SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl

Pozew zbiorowy frankowiczów przeciwko bankowi? Wiemy, jak przystąpić do procedury

W ostatnim czasie zapada coraz więcej decyzji korzystnych dla frankowiczów w ich sprawach przeciwko bankom. Orzeczenia na rzecz frankowiczów wydały Sąd Najwyższy i Sąd Okręgowy w Warszawie. We wtorek sąd w Gdańsku ma orzec, czy będzie można przystąpić do pozwu zbiorowego przeciwko Bankowi BPH SA.

Zdaniem mec. Mariusza Korpalskiego, reprezentującego w kilku sprawach kredytobiorców, na te orzeczenia mogły mieć wpływ opinie, które w sprawach kredytów frankowych wydały niedawno takie instytucje, jak Rzecznik Finansowy czy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jak powiedział gość RDC, polskie prawo daje możliwość złożenia pozwu grupowego. – Jest to bardzo ciekawa możliwość, różniąca się od amerykańskiej tym, że w polskiej procedurze zainteresowany musi się przyłączyć, podczas gdy w USA niezainteresowany musi się wyłączyć. To jest bardzo istotna różnica, ponieważ w polskim systemie bank walczy do upadłego, żeby nie było następnego procesu z udziałem tych, którzy się nie przyłączyli. W Ameryce system skłania natomiast do ugód, ponieważ przedsiębiorca wie, że wszyscy, którzy się wyłączyli, nie będą mogli już po umowie wytaczać kolejnego powództwa – tłumaczył w „Magazynie ekonomicznym”.

Procedura

Korpalski wyjaśnił, że podczas wtorkowej rozprawy w Gdańsku, sąd ma orzec, czy będzie można przystąpić do pozwu zbiorowego. – Od kilku lat sądy przyjmują w podobnych sprawach pozwy do rozpoznania, więc jesteśmy optymistami. Jeszcze po drodze musi zostać rozpoznane zażalenie banku, co potrwa kilka miesięcy. Później sąd otworzy grupę, czyli da ogłoszenie w gazecie, że w określonym terminie należy się do grupy zgłaszać, po czym ją zamknie, ustali, kto się nadaje i spełnia kryteria oraz wyznaczy rozprawę – mówił.

O sytuacji frankowiczów rozmawiali również komentatorzy „Magazynu ekonomicznego” [zobacz]

Dodał, że dla uproszczenia stosuje się zasadę, w ramach której bierze się do pozwu umowy, które są podobnej treści. – W zasadzie nie musielibyśmy tego robić, ponieważ Sąd Najwyższy mówił już, iż ważne jest to, co znajduje się w treści, a nie samo brzmienie językowe. Jeżeli mamy w umowach klauzule odsyłające do tabeli bankowej, która zmienia się codziennie, to oznacza, że pojawia się niedopuszczalna dowolność w umowie. Takie zapisy znajdują się w umowach od 12 do 14 banków. Cztery banki zostały już w tym trybie pozwane – przyznał w „Magazynie ekonomicznym” mec. Mariusz Korpalski z Kancelarii Prawnej Komarnicka Korpalski.

Wyrok

Precedensowy wyrok w sprawie frankowej zapadł np. sierpniu br. w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Sprawa dotyczyła umowy kredytu indeksowanego, zawartego z Bankiem Millennium. W pisemnym uzasadnieniu sąd uznał, że umowa kredytowa nie istnieje od początku, gdyż strony nie ustaliły „essentialia negotii” i nakazał zwrot nie tylko nadpłat indeksacyjnych, ale też jednej z rat w całości. Wraz z odsetkami stanowiło to ponad 100 tys. zł.

W wyroku tym sąd uznał też m.in., że umowa kredytu indeksowanego jest umową nienazwaną, a nie typową umową kredytu, o której mowa w prawie bankowym. Jest to zatem umowa o produkt finansowy jedynie zbliżony do kredytu, umowa, w której elementem przedmiotowo istotnym jest indeksacja.

RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone