SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Legia Warszawa pokonuje Cracovię 2:1 w 9. kolejce Ekstraklasy

fot. PAP/Łukasz Gągulski

Piłkarze Cracovii nie wykorzystali szansy, aby awansować na pierwsze miejsce w tabeli, przegrywając 1:2 na swoim stadionie z Legią Warszawa w meczu kończącym dziewiątą kolejkę ekstraklasy.

Przez pierwsze pół godziny niewiele się działo. Lekką przewagę uzyskała Legia, ale nie przenosiło się to na sytuacje bramkowe. Kluczowe dla przebiegu pierwszej połowy okazały się… kontuzje.

Najpierw boisko opuścił Cafu, zastąpiony przez Domagoja Antolica, a po chwili Nikę Datkovica musiał zastąpić David Jablonski. Czech już po kilkudziesięciu sekundach pobytu na boisku sfaulował w polu karnym Jarosława Niezgodę, który szybciej od niego wystartował, aby dobić strzał Antolica sparowany przez Michala Peskovica. „Jedenastkę” pewnym strzałem tuż przy słupku wykorzystał Niezgoda, dla którego było to szóste trafienie w tym sezonie.

Skuteczna defensywa Legii

Po stracie gola Cracovia nie ruszyła do bardziej zdecydowanych ataków, wciąż miała problemy ze sforsowaniem defensywy Legii. Za to goście mogli podwyższyć prowadzenie w 43. minucie, lecz strzał Waleriana Gwilii z około siedemnastu metrów był minimalnie niecelny.

Dopiero w doliczonym czasie gry pierwszej połowy „Pasom” udało się przeprowadzić składną akcję. Wymianę podań pomiędzy Mateuszem Wdowiakiem i Januszem Golem zakończył jednak – zablokowany przez Artura Jędrzejczyka – strzał Cornela Rapy. Potem jeszcze minimalnie obok słupka „główkował” Ołeksij Dytiatjew.

Tuż po przerwie Ukrainiec do spółki z Rapą popełnili błąd przy wyprowadzaniu piłki. Dopadł ją Gwilia i podwyższył prowadzenie Legii.

Gdy wydawało się, że mecz przebiega pod całkowitą kontrolą gości, Cracovia przeprowadziła efektowną akcję. Po wymianie podań z pierwszej piłki przez Milana Dimuna z Sergiu Hanką – Mateusz Wdowiak znalazł się w sytuacji sam na sam i nie dał szans Radosławowi Majeckiemu. To było ważne trafienie dla skrzydłowego „Pasów”, gdyż wpisał się na listę strzelców po trwającej 2 106 minut przerwie. Kwadrans przed końcem Wdowiak wpadł w pole karne Legii, lecz tym razem Majecki był dobrze ustawiony i obronił strzał oddany z ostrego kąta.

Legia, po chwilowym kryzysie, opanowała sytuację i utrzymała prowadzenie, odnosząc zasłużone zwycięstwo.

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2019 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone