SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl

„Od nawyków żywieniowych matki zależy to, jak będzie karmiła swoje dziecko”

fot. Pexels

– Niejednokrotnie zdarza się, że rodzice przychodzą i mówią, że maluszek jest nadmiernie płaczliwy, drażliwy, nie jest zainteresowany jedzeniem, a mama odczuwa dużo napięcia, stresu i lęku. Często okazuje się, że przyczyną jest nastrój mamy lub depresja poporodowa – mówiła w RDC Marta Bąkowska (psycholog kliniczny, Centrum Zdrowia Dziecka).

Skupiam się na tym, jakie mama ma własne nawyki jedzeniowe – czy potrafi o siebie zadbać, zjeść na czas, czy myśli o tym, co zjada i czy je regularnie. Od tego będzie zależało tak naprawdę to, jak będzie karmiła swoje dziecko – mówiła w RDC psycholog.

Problemy

W audycji opowiedziała, z jakimi problemami borykają się rodzice niejadków. – Jeśli chodzi o maluszki tuż po urodzeniu, to najczęściej są to problemy laktacyjne. Większość mam, które do mnie trafia, jednak chce karmić piersią i często mówią o pewnej porażce, że się nie udało, że dziecko źle ssało, ewentualnie nie przybierało na wadze – wyjaśniała. Jak dodała, później problemy są związane z pierwszą łyżeczką, rozszerzaniem menu. – Natomiast w przypadku starszych dzieci – przedszkolaków – rodzice zgłaszają, że dziecko nie ma apetytu, nie jest zainteresowane jedzeniem i rodzice najczęściej bardzo się boją, że je za mało, że będzie tracić na wadze, że coś mu się stanie – tłumaczyła Bąkowska. Psycholog powiedziała, że często dietetyk i pediatra po zbadaniu masy ciała i stanu odżywienia stwierdzają, że u podłoża problemów dziecka z jedzeniem nie leży żadna choroba. – Wtedy kierują do psychologa – mówiła.

Rodzic powinien ingerować?

Niejednokrotnie zdarza się tak, że rodzice przychodzą i mówią, że maluszek jest nadmiernie płaczliwy, drażliwy, nie jest zainteresowany jedzeniem, a mama odczuwa dużo napięcia, stresu i lęku. Często okazuje się, że przyczyną jest nastrój mamy lub depresja poporodowa – przyznała Bąkowska.  U starszych dzieci – wyjaśniała psycholog – na problemy z jedzeniem ogromny wpływ ma atmosfera, która panuje przy stole. – Nadmierna ingerencja rodziców w talerz, skupienie się na każdym kęsie powoduje, że dziecko czuje, że wywołuje niejedzeniem niechęć i zdenerwowanie. Rodzice zapominają, że to już nie jest czas na karmienie. Dziecko musi widzieć, że rodzice jedzą apetytem – radziła w RDC.

Postawa obronna i agresja

Bąkowska zwróciła uwagę, że dziecko często reaguje obronnie na zbyt dużą ingerencją rodziców w talerz – zaciska buzię, jest smutne, płacze, może mieć napady agresji. – A rodzice w swojej bezradności proszą, błagają i niejednokrotnie też wybuchają złością – przyznała psycholog. Wyjaśniła, że zdarzają się sytuacje, kiedy u podłoża problemów z jedzeniem leży choroba podstawowa. – To, co powinno zwrócić uwagę rodziców, to jeśli jest spadek masy ciała. Jeśli dziecko traci na wadze, to należy szukać przyczyn i udać się do lekarza – podkreśliła psycholog.

Rozbudzić apetyt

Jak zatem poradzić sobie z niejadkiem i zachęcić dziecko do jedzenia? Bąkowska wyjaśniła, że u dzieci do 12 mies. życia rodzice powinni karmić na tzw. żądanie. – U starszych niejadków – w wieku przedszkolnym – jeśli dziecko nie ma apetytu, to żeby go rozbudzić, zalecamy regularne pory posiłków – co około 2,5 – 3 godziny, żeby dziecko mogło poczuć głód. Ważne, aby dziecko nie podjadało słodkich przekąsek, ponieważ zaburzają łaknienie – wyliczała.

RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone