SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Bardzo muzykalna miejscowość. „Orkiestra stała się dla mnie drugą rodziną”

fot. RDC

– To taka sfera mojego życia, od której nie wyobrażam sobie odejść. Kiedy przychodzę na próbę, najważniejsi są dla mnie zawsze ludzie. Mam tam przyjaciół i wiem, że w każdej chwili mogę na nich liczyć. Myślę, że to jest najważniejsze. Orkiestra w Nadarzynie stała się dla mnie drugą rodziną – mówiła w „Magazynie regionalnym” Klaudia Kapica – członkini orkiestry OSP w Nadarzynie. Gościem audycji była również grająca w zespole Sylwia Jóźwiak.

Orkiestra OSP w Nadarzynie istnieje od 1998 roku. Jest uważana za jedną z najlepszych w Polsce. Potwierdzają to liczne nagrody i wyróżnienia przyznawane podczas festiwali i konkursów. Orkiestra dęta daje koncerty w kraju, ale również za granicą. Zespół odwiedził wiele krajów Europy oraz Chiny, USA, Australię, Singapur i Malezję.

Jak tłumaczył wójt Janusz Grzyb, orkiestra jest wizytówką dla całej gminy, ale również dla powiatu pruszkowskiego i Mazowsza. – Trafiła w dobre ręce Mirosława Chilmanowicza, który jest człowiekiem niezwykle utalentowanym więc wystarczy chęć, środki i sukces pewny. Orkiestra jest finansowana z budżetu gminy i sponsorów. Pamiętajmy, że zespół wykorzystuje stroje, które są bardzo drogie. Potrzebne są również środki na wyjazdy – powiedział.

Zaznaczył, że trzeba pamiętać, iż członkami grupy są muzycy ochotnicy związani z zakładami pracy i nadal uczący się. – Mimo to staramy się jeździć na atrakcyjne festiwale – podkreślił Janusz Grzyb.

„Lubię mieć kontakt z tymi ludźmi”

Sylwia Jóźwiak, członkini orkiestry wspomniała, że jest amatorką. – Przyszłam do zespołu w szkole podstawowej, dostałam instrument, nauczyciela i nauczyłam się. Teraz nie wyobrażam sobie zrezygnować z orkiestry. Lubię mieć kontakt z tymi ludźmi – mówiła.

Klaudia Kapica, która posiada wykształcenie muzyczne dodała, że kiedy potrafiła już grać na perkusji i przeprowadziła się do Nadarzyna, to od razu wstąpiła do orkiestry. – Mimo, iż miałam jeszcze szkołę muzyczną, to chciałam dołączyć do zespołu, bo wiedziałam, że to coś wyjątkowego, coś do czego się przywiążę i będzie to trwało latami. Tak faktycznie jest – powiedziała.

„Druga rodzina”

To taka sfera mojego życia, od której nie wyobrażam sobie odejść. Kiedy przychodzę na próbę, najważniejsi są dla mnie zawsze ludzie. Mam tam przyjaciół i wiem, że w każdej chwili mogę na nich liczyć. Myślę, że to jest najważniejsze. Orkiestra w Nadarzynie stała się dla mnie drugą rodziną – podkreśliła Klaudia Kapica.

Sylwia Jóźwiak przyznała, że wszyscy członkowie orkiestry trzymają się zawsze razem. – Mam też wrażenie, że dzięki niej jestem bardziej uwrażliwiona na tę muzykę. Kiedy jest koncert, to potrafię docenić, ile pracy muszą w to wkładać muzycy – zwróciła uwagę.

Członkini zespołu tłumaczyła, że kiedy pogoda nie dopisuje, ćwiczenia odbywają się na sali gimnastycznej, a w innym wypadku na boisku. – To są naprawdę długie godziny prób, ponieważ zgrać 45 osób, żeby robiły one dokładnie to samo bez pomyłki, nie jest łatwo. Często przygotowanie kilkuminutowego układu trawa nawet parę miesięcy – mówiła w „Magazynie regionalnym” Sylwia Jóźwiak.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
NAJNOWSZE INFORMACJE
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+
PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© 2021 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone