SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Ekstraklasa piłkarska – twierdza Gdańsk zdobyta, Legia liderem

fot. PAP/Piotr Nowak

Lechia Gdańsk przegrywając z Piastem Gliwice 0:2 doznała pierwszej w sezonie porażki na własnym stadionie i po 17 kolejkach straciła prowadzenie w tabeli ekstraklasy. Liderem została Legia Warszawa, która pokonała Cracovię 1:0 po golu z rzutu karnego tuż przed końcem meczu.

Na pierwszego od czterech spotkań z Cracovią gola piłkarze i kibice Legii musieli czekać aż do piątej minuty doliczonego przez sędziego czasu gry, ale być może jego waga będzie olbrzymia. Po rzucie rożnym Michał Helik zahaczył w polu karnym Williama Remy’ego i Bartosz Frankowski odgwizdał rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się Hiszpan Carlitos, który zdobył 15. bramkę w sezonie.

Przełamana zła passa

Wcześniej do siatki trafił Portugalczyk Iuri Medeiros, ale arbiter uznał, że będący na spalonym jeden z legionistów przeszkadzał bramkarzowi gości w skutecznej interwencji i nie uznał gola.

Broniąca tytułu stołeczna ekipa nie tylko przełamała złą passę w potyczkach z „Pasami” (wcześniej dwukrotnie 0:0 i 0:2 w lutym tego roku), ale i odniosła czwarte zwycięstwo od kiedy Aleksandar Vukovic na stanowisku pierwszego trenera zastąpił Portugalczyka Ricardo Sa Pinto. Ale co najważniejsze – została liderem tabeli i wyprzedza zespół z Gdańska o trzy punkty.

– Przypominam sobie 75. minutę niedawnego w sumie meczu w Zabrzu, kiedy mieliśmy sześć punktów straty do Lechii. Sytuacja bardzo szybko się zmienia i musimy podchodzić do kolejnych meczów z jeszcze większą determinacją – powiedział Vukovic.

Kryzys Lechii

Biało-zieloni na pierwszym miejscu byli nieprzerwanie od 13. kolejki, którą rozegrano pod koniec października. Walka na dwóch frontach – gdańszczanie awansowali do finału Pucharu Polski – kosztowała drużynę trenera Piotra Stokowca sporo sił i w ostatnich dniach dopadł ją kryzys.

Przed tygodniem Lechia przegrała na wyjeździe z Cracovią 2:4, a teraz nie dała rady świetnie spisującemu się wiosną Piastowi. Już w sezonie zasadniczym, trzy tygodnie temu, gliwiczanie pozostawili w Gdańsku dobre wrażenie, ale przegrali 0:2. W sobotę nie było wątpliwości, kto był lepszy. W 29. minucie prowadzenie gościom dał strzałem z 15 metrów Piotr Parzyszek, który w poprzednim spotkaniu pomiędzy tymi zespołami miał wyjątkowego pecha i zmarnował kilka świetnych sytuacji. Miejscowi od 44. minuty grali w osłabieniu, gdyż drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Jarosław Kubicki.

W drugiej połowie Lechia miała kilka okazji do wyrównania, ale drugiego gola zdobył Piast. Tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra Ekwadorczyk Jorge Felix silnym uderzeniem z ostrego kąta przypieczętował triumf swojego zespołu.

– Najważniejsze, że wygraliśmy. Może nie po tak efektownym meczu jak wtedy, ale teraz jestem bardziej zadowolony niż w marcu. Przerwaliśmy świetną serię Lechii, ale ważne jest to, że zwyciężyliśmy w bardzo ważnym momencie, bo teraz czekają nas dwa mecze u siebie. I to jeszcze bardziej podbuduje morale zespołu – ocenił trener gliwiczan Waldemar Fornalik.

Szkoleniowiec biało-zielonych Piotr Stokowiec zaznaczył, że i on, i piłkarze nie tak wyobrażali sobie święta. Wszystkie cztery mecze dolnej połowy tabeli – w wielkanocny poniedziałek. A od wtorku – 32. kolejka.

Czytaj też:

Rudna finałowa ekstraklasy. Legia podejmie Cracovię

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2019 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone