Legia Warszawa pokonała u siebie Górnika Zabrze 5:3

  • 06.05.2022 22:37

  • Aktualizacja: 06:19 26.07.2022

Legia Warszawa pokonała Górnik Zabrze 5:3 (4:2) w spotkaniu 32. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Patryk Sokołowski (31' i 42'), a po jednym trafieniu zaliczyli Bartosz Slisz (1'), Paweł Wszołek (6') i Josue (56'). Dwa gole dla gości strzelił Krzysztof Kubica (16' i 77'), a jedno trafienie dołożył Lukas Podolski (37').
Prawdziwy festiwal goli oglądali kibice, którzy w piątkowy wieczór wybrali się na stadion przy ul. Łazienkowskiej.

Nie wszyscy jeszcze zdążyli wygodnie usiąść, a gospodarze już prowadzili. Gola przyniosła im pierwsza akcja, choć Bartoszowi Sliszowi pomógł nieco Rafał Janicki, który próbował zablokować strzał legionisty, ale tylko zmylił własnego bramkarza. 1:0 po 23 sekundach gry.

W szóstej minucie gospodarze zdobyli drugą bramkę. Po zagraniu Portugalczyk Josue dogodnej sytuacji nie zmarnował Paweł Wszołek.

W 16. minucie odpowiedział Górnik - z lewej strony boiska dośrodkował słoweński obrońca Erik Janza, a specjalista od gry głową Krzysztof Kubica pokonał Cezarego Misztę, który po dłuższej przerwie wrócił do bramki Legii. 2:1.

Na kolejnego gola trzeba było czekać "aż" kwadrans. Najpierw piłkę stracił przy linii bocznej Gambijczyk Alassana Manneh, a następnie po raz drugi "zamieszany" w stratę bramki był Janicki, który zbyt delikatnie próbował wybić piłkę z własnego pola karnego, zablokował i przejął ją Patryk Sokołowski, który nie dał szans Grzegorzowi Sandomierskiemu na skuteczną interwencję i zrobiło się 3:1.

Kontaktową bramkę uzyskał Lukas Podolski, któremu po strzale z linii pola karnego też pomógł rykoszet. 3:2. Na tym jednak nie koniec goli w pierwszej połowie - wielkim koleżeństwem wykazał się Wszołek, który po ograniu Sandomierskiego sprytnie wycofał do nadbiegającego Sokołowskiego i ten z bliska umieścił piłkę w pustej bramce gości. 4:2.

Emocje nie opadły

W drugiej połowie goli było mniej, ale emocji także nie brakowało. W 57. minucie kunsztem technicznym i spokojem w polu karnym wykazał się Josue, którego pierwsze uderzenie Sandomierski odbił, ale wobec efektownej dobitki Portugalczyka był bezradny. 5:2.

Z kolei w 76. minucie znowu o niesamowitym wyczuciu i zmyśle do gry głową przekonał Kubica, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w ten sposób uzyskał trzeciego gola dla zabrzan. 5:3.

21-letni pomocnik z ośmiu bramek, jakie strzelił w ekstraklasie w tym sezonie, aż siedem zdobył po strzałach głową.

Składy:

Legia Warszawa: Cezary Miszta - Mattias Johansson, Lindsay Rose, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk - Paweł Wszołek, Bartosz Slisz, Patryk Sokołowski, Josue, Maciej Rosołek (78. Benjamin Verbic) - Tomas Pekhart.

Górnik Zabrze: Grzegorz Sandomierski - Przemysław Wiśniewski (80. Mateusz Ziółkowski), Rafał Janicki, Erik Janza - Dariusz Pawłowski, Krzysztof Kubica, Alasana Manneh (60. Jean Jules Mvondo), Mateusz Cholewiak - Bartosz Nowak (71. Robert Dadok), Piotr Krawczyk (60. Higinio Marin), Lukas Podolski.

Źródło:

PAP

Autor:

PA