SŁUCHAJ ONLINE
MENU

„Nie ma żadnych podstaw, żeby prezydent stawał przed Trybunałem Stanu”

fot. RDC

– Do tej pory prezydent absolutnie w niczym nie naruszył konstytucji. Przypomnę, że wyrok Trybunału z ubiegłego tygodnia ciągle nie został opublikowany więc jest jedynie faktem medialnym. W sensie formalno-prawnym nie stanowi obowiązującego na terenie Rzeczpospolitej prawa – mówił w „Poranku RDC” Jan Maria Jackowski – senator Prawa i Sprawiedliwości.

Prezydent Andrzej Duda odebrał w środę ślubowanie od sędzi TK Julii Przyłębskiej, czyli od ostatniej z piątki sędziów TK wybranych przez sejmową większość w ubiegłym tygodniu.

Gratulując sędzi Przyłębskiej wyboru, prezydent przypomniał, że w tym roku odbyły się wybory parlamentarne, które zmieniły całkowicie polską scenę polityczną, przekazując władzę w ręce opozycji. – Władzę parlamentarną, a także władze rządową, ale przede wszystkim władzę parlamentarną, która od samego początku polskiej demokracji wyłania Trybunał Konstytucyjny, wybierając jego sędziów – podkreślił.

Jak przypomniał, do tej pory wybór sędziów TK odbywał się sposób pluralistyczny, co w efekcie zapewniało także pluralizm polityczny Trybunałowi. – Do zaburzenia tej sytuacji po raz pierwszy miało dojść właśnie w tym roku – dodał.

Niestety tuż przed wyborami poprzednia większość parlamentarna gwałtownie przyśpieszyła prace nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, wprowadzając m.in. do tej ustawy przepis, który stojąc w sprzeczności z regulaminem Sejmu, dopuścił do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego w innym trybie – powiedział Duda. Dodał, że mając na uwadze zdanie „wielu odpowiedzialnych ludzi”, którzy mówili, że stanowiło to naruszenie przede wszystkim demokratycznego państwa, a także opinie prawne Biura Analiz Sejmowych, wstrzymywał się z przyjęciem ślubowania od sędziów.

Uważałem, że stanowi to w istocie naruszenie demokracji, to w jaki sposób (sędziowie) zostali wybrani. Uznawałem to za próbę jednoznacznego zawłaszczenia politycznego Trybunału Konstytucyjnego – wyjaśnił prezydent. W jego opinii skutek byłby taki, że poprzednia większość parlamentarna miałaby w TK 14 z 15 sędziów.

„Fakt medialny”

Jan Maria Jackowski powiedział w „Poranku RDC”, że absolutnie „nie ma podstaw, żeby prezydent stawał przed Trybunałem Stanu”, ponieważ, jego zdaniem, do tej pory absolutnie w niczym nie naruszył konstytucji. – Przypomnę, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z ubiegłego tygodnia ciągle nie został opublikowany więc jest jedynie faktem medialnym. W sensie formalno-prawnym nie stanowi obowiązującego na terenie Rzeczpospolitej prawa. Na opublikowanie jest czas około siedmiu dni i ten obowiązek zostanie spełniony – wyjaśnił polityk.

Zwrócił uwagę, że uchwały publikuje się w Monitorze Polskim, natomiast wyroki TK w Dzienniku Ustaw. – To są zupełnie inne wydawnictwa i mają swoje własne tempo ukazywania. Pamiętajmy, że przy jednej ustawie, związanej z absorpcją środków unijnych, to przez opieszałość publikacji straciliśmy znaczne środki, ponieważ nie została ona opublikowana. Póki co jesteśmy w terminie – zaznaczył.

Oburzenie środowiska prawniczego

Senator odniósł się również do opinii promotora obecnego prezydenta, który skrytykował działania związane z zaprzysięganiem nowych sędziów. – Z całym szacunkiem dla pana profesora z Uniwersytetu Jagiellońskiego, jakoś nie słyszałem jego głosu, gdy była łamana konstytucja, co potwierdził Trybunał, kiedy został wprowadzony słynny art. 137, na mocy którego dokonano niekonstytucyjnego wyboru sędziów – zauważył.

Dodał, iż nie słyszał wówczas głosów sprzeciwu środowiska prawniczego. – Warto wspomnieć, że o tę słynną poprawkę zawnioskował przedstawiciel Trybunału Konstytucyjnego. Skoro nie miał możliwość składania wniosków, to na posiedzeniu komisji przejął tę poprawkę pan poseł Robert Kropiwnicki, który jest doktorantem prof, Rzeplińskiego i pisał u niego pracę doktorską z prawa – wspomniał Jackowski.

Wola narodu

Gość RDC stwierdził również, że jego zdaniem ważna jest wola narodu, ale w granicach prawa. – Co do środowisk prawniczych, to zapoznałem się z ciekawymi publikacjami prof. Bojańczyka z Uniwersytetu Warszawskiego, który ma jednak odmienne poglądy niż prof. Zoll – mówił.

Zauważył, że nie jest to sytuacja jednoznaczna i środowisko prawnicze nie mówi w tej sprawie jednym głosem. – Jesteśmy w obszarze, gdzie wyszła na wierzch bylejakość stanowienia prawa. Jest wiele wątpliwości formalno-prawnych dotyczących choćby tego, jak interpretować początek kadencji sędziego. To są bardzo istotne okoliczności – tłumaczył w „Poranku RDC” Jan Maria Jackowski.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2018 Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone