SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl

„Polacy bardzo lubią zbierać grzyby i bardzo kiepsko je znają”

Pixabay.com

– Zasadniczo znamy kilka gatunków i je zbieramy. Te najbardziej popularne, ale bardzo niewiele osób wie, że popularny podgrzybek jest trujący na surowo i tutaj też zdarzają się zatrucia – mówi dr Marta Wrzosek, Instytut Botaniki, Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, prezes Polskiego Towarzystwa Mykologicznego

– Z mojego dzieciństwa pamiętam, że „dzieci grzybów nie jedzą”. Na ile to jest prawda? – pyta Beata Jewiarz.

– Rzeczywiście można powiedzieć, że grzyby są niezdrowe dla dzieci. Można powiedzieć, że są smaczne, ale jeżeli chodzi o ich  wartości, to zawierają niewiele białka 8-10%, zawierają sole mineralne i chitynę, która jest całkowicie niestrawna (…). Próbować oczywiście mogą, ale mogą czuć dyskomfort po zjedzeniu większej ilości grzybów – mówi dr Marta Wrzosek, Instytut Botaniki, Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, prezes Polskiego Towarzystwa Mykologicznego.

Apetyt na… grzyba

Choć wiele osób twierdzi, że królem wśród grzybów jest borowik szlachetny, to zdaniem dr Marty Wrzosek warto spróbować dwóch, może mniej popularnych, grzybów – czubajki kani i gąsówki nagiej. Oba gatunki najczęściej występują na śmietniskach i cmentarzach, ponieważ lubią gleby bogate w związki azotowe.

To jest grzyb jeden z najlepszych w Polsce (…). Wszyscy go znamy. Niektórzy mówią na niego kania, niektórzy sowa – mówi o czubajce kani dr Wrzosek.

Otwarcie grzybowego sezonu

Wakacje już rozpoczęte. Czy można znaleźć już jakieś grzyby? Jednymi z pierwszych wakacyjnych grzybów są kurki, ale jak mówi dr Wrzosek, już w maju pojawiły się już pierwsze koźlarze i maślaki.

Pierwszy wysyp grzybów mamy w czerwcu. On kończy się na początku lipca. Kurki trwają i będą towarzyszyć nam do jesieni. Potem mamy prawdziwy bum grzybowy w połowie sierpnia i będzie on trwał do połowy września. Natomiast w październiku pojawią się grzyby późnojesienne, np. opieńki lub gąsówka naga – mówi dr Wrzosek.

Grzyby trujące

Mogłoby wydawać się, że rozpoznanie muchomora jest dziecinnie proste. Niestety tak nie jest. W Polsce mamy kilka gatunków muchomorów i jedynie ten czerwony jest rozpoznawany, choć największe zagrożenie stanowi muchomor zielonawy, inaczej zwany sromotnikowym.

– Jest to grzyb, który czasami jest mylony z kanią, ale częściej z zielonymi gołąbkami (…) Szczególnie młode grzyby moga być mylone – mówi dr Wrzosek.

Muchomor zielonawy zawiera trzy szczególnie niebezpieczne toksyny – falloidynę, fallolizyne i amanitynę. Fallolizyna rozkłada się w wysokiej temperaturze, ale pozostałe dwie substancje są niezwykle trwale, rozkładają się w temperaturze ok. 250 st. C.

Pierwsze objawy zatrucia pojawiają się po około 6 godzinach, kiedy substancje są już we krwi. Wobec tego, jeżeli jedziemy do szpitala z poważnymi kolkami, bólami brzucha, wymiotami, biegunką, to już jest tak naprawdę za późno, bo toksyny dostają się do wątroby i ją rozkładają. 1/3 przypadków tego zatrucia to przypadki śmiertelne – tłumaczy dr Wrzosek.

Na stronie Polskiego Towarzystwa Mykologicznego można znaleźć informacje na temat gry edukacyjnej, dotyczącej zbierania grzybów [czytaj więcej].

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone