SŁUCHAJ ONLINE
MENU

„Ostatnie lata popchnęły telewizję publiczną w stronę komercji”

fot.: RDC/jl

– Media publiczne są naszym dobrem wspólnym – muszą istnieć niezależnie od polityki, od budżetu państwa i od komercyjnych nadawców, bo są naszą polską racją stanu – uważa Agnieszka Odorowicz, dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Trzy kandydatury, w tym jej, zostały odrzucone w konkursie na szefa TVP. Zdaniem Odorowicz niesłusznie.

Rada nadzorcza TVP w niejawnej części konkursu odrzuciła kandydatury Agnieszki Odorowicz, Jacka Wekslera i Roberta Kozaka, czym wywołała żywą reakcję środowisk kulturalnych.

Zbyt słabe przemowy

Byłam zaskoczona – powiedziała Odorowicz. – Nas w trójkę łączy nie tylko to, że interesujemy się kulturą i mamy doświadczenie w kulturze, ale nas łączy także to, że mamy dosyć wyraziste osobowości. Podejrzewam, bo nie znam wystąpień konkursowych swoich kolegów, ale podejrzewam, że nasze wystąpienia nie były tylko prostą pochwałą dokonań obecnego zarządu, ale zawierały w swojej diagnozie sporo krytyki i to się mogło nie spodobać – dodała.

Zdaniem Odorowicz został popełniony ogromny błąd.  – W tej niepublicznej części nie powinno się eliminować osób, których życiorys, doświadczenie zawodowe i dokonania są wystarczająco dobre, żeby opinia publiczna mogła się dowiedzieć, które z naszych poglądów nie spodobały się radzie – wyjaśniła.

Przewodniczący Rady i Lech Jaworski – przedstawiciel Ministerstwa Kultury powiedzieli, że nasze wystąpienia były gorsze niż tej dwunastki, która została zakwalifikowana – powiedziała Odorowicz.

Zdaniem gościa „Poranka RDC” upartyjnienie w mediach publicznych dzieje się od wielu lat. – To choroba, która toczy media publiczne od bardzo wielu lat – oceniła Odorowicz. – Zarządy są wybierane w niejasnych okolicznościach, zawsze to jest niby nazywane konkursem, albo para konkursem, ale zawsze jakoś dochodzą do władz telewizji osoby powiązane z polityką – dodała.

„Trzeba odebrać politykom wpływ na wybór zarządu”

Jak powiedziała Odorowicz, trudno teraz powiedzieć, czym się różni telewizja publiczna, która się chwali zyskiem w tabelkach, od mediów komercyjnych. – Ostatnie lata popchnęły media publiczne w stronę komercji, ustanowiły model państwowych mediów komercyjnych – powiedziała. – Różnią się chyba tylko tym, że nie mogą przerywać programów reklamami, ale w zamian za to dostają, jak w przypadku telewizji, 440 mln z abonamentów, to całkiem sporo  – dodała.

Według Odorowicz kluczową decyzją w sprawie mediów publicznych jest nowa konstytucja mediów publicznych. – Nie ma sensu tego prowadzić w formie spółki prawa handlowego – powiedziała. – Trzeba odebrać politykom wpływ na wybór organów tych spółek, wyjaśnić społeczeństwu co to są media publiczne i po co są nam potrzebne – wyliczała. – Dotychczasowa polityka wybierania władz się skompromitowała, nie doprowadziła do niczego dobrego, doprowadziła tylko do zmniejszenia zaufania społeczeństwa do mediów publicznych, bo ciągle są jakieś awantury – oceniła Odorowicz.

 

Media publiczne są naszym dobrem wspólnym – muszą istnieć niezależnie od polityki, od budżetu państwa i od komercyjnych nadawców, bo są naszą polską racją stanu – uważa Odorowicz. – Ich się nie da kupić, zlikwidować czy sprzedać. Są też najlepszym miejscem do rozmowy społecznej – podsumowała.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone