SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Wisła – Korona 1:0. Piąte ligowe zwycięstwo Nafciarzy z rzędu

Wisła Płock wygrywa z Koroną Kielce 1:0/fot. PAP/Piotr Polak

W meczu 12. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Korona Kielce przegrała na własnym boisku z Wisłą Płock 0:1. Podopieczni Radosława Sobolewskiego odnieśli piąte kolejne zwycięstwo w rozgrywkach.

Początek spotkania to ostrożna gra z obu stron. Na pierwszą groźną akcję kibice zgromadzeni na kieleckim stadionie musieli czekać do ósmej minuty. W pole karne Korony wbiegł Piotr Tomasik, piłka trafiła do Suada Sahiti, ale skrzydłowy gości uderzył bardzo niecelnie. Korona odpowiedziała trzy minuty później. Po znakomitym podaniu Marcina Cebuli sam na sam z bramkarzem ekipy z Płocka znalazł się Matej Pucko, ale Thomas Daehne udaną interwencją zażegnał niebezpieczeństwo.

Kontrola nad przebiegiem mezu

Zespół trenera Radosława Sobolewskiego pozornie oddał inicjatywę gospodarzom, ale w 19. minucie goście byli bardzo blisko objęcia prowadzenia. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dominika Furmana, strzał głową Damiana Michalskiego był minimalnie niecelny. Drużyna z Kielc nie wyciągnęła wniosków z tego ostrzeżenia i trzy minuty później straciła bramkę. Po centrze Cezarego Stefańczyka przed bramką Marka Kozioła powstało ogromne zamieszanie. Piłka trafiła do Ricardinho, a Brazylijczyk pewnym uderzeniem wyprowadził płocczan na prowadzenie.

Drużyna Mirosławy Smyły starała się szybko odrobić stratę, ale momentami była zupełnie bezradna wobec dobrze zorganizowanej defensywy Wisły. W 37. minucie kielczanie mogli jednak doprowadzić do wyrównania. Z autu piłkę w pole karne rywali wrzucił Cebula, piłkę trącił Ivan Marquez (zmienił w 25. min kontuzjowanego Piotra Pierzchałę). Bliski oddania strzału był Michał Żyro, ale obrońcy zespołu z Mazowsza wyjaśnili sytuację.

Podwyższyć prowadzenie

Cztery minuty później okazję na podwyższenie prowadzenia mieli goście. Piłkę w środku pola stracił Jakub Żubrowski. Mateusz Szwoch wypuścił w uliczkę Ricardinho, ale napastnika Wisły uprzedził odważnym wyjściem bramkarz Korony.

Po zmianie stron Wisła widząc słabość rywala dążyła do zdobycia drugiej bramki. W 52. min po kolejnym rzucie rożnym, z dziesięciu metrów uderzył Jakub Rzeźniczak, ale piłka poszybowała nad poprzeczką bramki Korony. Goście imponowali spokojem i bez trudu przedostawali się pod pole karne przeciwnika. Zdesperowany trener zespołu z Kielc wprowadził do gry Urosa Duranovica i Milana Radina, już w 68. min wykorzystując limit zmian.

Kontrowersje

W 71. min kielczanie domagali się rzutu karnego po zagraniu ręką w polu karnym Wisły Tomasika, ale sędzia Daniel Stefański nie zdecydował się na podyktowanie jedenastki. W ostatnich 20 minutach spotkania gospodarze zagrali znacznie odważniej i w 81. min mogli doprowadzić do wyrównania. Po podaniu Radina, strzał Duranovica wylądował jednak na poprzeczce bramki gości.

Piłkarze Korony walczyli ambitnie do końca, okazję miał m.in. Pucko, ale wynik spotkania już się nie zmienił.

Składy:

Korona Kielce: Marek Kozioł – Grzegorz Szymusik, Adnan Kovacevic, Piotr Pierzchała (25. Ivan Marquez), Daniel Dziwniel – Matej Pucko, Jakub Żubrowski (68. Milan Radin), Ognjen Gnjatic, Erik Pacinda, Marcin Cebula – Michał Żyro (56. Uros Duranovic).

Wisła Płock: Thomas Daehne – Cezary Stefańczyk, Jakub Rzeźniczak, Alan Uryga, Damian Michalski – Suad Sahiti (68. Mikołaj Kwietniewski), Damian Rasak, Dominik Furman, Mateusz Szwoch, Piotr Tomasik (89. Maciej Ambrosiewicz) – Ricardinho (87. Oskar Zawada).

Po meczu powiedzieli:

Radosław Sobolewski (trener Wisły Płock):Dziękuję chłopakom za ich trud i podejście do tych zawodów. W pełni zrealizowaliśmy przedmeczowe założenia taktyczne. Cieszę się, że zawodnicy dalej są głodni zwycięstw i na tym buduję duży optymizm. Może i mogliśmy wygrać wyżej, ale szwankowało trochę przejście z obrony do ataku. Mimo to, z wyniku 1:0 jestem bardzo zadowolony.

Mirosław Smyła (trener Korony Kielce):Porażka bardzo boli, ale pastwić się dzisiaj nad zespołem nie ma sensu. Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że potężny problem stwarza nam gra. Od pierwszej minuty bardzo chcieliśmy, to nie podlega dyskusji. Stworzyliśmy sobie sytuacje, m.in. Pucko nie trafił sam na sam z bramkarzem. Pięknej gry nie było, szukaliśmy bramki i mogliśmy ją zdobyć. Ale tradycyjnie w kuriozalny okolicznościach tracimy gola po przepychankach. W tym momencie zespół stracił pewność siebie.

Czytaj też:

Wiceprezes Wisły Płock przed meczem z Koroną: jesteśmy w gazie

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2019 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone