SŁUCHAJ ONLINE
MENU
Słuchaj ONLINE
rdc player

„Boli mnie, że nie byłem na podium”. D. Kowaluk dla RDC o złocie w Tokio

Dariusz Kowaluk - mistrz olimpijski z Tokio/fot. RDC

Taka była taktyka. Na finał chcieliśmy wypuścić najbardziej wypoczęte osoby. To złoto jest zasługą całej drużyny, choć boli to, że nie mogłem być na podium – Dariusz Kowaluk wspomniał w „Magazynie Sportowym” RDC medalowy bieg sztafety mieszanej 4×400 metrów na tegorocznych igrzyskach w Tokio. Mistrz olimpijski, zawodnik AZS-u AWF Warszawa przyznał, że po sukcesie biegacze liczą na wsparcie sponsorów.

Polska sztafeta mieszana 4×400 metrów zdobyła złoty medal tegorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio. Biało-czerwoni w finale poprawili rekord Europy czasem 3 minuty 9 sekund i 87 setnych. W finale biegli: Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic i Kajetan Duszyński. Krążek otrzymali również zawodnicy, którzy walczyli w eliminacjach, lecz w świetle przepisów nie mogli wziąć udziału w dekoracji. Wśród nich jest Dariusz Kowaluk – zawodnik AZS-u AWF Warszawa.

Mistrz olimpijski podkreślił w „Magazynie Sportowym” RDC, że triumf w finale to zasługa całego zespołu. – Przed eliminacjami mieliśmy spotkanie męskiej i żeńskiej sztafety. To było z góry narzucone, że jeżeli dostaniemy się do finału, to chcemy wymienić jak najwięcej osób, żeby wypuścić najbardziej wypoczętych. Mogliśmy sobie na to pozwolić, mieliśmy w kim wybierać – prezentowaliśmy wysoką formę na treningach – mówił Kowaluk.

W decydującym biegu znakomicie finiszował Duszyński. – Na treningach Kajtek lekko odbiegał od nas formą na korzyść. To walczak. Potrafił zdobyć medal ostatkiem sił – wspominał Kowaluk.

„Mistrz olimpijski” – to brzmi dumnie – mówił 25-latek Włodawy, choć nie wyklucza, że wokół sukcesu sztafety wkrótce zacznie robić się ciszej. – Cieszę się, że doceniacie naszą ciężką pracę. Przygotowania do igrzysk to nie jest kwestia roku treningów – zaznaczył gość RDC.

Kowaluk nie brał udziału w finale. Choć medal do niego trafił, to nie odebrał go podczas uroczystej dekoracji na podium w Tokio. – To trochę boli, ale medal cieszy. To zasługa trenerów, którzy bardzo mądrze rozwijali moją karierę sportową. Wszystko co najlepsze mogłem pokazać na najważniejszej imprezie – wskazał Kowaluk. Jak dodał, rozpoczęcie przygody z bieganiem od krótszych dystansów pozwoliło mu udoskonalić szybkość. Zapewnił, że 400 metrów to jego docelowy dystans.

Chciałbym poprawić rekord życiowy na 400 metrów, który obecnie wynosi 46,06 sek. Ma on już dwa lata – to mój cel na teraz – zdradził biegacz.

Pod koniec rozmowy Kowaluk odniósł się do kwestii finansowego wsparcia treningów. Zaapelował do potencjalnych sponsorów o pomoc nie poszczególnym zawodnikom, lecz całej drużynie. – Zapracowaliśmy na ten sukces. Chcielibyśmy, żeby ktoś się nami zainteresował (…) Musimy dokładać ze swoich pieniędzy do tego sportu – powiedział.

Sztafeta mieszana 4×400 m debiutowała w Tokio w programie igrzysk. Polacy zostali więc pierwszymi mistrzami olimpijskimi w tej konkurencji.

Czytaj też:

IO w Tokio. Jest pierwsze złoto olimpijskie dla Polski!

Olimpiada w Tokio. Polscy medaliści wrócili wczoraj do Warszawy

NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© 2022 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone