SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Ptasia grypa na Mazowszu. Koniec z problemem zalegającego drobiu?

Ptasia grypa na Mazowszu/fot. Greenpeace Polska/Flickr

Martwy drób nie zalega już w kurnikach na północy Mazowsza. Jest też mniej zachorowań na ptasią grypę – wynika z informacji przekazanych przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii Pawła Jakubczaka. Nie oznacza to jednak, że problem kolejnych zakażeń został zażegnany. Na Mazowszu potwierdzonych jest 117 ognisk wirusa, najwięcej w powiatach żuromińskim i mławskim.

Mimo niższej niż w ostatnich tygodniach liczby nowych ognisk, ptasia grypa na Mazowszu nie odpuszcza. Najgorsza sytuacja jest w powiatach żuromińskim i mławskim, ale coraz częściej mówi się o zagrożeniu w innych rejonach województwa. – Jest kolejne podejrzenie w powiecie gostynińskim oraz siedleckim – mówi w rozmowie z Radiem dla Ciebie Paweł Jakubczak, Mazowiecki Wojewódzki Lekarz Weterynarii.

W ramach działań ograniczających rozprzestrzenianie się wirusa ptasiej grypy na Mazowszu, wojewoda Konstanty Radziwiłł zdecydował o objęciu strefą zamknięta powiatów żuromińskiego, mławskiego oraz sierpeckiego. Obowiązują tam takie obostrzenia, jak na obszarze zagrożonym – m.in. obowiązek trzymania drobiu w pomieszczeniach, bioasekuracja oraz odkażenie. Zamknięta dla ruch jest również droga wojewódzka numer 541 w powiecie żuromińskim, przebiegająca przez centrum obszaru z największą liczbą ognisk. Chodzi o odcinek między Franciszkowem a Bieżuniem.

Zalegający padły drób. Problem zażegnany?

Dobra informacja przekazana Mazowieckiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii dotyczy kwestii padłego z powodu zakażenia ptasią grypą drobiu. Jeszcze w poniedziałek informowaliśmy o około dwóch tysiącach ton padłych ptaków w kurnikach, głównie w powiecie żuromińskim.

Zakłady utylizacyjne wywożą zagazowany drób na bieżąco – mówi Paweł Jakubczak. Jak dodaje, pomogły grzebowiska utworzone przy fermach.

Dużych grzebowisk nie chcą mieszkańcy. Najpierw protestowali w Lipowcu Kościelnym w powiecie mławskim, później we wsi Zawady Dworskie w powiecie ciechanowskim. Do tej drugiej miejscowości już jechały ciężarówki z padłym drobiem. Mieszkańcy zablokowali rolniczymi maszynami dojazd do wykopanego dołu.

Baliśmy się skażenia sieci wodociągowej  – mówi RDC wójt gminy Gołymin-Ośrodek Piotr Budek. – Przeraziła nas sama skala wykopów – dół siedmiometrowy, gdzie wody gruntowe natychmiast naszły, w to miało być wrzucone i zasypane ptactwo – zaznacza.

W gminie Gołymin-Ośrodek nie ma ani jednego kurnika.

Czytaj też:

Ptasia grypa na Mazowszu. Kiedy uda się zażegnać problem?

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© 2021 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone