SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Tomasz Terlikowski: eutanazja nie jest odwagą, to lęk przed brakiem kontroli

fot. Pixabay

– Lęk przed śmiercią jest często paradoksalnie tym, co przyspiesza tę śmierć. Wynika z lęku przed nicością, przed przechodzeniem, którego nie kontrolujemy. To nie jest odwaga. To lęk przed brakiem kontroli. Nasza współczesna cywilizacja jest zbudowana na kontroli – mówił w „Niedzieli filozofów” Tomasz Terlikowski.

Człowiek nie ma prawa odebrać sobie życia – uważa Terlikowski. – Ale jeśli mamy mówić o eutanazji, to też warto żebyśmy zdefiniowali pewne rzeczy bardzo ostro. Moglibyśmy tak postawić pytanie, gdyby rzeczywiście było tak, że w krajach, w których eutanazja jest dopuszczalna, to jest dopuszczalna w przypadku osób całkowicie świadomych i dobrowolnie o to proszących – zaznaczył gość RDC. – Pierwotnie tak było. Teraz jest to dużo bardziej skomplikowane, bo o eutanazję mogą prosić np. osoby chore psychicznie, czy z depresją, co wyklucza pełną dobrowolność tej prośby. Może być również wykonywana na osobach nieświadomych i tego typu rozwiązania nie można nazwać eutanazją – przekonywał publicysta.

Na ile rzeczywiście to jest prośba o śmierć, a na ile o uwagę? – pytał. Jak mówił, takie historie się zdarzają i „warto o nich pamiętać„.

Kontrola

Jak ocenił Terlikowski, lęk przed śmiercią jest często paradoksalnie tym, co przyspiesza tę śmierć. – Lęk przed nicością, przed przechodzeniem, którego nie kontrolujemy. To nie jest odwaga. To lęk przed brakiem kontroli. Nasza współczesna cywilizacja jest zbudowana na kontroli – kontrolujemy wszystko – nasze ciało, życie, decyzje. Ale przychodzi taki moment w życiu człowieka, którego nie kontrolujemy – tłumaczył gość Tomasza Stawiszyńskiego. W jego opinii, obraz świata i życia, który kontrolujemy, jest nieprawdziwy. – Nie ma żadnego dowodu na to, że najlepsze i najważniejsze rzeczy w naszym życiu wydarzyły się dzięki naszym planom i kontroli – argumentował.

Zabójstwo?

Eutanazja jest o tyle prostsza od samobójstwa, że nie my ją wykonujemy. Czy mamy prawo prosić o to inną osobę? – pytał Terlikowski. Gość RDC uważa, że wykonanie eutanazji sprowadza się do zabicia drugiej osoby. – To też nie jest czyn dotyczący tylko zabijanego i zabijającego, ale również społeczeństwa – osoba zabijająca może zacząć być inaczej postrzegana przez ludzi – podkreślił.

Terlikowski uważa, że obserwowanie, jak umierająca osoba rozlicza się z życiem, jak rozwiązuje pewne kwestie, jak się żegna i jak „łagodnie do wszystkiego podchodzi” jest „darem„.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2018 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone