SŁUCHAJ ONLINE
MENU

„Nie widziałem dotąd determinacji władz Warszawy, by zatrzymać dziką reprywatyzację”

fot. RDC

– To, o co mam największe pretensje do władz Warszawy, to mała determinacja, by bronić majątku i interesu mieszkańców. Taką sytuację spowodował między innymi brak stosownej ustawy. Miasto ma jednak swoje narzędzia, prawników i urzędników. Prezydent miasta posiada ponadto dużą władzę i może z wielką determinacją blokować pewne procesy – mówił w „Poranku RDC” Paweł Rabiej z Nowoczesnej.

W kwestii reprywatyzacji czekamy na rzetelne wyjaśnienie wątpliwości przez służby. Sprawę zwrotu działki obok Pałacu Kultury miasto skierowało do prokuratury, bada ją też CBA, nie mamy od nich informacji o nieprawidłowościach – zaznacza warszawski ratusz.

Miasto wydało w poniedziałek oświadczenie, w którym odpowiada na zarzuty dotyczące zwrotu cennych działek w centrum miasta. W dużej mierze stanowi ono odpowiedź na sobotni artykuł „Gazety Wyborczej”, która opisała okoliczności reprywatyzacji działki obok Pałacu Kultury. Jej przedwojenny adres to ul. Chmielna 70, a szacowana wartość to nawet 160 mln zł.

Jak powiedział gość RDC, warszawski ratusz jest i był w trudnej sytuacji. – Dzika reprywatyzacja obciąża hipotekę wszystkich rządów po 1989 roku. Wtedy był dobry moment, by ją rozwiązać, tak samo jak zrobiła to NRD, ponieważ oni musieli się uporać z podobnym przypadkiem. Brak odwagi spowodował, że problemy z reprywatyzacją narastały. To, o co mam największe pretensje do władz Warszawy, to mała determinacja, by bronić majątku i interesu mieszkańców. Taką sytuację spowodował między innymi brak stosownej ustawy. Miasto ma jednak swoje narzędzia, prawników i urzędników. Prezydent miasta posiada ponadto dużą władzę i może z wielką determinacją blokować pewne procesy. Może też dbać o to, żeby mieszkańcy oddawanych kamienic nie lądowali na bruku – podkreślił Paweł Rabiej.

Dodał, że drugim rażącym naruszeniem ratusza był brak chęci pokazania, że ten problem miasto interesuje. – Po takim artykule spodziewałbym się wyjścia i powiedzenia, że mamy do czynienia z dużym problemem oraz wykazaniem determinacji do jego rozwiązania. Mam wrażenie, że tej reakcji nie było – przyznał polityk.

Podejrzane związki?

Rabiej odniósł się również do poniedziałkowego oświadczenia władz stolicy. Jak ocenił, ujawnianie opinii prawnych tak późno i pod wpływem opinii publicznej nie wygląda dobrze. – To powinno nastąpić wcześniej. My w ogóle uważamy, że opinie prawne zamawiane przez ratusz w kwestii reprywatyzacji powinny być jawne, tak samo jak lista obiektów, które zostały zwrócone. Między innymi po to, żeby media mogły je prześwietlić i zobaczyć, czy nie było tam podejrzanych związków pomiędzy urzędnikami ratusza a osobami, które te nieruchomości odzyskały – wyjaśnił.

Zwrócił również uwagę, że jeżeli reprywatyzacja jest problemem dla mieszkańców Warszawy, to oczekiwałby, żeby władze reagowały. – Nie widziałem dotąd, aby Hanna Gronkiewicz-Waltz wychodziła na konferencję i mówiła, że mamy problem z reprywatyzacją. Te sprawy się toczyły, ale żadna determinacja nie była widoczna – powiedział w „Poranku RDC” Paweł Rabiej z Nowoczesnej.

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2019 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone