SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl
01:00 - 05:00
Audycje powtórkowe
prowadzi: RDC
RDC

Upadłość konsumencka. „Wiele osób chce oddalić ten moment i pogarsza swoją sytuację”

fot. Pixabay

– Kiedy nie mamy środków na bieżące zobowiązania, straciliśmy płynność, to jest moment na ogłaszanie upadłości – mówił w „Wieczorze RDC” Marcin Ledworowski z Biura Informacji Kredytowej.

Gość audycji tłumaczył, kiedy powinniśmy się zdecydować na ogłoszenie upadłości konsumenckiej. – Kiedy nie stać nas na spłatę bieżących zobowiązań, nie stać nas na zakup towarów i usług potrzebnych do życia i nie stać nas na spłatę kredytów. Krótko mówiąc wtedy, kiedy nie mamy środków na bieżące zobowiązania, straciliśmy płynność, to jest moment na ogłaszanie upadłości – wyjaśniał Ledworowski. Zwrócił uwagę, że wiele osób próbuje przetrwać ten okres na wiele sposobów. – Na przykład biorąc kolejne pożyczki w innych miejscach niż banki, co wpędza je w spiralę zadłużenia, tylko pogarszając sytuację – podkreślił.

Postępowanie

Ledworowski wyjaśnił, co trzeba zrobić, aby ogłosić upadłość. – Idziemy do sądu właściwego dla miejsca zamieszkania. Postępowanie jest przewidziane dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Przygotowanie wniosku o upadłość nie jest drogie, a sąd może nas zwolnić z tej opłaty – mówił gość RDC.

Tracimy wszystko

Sama upadłość nie znaczy, że będziemy żyli tak, jak do tej pory – zastrzegł Ledworowski i wytłumaczył, że upadłość oznacza, że tracimy wszystko, co mamy – posiadane mieszkania, nieruchomości, samochody. – Wszystko idzie na spłatę naszych długów. Ale po okresie, jaki nam narzuci sąd, czyli okresie spłaty, który może trwać do trzech lat, jesteśmy czyści – nie mamy żadnego długu – wyjaśniał specjalista.

Odmowa

Gość Roberta Łuchniaka zwrócił uwagę, że sąd może odmówić ogłoszenia upadłości z kilku powodów. – Z upadłości konsumenckiej są wyłączone kwoty, które są wymagane od dłużnika na spłatę na przykład grzywien sądowych, zadośćuczynienia komuś z innych wyroków, czy niezapłaconych alimentów – wyliczał. Zauważył, że sąd bierze pod uwagę także podejście dłużnika do spłaty jego zobowiązań – czy jest uczciwy wobec wierzycieli, czy ukrywa swój majątek.

Większość bankrutów to kobiety

Ledworowski przytoczył w audycji dane statystyczne, z których wynika, że około 22 proc. osób ogłaszających upadłość ma przynajmniej jeden kredyt mieszkaniowy. 55 proc. osób bankrutuje wyłącznie z kredytami konsumpcyjnymi, a pozostałe 23 proc. nie ma żadnego zobowiązania w banku – źródłem kłopotu były pożyczki pozabankowe. – Większość osób, które bankrutują w Polsce, to kobiety – mówił gość RDC. Największy odsetek zadłużonych osób jest w woj. kujawsko-pomorskim i zachodnio-pomorskim, a najniższy w podkarpackim.

RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone