SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl
01:00 - 05:00
Audycje powtórkowe
prowadzi: RDC
RDC

„Tor wyścigów konnych na Służewcu jest jednym z najpiękniejszych w Europie”

zdj. fotopolska.eu

– Pierwsza oficjalna gonitwa odbyła się w 1777 roku. Klacz Kazimierza Rzewuskiego pokonała konia angielskiego posła Sir Charlesa Whitwortha. To było bardzo ważne, bo Anglia to kolebka wyścigów konnych – opowiadał w „Sobotnim Poranku” Sylwester Puczen, rzecznik Toru Wyścigowego Służewiec.

Pierwszy tor powstał na Polu Mokotowskim, do 1938 roku zmieniał swoją lokalizację trzy razy. To nie był tor z prawdziwego zdarzenia – opowiadał gość RDC. Z kolei – jak podkreślił – tor na Służewcu jest okrzyknięty jednym z najpiękniejszych torów w Europie.

Tysiące widzów

Po powstaniu styczniowym zaborca wstrzymał rozgrywanie gonitw, utrudniał wyścigi – mówił Puczen. – Wszystkie stany przychodziły oglądać gonitwy – od najbiedniejszych do najbogatszych Polaków. W tamtych czasach było trochę mniej rozrywek, w których mogli uczestniczyć mieszkańcy Warszawy. Cotygodniowe wycieczki na Służewiec były możliwością oderwania się, wyjazdu wręcz na wieś – opowiadał. Jak dodał, oprócz ówczesnego totalizatora, byli też nieuczciwi ludzie, którzy prowadzili swoją nielegalną grę.

Rzecznik przyznał, że wojny mocno uderzyły w hodowlę koni. – Natomiast sam kompleks zachował się w bardzo dobrym stanie. Oprócz wieży ciśnień, którą Niemcy wysadzili, reszta toru była w dobrym sranie. Starali się nie niszczyć toru, być może dlatego, że stacjonowały tam ich wojska – mówił.

Tor idealny

Jak wyjaśniał  gość „Sobotniego Poranka”, zamysłem nie było zbudowanie samego toru. – Miało powstać całe miasteczko wyścigowe – z mieszkaniami, stajniami, sklepami, szkółką i dodatkowym torem roboczym, co się rzadko zdarza na światowych torach – tłumaczył.

Dzięki możliwościom, jakie daje Służewiec, architekci ułożyli tor idealny – ocenił Puczen. – Samo usytuowanie trybun było kilkukrotnie sprawdzane, żeby przyjemność z oglądania była jak największa. Na samym torze dobór podłoża, gleby trwał kilka lat – opowiadał.

Sezon

Puczen podkreślił, że cena konia nie przesądza o jego szansach. – Można kupić konia wyścigowego za tysiąc zł, a można kupić za milion euro. Ale to o niczym nie świadczy. Nasz zeszłoroczny faworyt – Va Bank – kosztował kilkanaście tysięcy euro, a wygrywał z końmi za kilkaset tysięcy – opowiadał. Średni miesięczny koszt utrzymania konia wyścigowego to 1,5 tys. zł.

Otwarcie tegorocznego sezonu odbędzie się w niedzielę 17 kwietnia, o godz. 14 (dowiedz się więcej). – Obok Derby Gali i Wielkiej Warszawskiej, otwarcie sezonu jest jednym z najważniejszych wydarzeń. To oczekiwanie widzów, środowiska wyścigowego. Spodziewamy się kilku tysięcy widzów – przyznał gość RDC.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone