SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl
10:30 - 12:00
Odkrywamy Mazowsze
prowadzi: Piotr Szymon Łoś
Piotr Szymon Łoś

Jak Brexit uderzy w Polaków mieszkających na Wyspach. „Praw nabytych nie odbiera się ot tak”

fot. Pixabay

– Trzeba pamiętać, że wielu Polaków mieszka w Wielkiej Brytanii od pięciu lub sześciu lat i mają pewne prawa nabyte. Praw nabytych w państwie prawa nie odbiera się ot tak. Te wynikające z obywatelstwa unijnego prawdopodobnie zostaną przejęte przez prawo krajowe – mówił w „Magazynie ekonomicznym” Michał Garapich, który przebywa na Wyspach.

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej (Brexit) jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla globalnego wzrostu gospodarczego – powiedziała szefowa MFW Christine Lagarde, otwierając w czwartek w Waszyngtonie wiosenną sesję Funduszu. Lagarde dodała, że jest przekonana, iż 23 czerwca, kiedy odbędzie się w Wielkiej Brytanii referendum w sprawie pozostania tego kraju w UE, Brytyjczycy zagłosują za pozostaniem w Unii.

Członków UE łączy stare małżeństwo i mam nadzieję, że się ono nie rozpadnie – powiedziała Lagarde, podkreślając, że należy nadal prowadzić dialog w tej sprawie. AFP zwraca uwagę, że ewentualny Brexit niepokoi przywódców z całego świata oraz środowiska finansowe i biznesowe. Lagarde przypomniała, że MFW uważa, iż wyjście Brytyjczyków z Unii byłoby jednym z najpoważniejszych czynników mogących doprowadzić do niepewności i braku zaufania na rynku. Fundusz ostrzegał już, że Brexit przyniesie straty.

„Codziennie coś się dzieje”

O tym, jak może wyglądać wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej mówił w „Magazynie ekonomicznym” Michał Garapich. Jak powiedział, sytuacja na Wyspach Brytyjskich jest dynamiczna. – Codziennie coś się dzieje. W poniedziałek mieliśmy do czynienia z ruchem ze strony obozu, który postuluje, żeby pozostać w UE. Kanclerz wskazał, jakie straty finansowe może ponieść ten kraj, jeśli opuści Unię Europejską – tłumaczył.

Dodał, iż wszystko będzie zależeć od tego, jaką politykę migracyjną przyjmie Wielka Brytania w przypadku Brexitu. – Jest tutaj kilka scenariuszy. Mogą przyjąć opcję norweską, która uczestniczy we wspólnym rynku, ale nie ma wpływu na proces decyzyjny. Jednym z kosztów jest tutaj wpisanie się w zasadę swobodnego przepływu osób. Wielka Brytania byłaby w trudnej sytuacji, bo okazałoby się, że cała kampania – zbudowana na uszczelnieniu granic – spaliłaby na panewce. Jeśli jednak zdecydowałoby się na większe obostrzenia migracyjne w stylu Kanady, Australii i USA, to Polacy mogliby ucierpieć – zaznaczył Garapich.

Prawa nabyte

Zwrócił uwagę, iż trzeba pamiętać, że wielu Polaków mieszka w Wielkiej Brytanii od pięciu lub sześciu lat i mają pewne prawa nabyte. – Praw nabytych w państwie prawa nie odbiera się ot tak. Te wynikające z obywatelstwa unijnego prawdopodobnie zostaną przejęte przez prawo krajowe – podkreślił.

Przyznał również, że największą grupą Polaków, w których Brexit uderzy, są migranci sezonowi. – Jeżeli swobodny przepływ siły roboczej zostanie ograniczony, to tym ludziom będzie trudniej. Zostaną wówczas zmuszeni, żeby szukać pracy gdzie indziej, bądź zaczną się starać o brytyjskie obywatelstwo. Także w takiej sytuacji transfery finansowe z Wielkiej Brytanii do Polski ulegną zmniejszeniu – powiedział w „Magazynie ekonomicznym” Michał Garapich.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone