augusta, znaczący polityk Sejmu Wielkiego, członek Rady Najwyższej Narodowej (rządu insurekcji kościuszkowskiej 1794), ożeniony z Zofią z Łempickich;
2. Franciszek (1764-1835), kapitan WP, uczestnik insurekcji kościuszkowskiej, po jej klęsce zajmujący się rodzinnym Osiekiem, ożeniony z Gertrudą z Asłanowiczów;
3. Maria (1768-1800), zamężna za Jerzym Wilczewskim (1752-1819), szambelanem dworu, których córka Konstancja z Wilczewskich (1788-1848) wyszła za swego stryjecznego brata, Marcelego Bacciarellego (1787-1865), syna Franciszka i Gertrudy z Asłanowiczów;
4. Anna (1770-1825);
5. Elżbieta (1775-1811).

O tradycjach rodzinnych, związanych z malarzem opowiadał w Radiu dla Ciebie pan Ryszard Bacciarelli (ur. 1928), syn Czesława i Zofii z Zapałów, aktor teatralny i filmowy.

Są też interesujące pamiętniki, opracowane przez Jerzego Pełkę, przy współpracy z rodziną, będące opowieścią o życiu ziemian w Ciechanowskiem (Zofia Szawłowska, Zofia Zapalanka, Zofia Sulima, Ryszard Bacciarelli „Pamiętniki o miłości, o wojnie, o ziemi ciechanowskiej”, Ciechanów 2005), wydane przez Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział w Ciechanowie. Warto też przypomnieć charakterystyczną postać, Zdzisławę Dunin-Borkowską (1884-1970), córkę Stanisława Bacciarellego i Anastazji z Orzechowskich. Pisał o niej Olgierd Budrewicz, a o tyle jest ona ważna, że poza tym, że też należała do potomków malarza, to była matką hetmana polskich kolekcjonerów Jerzego Dunin-Borkowskiego (1908-1992), założyciela Muzeum w Krośniewicach, noszącego teraz jego imię (O. Budrewicz, „Sagi warszawskie”, Warszawa 1990).

Miechowice i Waganiec

Jeden z wnuków malarza, Józef Bacciarelli (1792-1874), właściciel maj. Osiek, z Józefą z Piekarskich miał ośmioro dzieci, w tym najmłodszego syna Kazimierza Bacciarellego (1851-1918). Wychował się on jeszcze w gnieździe Bacciarellich w Osieku. Ożeniwszy się ze Stanisławą z Rościszewskich z Łempina w powiecie płońskim na Mazowszu, będąc zaradnym człowiekiem i pracowitym, gospodarując w Jądrowicach (pow. włocławski) dzieci wyposażył w majątki, położone na Kujawach.

Kupując dobra ziemskie, zaciągał kredyty, ale synom oddał je wolne od zobowiązań pożyczkowych.

Kostrzały (pow. nieszawski) otrzymał Zygmunt Bacciarelli (1881-1918), Waganiec (pow. nieszawski) przypadł Bogusławowi (1889-1965), Miechowice (pow. włocławski) dostał Cezary, zaś w ojcowskich Jądrowicach pozostał Kazimierz jr. (1900-1982).

Pozostałe córki: Wacława (1885-1959), Janina (1886-1980) Gustawowa Taczanowska (maj. Rudna k. Wielunia), Maria Aniela (1881-1910) zapewne zostały wyposażone we wiana lub też spłacone przez braci.

Zygmunt Bacciarelli praktykę rolną odbył u ojca w Miechowicach, a potem objął swoje Kostrzały. Z kolei Bogusław, ukończywszy szkołę handlową Rontalera, rozwinął majątek w kierunku przemysłu rolno-spożywczego. Na dużą skalę uprawiał cykorię, korzystając z własnej suszarni, zajmował się specjalistyczną uprawą nasienną buraków cukrowych, okopowych oraz zbóż. Hodował owce, a latem utrzymywał konie ze stada ogierów w Łącku. Był udziałowcem cukrowni w Dobrem k. Radziejowa, Wierzchosławicach i w Brześciu Kujawskim. Posiadał akcje we włocławskim browarze, Fabryce Cykorii F. Bohma i Spółki, jak też – ze względu na własną uprawę – w Fabryce Cykorii „Gleba” we Włocławku. Finansowo był też zaangażowany w działalność Banku Cukrownictwa. Bogusław Bacciarelli z Wandą z Kręskich (1893-1955) z Walichnowów (pow. wieluński) miał córki: 1. Irenę (1915-1993) Stefanową Perkowską; 2. Zofię (1916-2000) Józefową Stefańską, której syn – Bogusław Stefański, oż. z Haliną z Dunajskich (córki Katarzyna i Anna); 3. Janinę Bolesławową Chrzanowską-Vogt (1918-2008); 4. Marię Tadeuszową Pietrasową; 5. Annę Henrykową Jagasową.

Cezary Bacciarelli (1896-1982), syn ww. Kazimierza z Jądrowic, brat m.in. Zygmunta i Bogusława z Wagańca, podporucznik 2 pułku ułanów grochowskich, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej 1920, prezes „Sokoła” w Brześciu Kujawskim, gospodarował w Miechowicach. Poza typowymi uprawami roślinnymi, wyspecjalizował się w hodowli koni na potrzeby wojska (tzw. remonty), założył mleczarnię. W 1928 roku w majątku miał miejsce pożar. Udało mu się jednak odbudować budynki gospodarcze jeszcze w tym samym roku.

Cezary Bacciarelli był też działaczem społecznym (filantropem), lokalnym politykiem, związanym z endecją, ale zapamiętany został też jako doskonały myśliwy. Łowiectwo było dla niego częścią życia, czemu dał wyraz we wspomnieniach, poświęconych tejże pasji (C. Bacciarelli, „Garść wspomnień”, Warszawa 1990 oraz „Wspomnienia lat dziecinnych i mojej młodości”, Toronto 1996).

W czasie okupacji Bacciarellowie uniknęli drastycznych represji ze strony Niemców, gdyż na początku wojny udało się im uzyskać zaświadczenie, potwierdzające włoskie pochodzenie. Co nie znaczy, że wykorzystywali tę okoliczność dla ratowania siebie, przeciwnie, oddawali swój wysiłek, czas i pieniądze na rzecz polskiego Podziemia, wcale nie czując pełnego bezpieczeństwa w III Rzeszy, do której należała ta część Polski. W Miechowicach przechowało się w różnych etapach okupacji sporo ludzi, zagrożonych represjami okupanta.
Cezary Bacciarelli ożeniony był z Marią (Maryettą) z Tabaczyńskich (1902-1960), córką Tadeusza (1864-1933) i Wandy z hr. Dąmbskich z Redcza Wielkiego (pow. włocławski). Mieli troje dzieci: Janusza, Stanisława oraz Elżbietę Bacciarelli Broslaw (1929).

Bacciarellowie są przykładem wielu rodzin, które w różnych okresach historycznych i z różnych powodów osiadły w Polsce na stałe oraz uległy całkowitej polonizacji. Na ogół mają świadomość swoich obcych korzeni, niekiedy lubią do nich powracać w rodzinnych opowieściach o przodkach. Nie zmienia to jednak faktu, że wykazują postawy życiowe, świadczące o całkowitym oddaniu Polsce.

W audycji o swoich rodzicach, tj. o Cezarym i Marii Bacciarellich, o przedwojennym życiu w Miechowicach oraz Brześciu Kujawskim, opowiadała p. Elżbieta Bacciarelli-Broslaw, zaś o dziadkach Bogusławach Bacciarellich z Wagańca, jak też o rodzicach, Zofii z Bacciarellich i Józefie Stefańskich mówił Bogusław Stefański.

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2020 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone