SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Prof. Tadeusz Bartoś: obietnica nieśmiertelności człowieka łatwo chwyta

fot. Pixabay

Skąd w nas pragnienie wiecznego życia? Czy mamy to we krwi, czy zostaliśmy tak zaprogramowani? Między innymi na te pytania szukał odpowiedzi gość „Niedzieli filozofów” – prof. Tadeusz Bartoś z Warszawskiego Studium Filozofii i Teologii oraz Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora.

Gość Tomasza Stawiszyńskiego podkreśla, że obecnie, praktycznie na każdym kroku, akcentowana jest bolesność straty i przemijania.

– Jeśli coś straciliśmy, to jest to nieszczęście. Jeśli mieliśmy szczęście, to ono przemija. Jeśli mieliśmy jakieś pozytywne doświadczenie, to ono jest krótkie i w związku z tym wszystko to, co jest, to przemija i to jest nieszczęście – wyjaśnia prof. Bartoś.

Nie ma powodu, aby bać się śmierci

Prof. Bartoś przypomina, że już od starożytności mówiono o tym, że nie należy bać się śmierci.

Tutaj argumenty przeciwko temu wysuwał też Epikur mówiąc, że jak my jesteśmy, to nie ma śmierci, a jak ona jest, to nie ma nas. Później próbował rozprawić się z tym Fryderyk Nietzsche, widząc, że ten cały zabieg – który pochodzi od interpretacji Platona, które pojawiły się w chrześcijaństwie – polega właściwie na tym, że wysysamy wartości z życia – komentuje gość RDC.

Podążając tym tropem, jak tłumaczy prof. Bartoś, „życie jest cieniem i nie ma własnej, autonomicznej wartości z uwagi na to, czym jest ewentualne życie w przyszłości”.

– Więc trzeba pozbawić w sposób nihilistyczny jakąkolwiek wartość tego życia, żeby wartość obietnicy szczęśliwej przyszłości podniosła się w rankingu. W tym sensie, że wszelkie religie obietnicy są religiami uwodzenia ludzi. Są one religiami oszustwa i resentymentu, który polega na tym, że nienawidzi się tego, co jest tu i chce się od tego uciec – wyjaśnia.

„Pycha nie umie znaleźć swojej miary”

Można też by powiedzieć, idąc tropem myślenia m.in. Fryderyka Nietzschego, że jest olbrzymia dawka pychy człowieka, który nie umie znaleźć swojego miejsca – mówi prof. Bartoś.

Tłumaczy, że człowiek marzy o świecie bogów, a „jest stworzeniem skończonym i nie umie rozpoznać uroku skończoności, a obsesyjna chęć utrwalenia siebie jest głębokim aspektem zaprogramowania kulturowego”.

– Jednym z elementów tego mechanizmu jest dodanie ważności i znaczenia człowiekowi (…). Jeśli bardzo wznosi się jego godność i promuje się nieusuwalną wartość ludzkiego życia, to ten człowiek rzeczywiście wychowywany jest tak, że jego życie jest unikalne, ma nieusuwalną wartość i jest bezcenne – twierdzi gość „Niedzieli filozofów”.

Prof. Bartoś wyjaśnia, że „kiedy kończy się te bezcenne, unikalne i jedyne życie”, to „wtedy utrata takiej perły jest wielkim nieszczęściem”. – To wszystko jest napięciem, że obietnica (nieśmiertelności – red), że jednak skarb nie zostanie stracony, łatwo chwyta – mówi.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone