SŁUCHAJ ONLINE
MENU
+48 22 645 56 84 | rdc@rdc.pl
00:00 - 04:00
Noc DJ-ów
prowadzi: Paweł Bobrowski
Paweł Bobrowski

Burze, tornada, ulewne deszcze. „To nie jest novum w Polsce”

Burza w szklance wody według Marka Miśki; fot. KG/RDC

– Polska leży w klimacie umiarkowanym przejściowym. Tu ścierają się dwie masy powietrza. Czasami mamy też dominację klimatów kontynentalnych związanych z wyżową pogodą tak, jak to mamy w tej chwili, czyli mamy gorące ciepłe lato, ale praktycznie nie pada oprócz lokalnych burz, które czasami mają bardzo gwałtowny przebieg i są krótkotrwałe – mówi Artur Surowiecki ze Stowarzyszenia „Łowcy Burz Polska”.

Termometry pokazują 35 stopni Celsjusza. Nad Polskę nadciągnęła fala „afrykańskich upałów”. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w związku z wysokimi temperaturami ogłosił trzeci, najwyższy stopień ostrzeżenia. [czytaj więcej]

Powietrze afrykańskie czasami dociera do Polski. Teraz może bardziej był to napływ południowo-zachodni i ta masa powietrza dotarła do rejonu Polski i tu się zatrzymała. Mamy potężny układ wysokiego ciśnienia, ciągnący się przez wschodnią i północno-wschodnią cześć Europy. Ten układ wyżowy zapewnia to, że ta masa już dalej nie przesuwa. Ona cały czas znajduje się w Europie Środkowej – mówi Artur Surowiecki ze Stowarzyszenia „Łowcy Burz Polska”.

Rekordowe temperatury

Według IMGW falę najwyższych temperatur mamy już za sobą. Rekord tegorocznych upałów padł w Legnicy, gdzie 8 sierpnia odnotowano 38,4 stopnia Celsujsza. Najwyższa temperatura zanotowana dotychczas na obszarze Polski wynosi 40,2 st. C. Jest to rekord z końca lipca 1921 roku z okolic Opola.

We Wrocławiu mieliśmy lokalny rekord temperatury (…). Kiedy o trzy czy cztery dziesiąte stopnia jest bity lokalny rekord, to jest już taka wyjątkowa sytuacja, zdarzająca się rzadko, raz na kilkadziesiąt lat – mówi Artur Surowiecki i dodaje, że w wyniku ocieplania się klimatu [czytaj więcej] „takie rekordy będą bite częściej”.

Gwałtowne i niebezpieczne nawałnice

Gość „Science Friction” tłumaczy, że w czasie burz wytwarzają się silne prądy zstępujące, które powstają w warunkach podwyższonego ciśnienia atmosferycznego.

W chmurze burzowej wytwarza się schłodzona masa powietrza. Powietrze chłodne jest cięższe. Ta schłodzona masa powietrza powstaje w wyniku parowania. Parowanie pobiera ciepło i ta masa po prostu schładza się, gwałtownie zaczyna opadać na ziemię i gdy już ten prąd zstępujący dotrze do ziemi, to pojawia się bardzo, bardzo silny wiatr – mówi Artur Surowiecki.

Tłumaczy, że niebezpieczną sytuacją – oprócz prądów – są wiatry, które pojawiają się w środkowej części troposfery, czyli 2-6 km nad powierzchnią ziemi.

 Jaki taki prąd zstępujący zaczyna schodzić, to powoduje zawężenie kroju, przez który porusza się powietrze i to powoduje, że te powietrze musi poruszać się z większą prędkością i mamy zjawisko nawałnicy, któremu towarzyszy wiatr nieraz osiągający ponad 100 km/h – mówi Artur Surowiecki.

Tropiciele wiatru

Jak mówi Artur Surowiecki nie zawsze da się przewidzieć, gdzie będą wiały niebezpieczne wiatry, ponieważ zależy to od wytworzonego układu niżowego.

– Jeżeli mamy głęboki niż, to zdarza się zwykle jesienią, zimą lub na wczesną wiosnę, to wtedy te wiatry są o wiele bardziej przewidywalne, ponieważ możemy wskazać obszar, na którym się one pojawią (…). Natomiast w przypadku wiatru związanego z burzami, to tutaj zaczyna się problem, bowiem burza to lokalne zjawisko (…) i nie sposób przewidzieć, gdzie ona rozwinie się  – tłumaczy gość „Science Friction”.

Zrealizowano dzięki współfinansowaniu z opłat abonamentowych
RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone