SŁUCHAJ ONLINE
MENU
Słuchaj ONLINE
rdc player

Ekstraklasa piłkarska: Legia Warszawa – Górnik Łęczna 3:1

fot. PAP/Leszek Szymański

Legia Warszawa wygrała z Górnikiem Łęczna 3:1 w ósmej kolejce ekstraklasy. Broniąca tytułu Legia przystąpiła do tego meczu po dwóch kolejnych ligowych porażkach, za to pokrzepiona zwycięstwem nad Spartakiem w Moskwie w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Europy.

Wygrana w niedzielę była mistrzom Polski szczególnie potrzebna, ponieważ mający dwa mecze zaległe podopieczni Czesława Michniewicza (spotkanie w Warszawie oglądał z trybun, bo tydzień wcześniej zobaczył czerwoną kartkę) znajdowała się w strefie spadkowej. Była trzecia od końca, a jej niedzielny rywal – przedostatni.

Pozorna kontrola w pierwszej połowie

Gospodarze szybko zaczęli realizować swój plan, choć pomógł im w tym jeden z rywali. W 11. minucie serbski skrzydłowy Filip Mladenovic dośrodkował z lewej strony boiska w pole karne, gdzie nie było żadnego z jego partnerów. Bramkarz Maciej Gostomski spokojnie czekał na zmierzającą w jego kierunku piłkę, ale wtedy nerwowo zachował się obrońca Paweł Baranowski, który niepotrzebnie wykonał wślizg i trafił do własnej bramki.

Na 2:0 podwyższył w 27. min Albańczyk Ernest Muci, który przyjął dośrodkowaną z rzutu wolnego piłkę w polu karnym, a następnie z niewielką pomocą Mateusza Wieteski wymanewrował kilku grających w sposób niezdecydowany obrońców rywali i lekkim strzałem pokonał Gostomskiego.

Gospodarze grali spokojnie i wyglądało na to, że mają pełną kontrolę nad meczem. W pierwszej połowie, nie licząc jej końcówki, pozwolili rywalom tylko na dwa celne strzały, ale oba uderzenia Bartosza Śpiączki bez kłopotów wyłapał Artur Boruc.

Jednak w ostatnich minutach 19-letni Marcel Wędrychowski, który po raz pierwszy znalazł się w wyjściowym składzie beniaminka, wykorzystał bierność defensywy Legii, przebiegł z piłką kilkanaście metrów i wpadł w pole karne, gdzie sfaulował go Wieteska. Prowadzący ostatni mecz w karierze sędzia Mariusz Złotek bez wahania podyktował „jedenastkę”, którą z zimną krwią wykorzystał Śpiączka.

To czwarty gol 30-letniego napastnika w tym sezonie w lidze. Więcej ma tylko trzech piłkarzy: Szwed Mikael Ishak z Lecha Poznań – sześć oraz Hiszpanie Jesus Jimenez z Górnika Zabrze i Erik Exposito ze Śląska Wrocław – po pięć.

Większa determinacja w drugiej połowie

Do gry po zmianie stron gospodarze przystąpili już z większą determinacją, ale bardzo dobrze w bramce beniaminka spisywał się Gostomski. Obronił w efektownym stylu dwa mocne strzały Muciego oraz po jednej próbie rezerwowych: Kacpra Skibickiego i Ukraińca Ihora Charatina.

Po ok. 25 minutach napór gospodarzy osłabł i goście mogli złapać oddech, ale rozluźnili się za bardzo. W 79. minucie w niegroźnej sytuacji nie popisał się znów Baranowski, któremu piłkę odebrał Mahir Emreli. Azer wbiegł w pole karne i dość lekko uderzył na bramkę Górnika, ale piłka prześlizgnęła się między nogami dobrze grającego dotychczas Gostomskiego.

Legia awansowała na 12. miejsce z dziewięcioma punktami, ale rozegrała o dwa spotkania mniej od prowadzącego Lecha Poznań, który zgromadził 18 „oczek”. W następnej kolejce warszawianie podejmą wicemistrza Polski – Raków Częstochowa.

Czytaj też:

Piłkarze Radomiaka przedłużają serię meczów bez porażki w lidze

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© 2021 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone