SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl
07:00 - 10:00
Niedzielny Poranek
prowadzi: Beata Jewiarz
Beata Jewiarz

Sarmata. „Ten termin był bardzo ważny, bo był synonimem dzisiejszego słowa Polak”

Sarmata
Juliusz Kossak – Pasek pod Lachowiczami 1660

Kim był Sarmata dla człowieka, który żył w XVI-XVII wieku? Czym była Sarmacja? Między innymi o tym mówił w audycji „Z innej planety” Jacek Kowalski – historyk sztuki, poeta, bard i tłumacz literatury starofrancuskiej na język polski.

– Nie chcę używać terminu sarmatyzm. Uważam, że jest on wysoce mylący – zaznacza na początku rozmowy gość Łukasza Badowskiego.

Kim był Sarmata?

Jacek Kowalski podkreśla, że „specjalnie nie ma znaczenia, czy Sarmaci przybyli na ziemie polskie, czy też nie”. – Oczywiście jest rzeczą ciekawą, ilu Sarmatów przewinęło się przez naszą ziemię – dodaje.

Jego zdaniem należałoby skupić się na tym, co znaczyła Sarmacja i Sarmata dla człowieka, który żył w XVI-XVII wieku.

– Tak naprawdę niewiele osób zajmowała ta historia mityczna. O niej pisano, tylko że konsekwencje tego były głównie językowe, bo powstał termin Sarmata, którym nazwali się Polacy i nie tylko. Można powiedzieć obywatele I Rzeczypospolitej – wyjaśnia.

Przywiązujemy zbyt wielką wagę do tego, że mit, który istniał, (naprawdę – red.) istniał. On nie rządził polską kulturą, nie rządził poglądami politycznymi. On pojawił się jako swego rodzaju ornament. To nie było centrum polskiej myśli historycznej. Oczywiście nad tym się zastanawiano, ale kiedy zestawimy prace o pochodzeniu Polaków, to widzimy, że kim byli ci Sarmaci? To mieli być Słowianie – mówi Jacek Kowalski.

Polski szlachcic – polski Sarmata

Gość Łukasza Badowskiego mówi, że już w XVI wieku Sarmatów utożsamiano ze Słowianami.

Zgadzano się, że Polacy to Słowianie, w związku z tym Sarmaci to też Słowianie. Jak do tego doszło? Koncepcji jest dużo. Jakoś nikt w XVII wieku nie chciał specjalnie bawić się w synoptyczne ustawianie, co jest prawdą, a co jest mitem. Tam nie zgadzają się różne fakty, a mimo to wszyscy i tak je powtarzają – komentuje.

Przypomina też, że już sam Jan Kochanowski pisał o sobie, że jest Sarmatą. Ale czy rzeczywiście nim był?

– Kiedy wejdziemy w genealogie szlacheckie, to okaże się, że do tzw. pochodzenia sarmackiego nie ma żadnego stosunku – komentuje gość RDC. – Proszę zobaczyć jak to wygląda w twórczości polskich poetów oświecenia. Sarmata nie jest tam negatywny. Muza sarmacka to jest muza polska, to po prostu synonim i dla Kochanowskiego było to mniej więcej tak samo. Przecież właśnie poeci renesansowi zaczęli używać słowa Sarmata na określenie, że jest się z tego północnego, barbarzyńskiego narodu, ale jednocześnie należy się do kręgu kultury klasycznej – tłumaczy.

Wyjaśnia, że w XVI-XVIII wieku słowo Sarmata było „pozytywnym określeniem dawnego Polaka, szlachcica, obywatela”.

– Ten termin był bardzo ważny, bo był synonimem dzisiejszego słowa Polak – mówi Jacek Kowalski.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone