SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Polskie barwy w Tajlandii. Lukas Drozdowicz wraca na tor

Kontuzja nie przeszkodzi mu w powrocie na tor. Polak znów powalczy o najwyższe miejsce na podium wyścigów samochodowych Tajlandii. Poprzednio, dzięki pomocy kibiców wystartował w polskich barwach. Tym razem ma nowy pomysł, jak osiągnąć kolejny cel.

Chciałbym, aby biało-czerwony samochód znalazł się na pierwszym miejscu całego sezonu. Ostatnio zająłem trzecie miejsce w wyścigu, teraz celem jest wygrana – mówi Lukas Drozdowicz, który jako pierwszy Polak bierze udział w narodowych wyścigach samochodowych Tajlandii. Na co dzień jest kierowcą testowym oraz instruktorem doskonalenia jazdy w krajach azjatyckich.

Promocja Polski

Kierowca chce promować Polskę – w ubiegłym roku na torze Bira pojawił się z nr startowym 100. – Start w biało-czerwonych barwach to coś więcej niż realizacja marzeń o udziale w wyścigach. Spełniam się, jeżdżąc nawet w niższych ligach, ale wykorzystuję każdą możliwość do pokazania naszego kraju – dodaje Drozdowicz.

Samochód

Drozdowicz dodaje, że szybszy samochód może nie być jedyną niespodzianką nadchodzącego sezonu. – Zamierzam rozszerzyć zespół o drugiego kierowcę. Dzwonili do mnie polscy zawodnicy, którzy proponowali stworzenie narodowego zespołu i wspólny start w wielogodzinnych wyścigach. Samochód będzie lżejszy, za to z nieco mocniejszym, 600-konnym silnikiem zasilanym wysokoprocentowym etanolem – dodaje.

Kontuzja

Od początku roku Drozdowicz intensywnie trenował pod okiem najlepszych kierowców. Wtedy pojawiły się m.in. bóle kręgosłupa, które uniemożliwiły mu kolejne starty. – Ostatnie trzy miesiące to był dla mnie trudny okres. Przeszedłem rehabilitację i już nie mogę się doczekać zielonej flagi na torze – mówi.

Wsparcie kibiców

W starcie w ostatnim wyścigu pomogli mu polscy kibice. Dzięki internetowej zbiórce udało się uzupełnić brakującą połowę budżetu na start. – Dzięki wsparciu kibiców udało się przejść na cztery koła i silnik z turbodoładowaniem. Miałem wątpliwości, czy dam radę – wspomina Lukas Drozdowicz. Jak mówi, wiele go to nauczyło. – Okazało się, że czuję się pewnie za kierownicą tak szybkiego samochodu. Wiem, że mam szansę wygrać cały sezon – dodaje.

Kierowca-lektor

W przerwie od wyścigów Drozdowicz próbuje sił w nowej roli. – W Internecie przeczytałem komentarze, że powinienem pracować jako lektor. Zacząłem nagrywać własne filmy, można mnie też usłyszeć w radiu – liczę na to, że dorobię do kompletu opon – śmieje się.

Pierwszy Polak

Lukas Drozdowicz karierę rozpoczynał w Polsce, startując Fiatem 126p. Później jako pierwszy w historii Polak rozpoczął starty w narodowych wyścigach samochodowych Tajlandii. W ostatnim wyścigu, we wrześniu ub. roku na torze Bira, niedaleko Bangkoku, zajął 3 miejsce. Na starcie pojawił się z nr 100 – to z okazji rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Patronat Honorowy nad udziałem Polaka w wyścigu obejmował Ambasador RP w Tajlandii. – Kilka lat temu z jedną walizką, kilkuset dolarami w kieszeni i jasno sprecyzowanym celem poleciałem do Azji. Popełniłem wiele błędów, ale wiele się przy tym nauczyłem. Odkryłem sposób na realizację marzeń i dzięki temu życie stało się nieustającą przygodą, a praca pasją – mówi.

Posłuchaj rozmowy z Lukasem Drozdowiczem:

Czytaj też: L. Drozdowicz o wyścigach i radiowej pasji. „Do Tajlandii z jedną walizką”

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2019 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone