SŁUCHAJ ONLINE
MENU

SGGW. Wyciek danych z SGGW mógł dotyczyć nawet 80 tys. kandydatów

Kampus SGGW ul. Ciszewskiego w Warszawie/fot. Wikimedia Commons

Informacje takie jak imię, nazwisko, imiona rodziców, pesel, adres zamieszkania czy seria i numer dowodu kandydatów na studia znajdowały się laptopie jednego z pracowników SGGW. Ten nielegalnie przetrzymywał je od co najmniej pięciu lat. W komputerze mogło znajdować się od 75 do 80 tysięcy rekordów.

Rzecznik SGGW zapewnia, że do studentów i kandydatów na studia zostały wysłane stosowne maile. Jak się okazuje – nie wszyscy je otrzymali.

Paradoksalnie informacje do kandydatów z lat ubiegłych nie dotrą, bo uczelnia w odróżnieniu od swojego pracownika – prawa przestrzega. Takie dane mogą być przechowywane zaledwie rok. – Nie mamy już tych danych – mówi Krzysztof Szwejk, rzecznik uczelni.

Uczelnia zaleca studentom założenie konta w systemie informacji kredytowej i gospodarczej, aby mieć pewność, że nikt nie zaciągnął pożyczki na danego użytkownika. Problem w tym, że to kosztuje – od 100 do nawet ponad 300 zł za rok. – Niech płaci uczelnia – mówią studenci.

Uczelnia nie mówi nie. – Zapewniamy, że SGGW nie będzie uchylało się od odpowiedzialności – mówi rzecznik Krzysztof Szwejk.

Studenci poinformowali nas, że na kampusie mówi się o pozwach zbiorowych. – Oczywiście osoby mogą dochodzić swoich roszczeń, jednak są warunki – mówi Michał Mazur z Urzędu Ochrony Danych Osobowych

Michał Mazur zapewnia, że postępowanie odbyło się zgodnie z procedurami.

Na tropie sprawcy

– Jesteśmy na tropie sprawcy – policja komentuje kradzież laptopa z danymi studentów i aplikujących do Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Urządzenie należało do jednego z pracowników. Uczelnia przeprasza, ponieważ mężczyzna nigdy nie powinien był zgrać tych danych na prywatny komputer. Chodziło nie tylko o imiona i nazwiska ale też pesele, adresy, numery telefonów i dowodów osobistych.

Robert Koniuszy z komendy rejonowej twierdzi, że nie doszło jednak do wykorzystania poufnych informacji. – Mamy taką informację. Prowadzimy czynności w kierunku kradzieży, zwracamy uwagę na wszystkie sygnały – mówi.

Kradzież laptopa

Jak informuje stołeczna Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, skradziony laptop należał do jednego z pracowników, który nie powinien zgrywać informacji na przenośny komputer. Jak zaznacza rzecznik prasowy SGGW Krzysztof Szwejk, uczelnia może przechować dane z rekrutacji tylko przez jeden rok, ale właściciel skradzionego laptopa przechowywał je od przynajmniej pięciu. Grozi mu teraz zwolnienie z pracy – wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne.

Czytaj też:

Warszawa. Kradzież laptopa z danymi z rekrutacji na SGGW

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2019 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone