SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl
06:00 - 09:00
Poranek RDC
prowadzi: Grzegorz Chlasta
Grzegorz Chlasta

Konflikt palestyńsko-izraelski. „Po obu stronach główną dominantą jest strach”

fot. Pixabay

– W kontekście konfliktu palestyńsko-izraelskiego mówimy obecnie o dwóch rzeczach – jest kulminacja protestów, dochodzi do nich codziennie nawet w kilkudziesięciu miejscach na raz. Jednocześnie dochodzi do ataków przeprowadzanych przez młodych Palestyńczyków – mówiła w „Uwadze rozproszonej” Alicja Qandil – współpracowniczka Le Monde Diplomatique, była korespondentka PAP w Jerozolimie. – Wina leży po obu stronach konfliktu – uważa Tadeusz Markiewicz – współpracownik Kultury Liberalnej.

Minęły dwa tygodnie od zamachu w Paryżu. W efekcie ataków, w Europie wzrosły nastroje antyimigranckie. – Tymczasem na Bliskim Wschodzie, w Palestynie i Izraelu, od października trwa nowa seria zamachów. To ataki uzbrojonych w noże młodych Palestyńczyków na Izraelczyków – mówił Jarosław Ziółkowski.

„Tego nie da się kontrolować”

Między tą obecną falą napięcia i przemocy, a dwiema intifadami są ogromne różnice. Wspólne jest to, że to jest pewna mobilizacja. Różnią się tym, że wtedy zmobilizowało się praktycznie całe społeczeństwo, a obecnie mówimy o dwóch rzeczach – jest kulminacja protestów, dochodzi do nich codziennie nawet w kilkudziesięciu miejscach na raz. Jednocześnie dochodzi do ataków przeprowadzanych przez młodych Palestyńczyków, którzy nie są związani z żadną partią, działają na własną rękę – wyjaśniała Qandil. – Tego nie da się w żaden sposób kontrolować – oceniła w RDC.

Strach

Jak mówił Markiewicz, jeśli chodzi o społeczeństwo izraelskie, to jest ono „po prostu przerażone„. – Dominantą jest strach po obu stronach konfliktu. Bardzo niepokojące jest to, że ta fala agresji, która się rozlewa, wzmacnia izraelską prawicę, a to jest zła informacja dla wszystkich, którzy chcą zakończyć ten konflikt – tłumaczył.

Przyczyny konfliktu

W ocenie Quandil, przyczyny tego, co się dzieje, są „absolutnie oczywiste„. – Były ponad dwie dekady prób procesu pokojowego, które nic nie dały. Izrael wykorzytsał ten czas, żeby rozbudowywać kolejne osiedla. To jest kwestia najazdów na wioski, masowych aresztowań, również aresztowań dzieci – powiedziała.

Nie zgadza się z tym Markiewicz. – Mam poczucie, że wina leży po obu stronach konfliktu. Pamiętajmy, że jednak od powstania Państwa Izraela było kilka kluczowych momentów, w czasie których Palestyńczycy mieli możliwość podjęcia efektywnych rozmów pokojowych z Izraelem, których nie wykorzystali – komentował.

Znakowanie produktów

W połowie listopada Unia Europejska nakazała jednoznacznie oznaczać produkty izraelskie wyprodukowane na terenach okupowanych. – To jest gest stricte polityczny – ocenił Markiewicz. – To jedyna taka decyzja gospodarczo-polityczna, dotycząca tego jednego regionu na świecie – wyjaśniał. – Boję się, że ten sposób nie zbliża nas do pokojowego rozwiązania konfliktu w tym regionie – przyznał. Jak mówił, takie „grożenie palcem” przez państwa zachodnie, często ma odwrotny efekt od zamierzonego.

Kwestia znakowania produktów to kwestia tylko i wyłącznie poinformowania klienta, że produkt nie pochodzi z terenu Izraela, tylko z terenów okupowanych i być może moralnie czy etycznie jest z nim problem – komentowała Qandil.

Cykliczna wrogość i sympatia

W ocenie Markiewicza, aktualnie społeczność międzynarodowa jest najbardziej wroga i niechętna wobec Izraela od momentu powstania tego państwa. – Ale myślę, że ta cykliczność się tu zatrzyma. Nie spodziewam się, żeby szybko zaczęła rosnąć sympatia wobec Izraela – powiedział.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone