SŁUCHAJ ONLINE
MENU
Słuchaj ONLINE
RDC
rdc player

Warszawa. Tragiczna awantura na Gocławiu. Syn miał zabić ojca

fot. PAP/Paweł Supernak

Do tragicznej w skutkach awantury doszło w piątek po południu na Gocławiu w Warszawie. W pralni przy ul. Bora Komorowskiego policja znalazła ciało mężczyzny, drugi z uczestników zajścia ranny trafił do szpitala. Padły strzały ostrzegawcze.

W pralni mieszczącej się w parterowym pawilonie na warszawskim Gocławiu doszło do awantury między ojcem i jego synem. Starszy z mężczyzn nie żyje, a jego syn z ciężkimi obrażeniami został zatrzymany i trafił do szpitala. Reporterzy PAP dotarli do świadków powstrzymania agresora.

Pani Elżbieta mieszkająca na Gocławiu zobaczyła strażaków i policjantów, gdy stała na przystanku. Opowiada, że chcieli wejść do pralni (w której zamknął się napastnik). – Przyjechały dwa samochody straży, a policja była wcześniej. Strażacy szli z bosakiem do pralni i nagle zaczęli uciekać. Trzech mężczyzn wyskoczyło i za czwartym uciekającym wyskoczył napastnik z nożem, zakrwawione miał ręce i tors zakrwawiony – opowiada kobieta, dodając, że mężczyzna z nożem był półnagi.

Zaczął gonić z nożem policjanta. Ja się schowałam za budkę (przystanku), bo policjant krzyknął ‚niech pani ucieka!’. Wystraszyłam się. Policjant uciekał przed nim tyłem, a ten w ręku trzymał ten nóż. I ten policjant zaczął mu strzelać w nogi. No i złapali go z tyłu, upadł, zasłonili go i już nic nie widziałam – dodaje kobieta.

Atak i próba ucieczki

Inna mieszkanka ul. Umińskiego usłyszała strzały. – Miałam wyjść do sklepu, usłyszałam strzały, widziałam dwóch policjantów, że celują do kogoś. Z pralni wyszedł mężczyzna, cały zakrwawiony, ręce miał uniesione w górze i szedł przed siebie, ignorując polecenia policjantów i strzały ostrzegawcze. On szedł, potem padł strzał i zobaczyłam jak policjanci go docisnęli i kładą się na niego – mówi pani Karolina.

Jak wynika z informacji policji, policjanci zostali wezwani ok. godz. 13:00 do interwencji w pralni przy ul. Bora Komorowskiego. Próbowali wejść do środka, ale drzwi były zamknięte. W środku policjanci był mężczyzna z nożem. Nie reagował na polecenia. – Mężczyzna zaatakował funkcjonariuszy i podjął próbę ucieczki – powiedział asp. Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji.

Policjanci obezwładnili agresora i zatrzymali go. W środku pralni znaleziono zwłoki innego mężczyzny. Według ustaleń PAP to ojciec agresora. Pralnia to zakład prowadzony przez młodszego z mężczyzn. Sąsiedzi właśnie jego widywali najczęściej w zakładzie.

Interwencja w lokalu

Dostaliśmy zgłoszenie od policji, że policjanci potrzebują się dostać do lokalu. Dojechaliśmy, na miejscu był patrol i pogotowie ratunkowe. Przy pomocy sprzętu burzącego lokal został otworzony. Szerszą akcję prowadzi policja – mówił z kolei niedługo po zdarzeniu w rozmowie z Radiem dla Ciebie Wojciech Kapczyński ze stołecznej straży pożarnej.

Zatrzymany mężczyzna został przewieziony do szpitala.

Czytaj też:

Ząbki. Zabójstwo w trakcie kłótni w sylwestra. Jest akt oskarżenia

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© 2021 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone