SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Plusliga: Prygiel: zaowocowały praca, pokora, kolektyw

fot. Pixabay

Robert Prygiel przyznał, że dobre wyniki siatkarzy Cerradu Czarnych Radom są dla całego zespołu miłą niespodzianką. – To efekt pracy, pokory i tego, że udało nam się stworzyć fajny kolektyw” – powiedział PAP drugi trener wicelidera tabeli.

Przed sezonem eksperci nie wymieniali raczej Czarnych w gronie faworytów, ale po dziewięciu kolejkach radomianie zajmują drugie miejsce, ustępując Zaksie Kędzierzyn-Koźle tylko gorszym stosunkiem setów.

Jak to się stało? Nie możemy do końca zdradzać swoich tajemnic. A tak na poważnie, to efekt pracy, pokory, fajnego kolektywu, który udało nam się stworzyć oraz odrobiny szczęścia – wyliczał Prygiel.

Przyznał, że dużą rolę odgrywa także główny trener radomskiej ekipy Raul Lozano. Argentyńczyk, który w przeszłości prowadził reprezentację Polski, objął posadę latem.

Ma on bardzo duży wpływ. Jest dla zawodników autorytetem, nie tylko na boisku – podkreślił asystent Lozano.

Dodał, że jego podopieczni z dystansem podchodzą do swoich ostatnich wyników i sztab szkoleniowy nie musi ich sprowadzać na ziemię.

Chłopcy sami spokojnie podchodzą do tego. Wiedzą, że nie wskazywano nas do walki o medale. Mają poczucie, że wszystko się może zdarzyć. Ale też trener Raul przestrzegał, że czeka nas teraz ciężki okres – zaznaczył.

Przed meczem z Lotosem Trefl Gdańsk

W sobotę Czarni zmierzą się na wyjeździe z wicemistrzem Polski Lotosem Trefl Gdańsk, a w przyszłym tygodniu czeka ich mecz z brązowym medalistą poprzedniego sezonu – PGE Skrą Bełchatów. Prygiel zapewnił jednak, że w szeregach jego zespołu nie ma obaw.

Nie ma się czego bać. Jest w nas mobilizacja. Podchodzimy do każdego z rywali bez kompleksów, ale też z respektem i szacunkiem – zastrzegł.

W ostatniej kolejce radomianie pokonali mistrza Polski Asseco Resovię Rzeszów 3:2. Przez pewien czas byli na szczycie tabeli, a obecnie są wiceliderem. Drugi trener Czarnych zaznaczył jednak, że sama pozycja w tabeli nie jest najważniejszą sprawą z punktu widzenia sztabu szkoleniowego.

Zwycięstwa budują atmosferę w zespole. Dla nas, trenerów, bardzo ważne jest to, że chłopcy podnoszą się z trudnych sytuacji. Z Resovią przegrywali kilkoma punktami, ale walczyli do końca i przyniosło to efekt – podkreślił.

Prygiel przyznał, że obecne wyniki jego drużyny można uznać za niespodziankę, ale jednocześnie zwrócił uwagę, że gra ona po to, aby wygrywać.

Przed sezonem nie interesowałem się naszym terminarzem, ale gdybym spojrzał, to pewnie stwierdziłbym wówczas, że drugie miejsce w tabeli po dziewięciu kolejkach nie jest niemożliwe, ale też szanse nie są na to duże – zaznaczył.

Nie chciał on zbytnio wypowiadać się na temat sytuacji w Resovii, która przegrała pięć spotkań i zajmuje dopiero szóste miejsce w tabeli.

Nie lubię oceniać innych drużyn. Gdy gorsza passa się przedłuża, presja się zwiększa. Rzeszowianom brakuje teraz spokoju na boisku. Wydaje mi się jednak, że nie można ich jeszcze skreślać. Biorąc pod uwagę ich potencjał, jeśli zaczną grać tak jak potrafią, to mogę zwyciężyć we wszystkich pozostałych spotkaniach. W fazie zasadniczej do rozegrania zostało każdemu zespołowi 15 meczów, czyli do zdobycia jest jeszcze 45 pkt. Matematycznie więc szanse ma jeszcze każdy, a w praktyce około pięć drużyn – podkreślił.

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2019 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone