SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Warszawa. Kamienica, w której urodził się M. Wajnberg, zabytkiem

Ulica Żelazna w Warszawie przy Pereca (widok w kierunku północnym)/fot. Adrian Grycuk C BY-SA 3.0 pl

Kamienica przy ul. Żelaznej 66 w Warszawie, w której urodził się i mieszkał kompozytor Mieczysław Wajnberg, została wpisana do rejestru zabytków. Wajnberg tworzył muzykę instrumentalną, zwłaszcza orkiestrową, komponował też opery. Był również autorem muzyki do radzieckiego filmu „Lecą żurawie”.

Jak poinformował Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Warszawie, decyzja o wpisaniu kamienicy przy ul. Żelaznej 66 wraz z terenem posesji została wydana 24 lipca. O wpis obiektu do rejestru zabytków zwróciło się Stowarzyszenie „Kamień i co?”. Jak podano, „wniosek obejmował także dwa inne obiekty – kamienicę przy ul. Żelaznej 64 i kamienicę przy ul. Krochmalnej 46, obydwie wpisane do rejestru zabytków (odpowiednio w 2018 i 2019 roku)”.

Hanka Ordonówna sąsiadką

W kamienicy przy Żelaznej 66 w 1919 r. urodził się polski kompozytor żydowskiego pochodzenia Mieczysław Wajnberg. Jak powiedziała Aleksandra Stefaniak, autorka strony „Historia Warszawy cegłą pisana”, nie wiadomo, w którym mieszkaniu mieszkał, bo w starych książkach adresowych nie ma takich informacji. Na budynku nie ma żadnej tablicy informującej o tym, że mieszkał tam Wajnberg. Kamienica przylega ściśle do budynku przy Żelaznej 68, w którym urodziła się Hanka Ordonówna.

Kamienica przy ul. Żelaznej 66 posiada wspólną ścianę szczytową z kamienicą przy ul. Krochmalnej 46. Jak podało na Facebooku stowarzyszenie „Kamień i co?”, te dwa budynki razem z kamienicą przy ul. Żelaznej 64 „stanowią jedyny ocalały fragment oryginalnego, przedwojennego układu obustronnej pierzei ulicy Krochmalnej”, jednak – jak czytamy – „spośród trzech przedwojennych obiektów kamienica przy ul. Żelaznej 66 może się poszczycić najciekawszym zachowanym oryginalnym detalem przestrzeni wewnętrznych”. Jak przypomniano, wczesnomodernistyczna kamienica została zaprojektowana przez Henryka Spigelmana.

Zmiana właścicieli

Stefaniak powiedziała, że „budynek został wybudowany dla Chaima Gerkowicza w 1911 r. Do 1939 r. kilkukrotnie zmieniał właścicieli”. – Na bocznej elewacji od strony ulicy Żelaznej znajdują się inicjały właściciela. Budynek nie był bardzo luksusową kamienicą, został wybudowany w stylu z elementami secesyjnymi. Mieszkania były nie za duże, około 60-80 metrów, jak na ówczesne warunki nie był to luksusowy dom – opowiadała. Dodała, że „główne wejście do klatki schodowej znajdowało się od ulicy Krochmalnej, w tej chwili ten parter jest przerobiony, a wejście zamurowane”.

Stefaniak przypomniała, że w czasie II wojny światowej budynek stał na granicy getta, bo przy ul. Krochmalnej znajdował się mur getta i ulica ta była podzielona na pół. W czasie II wojny światowej budynek został uszkodzony, przez co został później obniżony. Jak mówi Aleksandra Stefaniak, w środku kamienicy zachowały się „częściowo oryginalne płytki, jedne stare drzwi, a nad nimi supraporta. Nie ma już żadnych barierek, (…)są marmurowe parapety”. Według Stefaniak, „budynek jest bardzo zdewastowany, mieszkali w nim bezdomni, narkomani”.

Stowarzyszenie „Kamień i co?” podało, że „kamienica przy Żelaznej 66 została wykwaterowana w 2008 r. i nieremontowana od dekad, popada w coraz większą ruinę”. W 2017 r. stowarzyszenie złożyło wniosek do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wpisanie kamienicy do rejestru zabytków.

Mieczysław Wajnberg

Mieczysław Wajnberg we wrześniu 1939 r. uciekł z Warszawy i przedostał się na teren ZSRR. Studiował w Mińsku, w klasie kompozycji. Po agresji niemieckiej na ZSRR Wajnberg wyjechał do Taszkientu w Uzbekistanie, gdzie w czasie wojny wyjeżdżało wielu artystów. Tam spotkał córkę Solomona Michoelsa, dyrektora teatru żydowskiego w Moskwie. Przez małżeństwo nią awansował społecznie do warstwy, którą tworzyli wybitni artyści. W 1948 r. Stalin rozpoczął antyżydowską politykę, a pierwszą osobą, którą zabito, był Solomon Michoels (został wepchnięty pod ciężarówkę). Od tego momentu Wajnberg był naznaczony przez swoje relacje rodzinne. Był śledzony przez milicję przez cztery lata, żył pod wielką presją. W 1952 r. został aresztowany pod zarzutem szerzenia propagandy w celu ustanowienia Republiki Żydowskiej na Krymie i uwięziony na moskiewskiej Łubiance. Kilka miesięcy po jego uwięzieniu zmarł Stalin i dzięki pomocy Dymitra Szostakowicza udało mu się wydostać z Łubianki. Pracował, komponując muzykę dla radia i filmu – jego utwory znalazły się na ścieżce dźwiękowej filmu „Lecą żurawie” (1957) w reżyserii Michaiła Kałatozowa.

Tworzył przede wszystkim muzykę instrumentalną, zwłaszcza orkiestrową. W jego dorobku znalazły się 26 symfonii, poemat symfoniczny, 18 koncertów, muzyka kameralna (kwartety smyczkowe, sonaty) i solowa (głównie fortepianowa). Skomponował również siedem oper oraz wiele utworów chóralnych i filmowych.

Jedyny raz, od ucieczki w 1939 r., odwiedził Warszawę w 1966 r., przy okazji festiwalu „Warszawska Jesień”.

Zmarł 26 lutego 1996 r. w Moskwie.

Czytaj też:

Krakowskie Przedmieście 29 wpisane do rejestru zabytków

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2019 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone