SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Prof. Leszczyński: czytelnictwu zagraża książka, a nie to, co od niej odciąga

fot. Pixabay

– Jak byłem młody, to też jeździłem na rowerze, grałem w piłkę i strzelałem z procy. Nie można jeździć na rowerze i jednocześnie czytać. Książka wymaga pewnego skupienia, oderwania się od tego, co robimy – mówił w „Niedzielnym Poranku” prof. Grzegorz Leszczyński, literaturoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego oraz autor książki „Wielkie małe książki. Lektury dzieci. I nie tylko”.

Gość Beaty Jewiarz tłumaczy, że „książka wymaga pewnej inwestycji”. – Trzeba odciąć się od świata i poświecić się jej. Trzeba dokonać pewnego wysiłku odcyfrowywania słów i człowiek musi coś z tego mieć. Jeżeli ma nudę, to sytuacja jest katastrofalna – mówi prof. Leszczyński.

„Spirala nudy”

Jak tłumaczy literaturoznawca, młodzi ludzie często docierają do książek, które „najzwyczajniej w świecie są nudne i wszystko, co jest dookoła, wydaje się być ciekawsze”. Po przeczytaniu kilku takich pozycji „okazuje się, że nie ma nudniejszej rzeczy na świecie niż czytanie książek”.

– Problem nie polega na tym, że świat jest kuszący i odciąga od książek (…). Gdyby było tak, że w bibliotekach dla młodych ludzi zamiast 15 tys. woluminów byłoby na przykład 84, ale bardzo starannie wybranych, to nie mielibyśmy kłopotów z czytelnictwem – twierdzi prof. Leszczyński.

Co to znaczy dobra książka?

– Każda sztuka – obraz, rzeźba, plakat uliczny, także książka – ma uwodzić czytelnika na różne sposoby. Książka oczywiście musi uwodzić stroną zewnętrzną. Jak jest szara i nijaka, a ilustracje są niekuszące, to taka książka ląduje na samym dnie czytelniczych zainteresowań. Potem musi uwodzić tym, co jest w środku – wyjaśnia gość RDC.

Prof. Leszczyński podkreśla, że w zależności od wieku czytelnika, co innego będzie go interesowało.

– W każdej z tych sytuacji książka musi odpowiadać na zapotrzebowania czytelnicze, to znaczy, że musi być ona tak napisana i przedstawiać w taki sposób świat, żeby zabierać czytelnika do środka – zaznacza.

Książka jak muzyka

Gość Beaty Jewiarz tłumaczy, że książki są podobne do muzyki.

– Nie ma jednej muzyki dla wszystkich. Są różne formy i odmiany. Rozmaitość muzyki jest przeogromna i podobnie jest z książkami. Każdy z nas może odczuwać inną potrzebę czytelniczą, ale zawsze odczuwamy to samo, jeżeli książka nas wciąga – mówi prof. Leszczyński.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone