SŁUCHAJ ONLINE
MENU
Słuchaj ONLINE
rdc player

„Dom o wielorakim znaczeniu”. Dworek „Milusin” otwarty

fot. PAP/Mateusz Marek

Ciesząc się z Sulejówka, możemy powiedzieć, że spełniany swój obowiązek wobec innych elementów polskiej pamięci – powiedział wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński w czasie otwarcia po remoncie dworku „Milusin” – rodzinnego domu Piłsudskich.

Podczas uroczystości minister Piotr Gliński zwrócił uwagę, że oddawany w środę dom rodzinny Piłsudskich ma wielorakie znaczenie. – Są dwa domy, być może będzie jeszcze trzeci domek. Dzisiaj nawet rozmawialiśmy o filii muzeum, które chcemy urządzić w mieszkaniu Piłsudskiego w Łodzi. Jesteśmy w trakcie rozmów. Jest to na wyciągnięcie ręki i myślę, że to zrobimy – wyjaśnił.

Jak podkreślił wicepremier, otwarcie po remoncie dworku „Milusin” to zasługa wielu osób i instytucji. – Tak wiele osób było zaangażowanych, pewnie tysiące. Przemnóżmy to przez ponad dwieście. Ponad dwieście w tej chwili dużych inwestycji muzealnych jest realizowanych w Polsce albo dopiero co zostało zrealizowanych, więc wiele tys. osób, społeczności lokalnych, instytucji, muzealników i historyków pracuje w różnych miejscach w Polsce, żeby odzyskiwać pamięć, która jest podstawą tożsamości każdej wspólnoty politycznej i kulturowej – stwierdził.

O znaczeniu pamięci historii w życiu narodów

Szef MKiDN podsumował, że „ciesząc się z Sulejówka, możemy także powiedzieć, że spełniany swój obowiązek wobec innych elementów polskiej pamięci”. Przekazał także podziękowania wszystkim, którzy „doprowadzili do tego wspaniałego finału”.

Zastępca dyrektora Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku ds. naukowych prof. Grzegorz Nowik przypomniał, że „to już dokładnie sto lat, kiedy Aleksandra Piłsudska nabyła od kolejarza działkę, za namową Zofii i Jędrzeja Moraczewskich, sąsiadów z pobliskiego domku”. – Ta działka ze starym, drewnianym domkiem w stylu, który nazywamy dzisiaj świdermajerem miała w hipotece nazwę Otradno po rosyjsku, bo cała dokumentacja pod zaborem rosyjskim była prowadzona w tym języku. Otradno tzn. tyle, co miło, przyjemnie. Od tej miłej nazwy wziął później swoją nazwę ten domek i w ten sposób powstał Milusin – wyjaśnił.

Dodał, że w 1921 r. ukonstytuował się Komitet Żołnierza Polskiego, który „postanowił ufundować ze składek żołnierskich, wojskowych, dom dla zwycięskiego wodza naczelnego”, a budynek „powstał jeszcze w czerwcu 1921 r.”. – On ma swoiste znaczenie dla nas, dlatego że pierwszy dom rodzinny, jaki miał w swoim życiu Józef Piłsudski – Zułów na Wileńszczyźnie – spłonął i ten młody człowiek razem z całą rodziną od tego czasu pomieszkiwał w rozmaitych mieszkaniach i domkach wynajmowanych w Wilnie. Potem były stancje studenckie w Charkowie. Po Charkowie to już było więzienie rosyjskie za udział w spisku na cara, a potem były chaty zesłańców syberyjskich, więzienie w Irkucku. A potem, po powrocie z zesłania, przygodne kwatery – wskazał Nowik.

Pomnik niepodległości

Wicedyrektor muzeum zwrócił uwagę, że „Milusin” to „z jednej strony pomnik i podziękowanie dla zwycięskiego wodza, a z drugiej – to pomnik niepodległości”. – To jest symbol odzyskania własnego domu rodzinnego po tylu latach tułaczki człowieka bezdomnego i to jest symbol odrodzonej całej RP, bo wtedy my wszyscy odzyskaliśmy dom rodzinny. Naczelnik państwa i wódz naczelny ten dom wtedy również odzyskał. Jak pisał potem Józef Piłsudski, wszystkie najpiękniejsze chwile z jego życia wiązały się ze wspomnieniem zamieszkiwania tu – przypomniał.

Pierwszy dyrektor Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, wnuk marszałka Piłsudskiego Krzysztof Jaraczewski podkreślił, że dla jednych „Milusin” to „cudowny budynek”, a dla innych „miłe miejsce”. – Dla nas, dla mojej siostry i dla mnie, to po prostu Sulejówek, bo tak w domu się mówiło. Jak byli już w Warszawie i już tu na stale nie mieszkali, to stało się miejscem, do którego się dążyło, miejscem docelowym. Jechało się do małej miejscowości w lesie, pod Warszawą. Mówiło się jedziemy do Sulejówka i we wspomnieniach też było o Sulejówku. I tak też utrwaliło się w powszechnej świadomości – powiedział.

Ostatnie chwile życia

Dodał, że „to właśnie tu marszałek Piłsudski przyjechał tuż przed śmiercią”. – Piłsudski chciał mieć moment na prywatną refleksję. Chciał powrócić wspomnieniami w czułe momenty swojego życia. Dla mnie to nie smutne wspomnienia o śmierci. Dla mnie ta wizyta świadczy o tym, jak wielkie znaczenie ten dom, to miejsce i sprawy rodzinne miały dla życia i myśli Józefa Piłsudskiego. Każdemu z nas bym życzył, by miał swoje miejsce i swoje wspomnienia. Żeby każdy z nas, patrząc wstecz na swoje życie, mógł powiedzieć: było pięknie, było tego warte i nie żałuję – zaznaczył Jaraczewski.

W uroczystym otwarciu dworku wzięli udział również m.in. wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Magdalena Gawin, prezes Fundacji Rodziny Józefa Piłsudskiego Wioletta Buczek oraz przedstawiciele władz samorządowych.

„Milusin” to jeden z dwóch filarów nowoczesnego kompleksu muzealno-edukacyjnego o łącznej powierzchni 4 ha, który otwarto w sierpniu 2020 r. w Sulejówku. Drugim „sercem” kompleksu jest nowoczesny gmach Muzeum Józefa Piłsudskiego. Placówka została w całości sfinansowana z programu rządowego oraz ze środków MKiDN. Jest jedną z ponad 80 inwestycji muzealnych realizowanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które mają służyć budowaniu polskiej tożsamości, edukacji kolejnych pokoleń oraz ochronie polskiego dziedzictwa kulturowego. Cały muzealny kompleks został wpisany na listę Pomników Historii.

Czytaj też:

Dworek „Milusin” w Sulejówku po remoncie. Znamy datę otwarcia

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© 2022 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone