SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl

„Grzesiuk. Król życia”, czyli legendarny bard stolicy, który stał się jej symbolem

fot. Wikimedia Commons

– Stanisław Grzesiuk był dla mnie po części postacią literacką, a po części prawdziwym człowiekiem. Takie starcie młodzieńczego wyobrażenia z tym, jaki był naprawdę, okazało się bardzo ciekawym zestawieniem dwóch spojrzeń. Starałem się wyjść z tego obronną ręką – mówił w „Polak potrafi” Bartosz Janiszewski – autor biografii „Grzesiuk. Król życia”.

Stanisław Grzesiuk był legendarnym bardem stolicy. Jego charakterystyczny głos, którym wyśpiewywał szemrane ballady warszawskich przedmieść, zna kilka pokoleń Polaków. W swojej najsłynniejszej książce „Boso, ale w ostrogach” ocalił od zapomnienia świat przedwojennej Warszawy i jej charakternych dzieci. Za życia był kochającym swoje miasto dzieckiem Warszawy, a po śmierci został jej symbolem.

Pisząc biografię Grzesiuka, Bartosz Janiszewski dotarł do jego bliskich, odnalazł niepublikowane nigdzie do tej pory opowiadania i teksty barda Warszawy. Jak przyznał w RDC, ta gęba złodzieja i bandyty, który każdego przeciwnika wali w nos, to po części jego autokreacja, a po części taki wizerunek przypisała mu legenda, która wokół niego krąży. – Ona wciąż jest żywa i chciałem się od niej odciąć – podkreślił.

Dodał, iż chciał ją również odbrązowić, ponieważ Grzesiuk był dla niego bardzo chłopięcym bohaterem. – Był dla mnie po części postacią literacką, a po części prawdziwym człowiekiem. Takie starcie młodzieńczego wyobrażenia z tym, jaki był naprawdę, okazało się bardzo ciekawym zestawieniem dwóch spojrzeń. Starałem się wyjść z tego obronną ręką – powiedział Janiszewski.

Jak zauważył, Grzesiuk grał „bardzo po swojemu”. – Wielu muzyków, którzy przymierzali się do tej muzyki zaznaczało, że technika grania jest jego, jest po prostu „staśkowa” – przyznał.

Kobiety w życiu Grzesiuka

Autor biografii wspomniał również o kobietach, które pojawiały się w życiu warszawskiego barda. Przypomniał, iż Grzesiuk sam o sobie mówił, że jeśli chodzi o urodę, to nie miał zbyt wiele szczęścia. – Myślę, że to powodzenie brało się z ogromnego poczucia humoru i czułości do każdej kobiety – przyznał.

Dodał, że Grzesiuk potrafił komplementem zaczerwienić wybitną pisarkę i panią, która sprzedawała kwiaty na Hali Mirowskiej. – Kobiety kręciły się wokół niego zawsze i nie można tego zrzucić na jego sławę. Nie chodziło tutaj o jego popularność, bo ona przyszła w jego życiu bardzo późno. Wokół niego zawsze kręciły się kobiety – powiedział w „Polak potrafi” Bartosz Janiszewski.

RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone