SŁUCHAJ ONLINE
MENU

Konkurs RADIOCZUŁY

Zapraszamy do udziału w konkursie „Biblioteka domowa”, którego celem jest promowanie literatury i przedstawienie propozycji lektur, które warto umieścić we własnej domowej biblioteczce.

Nie skupiamy się na konkretnym gatunku ani autorze – chcemy zachęcić Słuchaczy do sięgnięcia po pozycje dotąd im nieznane lub przypomnieć, po latach, te już poznane.

W audycji „Radioczuły” – co tydzień w sobotę  – Tomasz Brzozowski i Mirosław Wieteska omawiają propozycje takich dzieł.


Zapraszamy do udziału w konkursie. Pytanie brzmi – z jakiej książki pochodzi poniższy cytat? Odpowiedzi prosimy przysyłać na adres: biblioteka@rdc.pl do piątku 24.03 do godziny 23:59 [sprawdź regulamin]. W tym tygodniu wygrywają numerki 4, 9 oraz 12.

„Deana poznałem w niedługim czasie po rozstaniu z żoną. Wyszedłem właśnie z ciężkiej choroby, o której nie chce mi się nawet wspominać poza tym, że w pewnym stopniu złożyło się na nią potwornie męczące rozejście się z żoną i moje poczucie, że wszystko skończone. Wraz z przyjazdem Deana Moriarty’ego zaczął się nowy rozdział mojego życia, który można by nazwać życiem w drodze.”


Konkurs 21

Poprawna odpowiedź: Isaak Babel „Opowiadania odeskie”. Nagrody otrzymują pan Maciej, pani Iza oraz pani Agnieszka. Skontaktujemy się e-mailowo.

„Obrzęd ślubny skończył się, rabin opadł na fotel, potem wyszedł z pokoju i zobaczył stoły ustawione wzdłuż całego podwórza. Było ich tak dużo, że aż ogon wystawał za wrota, na Szpitalną ulicę. Nakryte pluszem stoły wiły się po podwórzu jak węże, którym na brzuch położono łaty różnych kolorów — i te łaty z pomarańczowego i czerwonego pluszu śpiewały gromkimi głosami.

Z mieszkań zrobiono kuchnie. Przez zakopcone drzwi walił tłusty płomień, pijany, na brzękły płomień. W jego oczadziałych promieniach piekły się babie twarze, starcze, drżące podbródki, zasmolone piersi. Pot, różowy jak krew, różowy jak piana wściekłego psa, oblewał te kupy rozrosłego, ckliwie cuchnącego człowieczego mięsa. Trzy kucharki, nie licząc pomywaczek, szykowały ucztę weselną, a królowała nad nimi siedemdziesięcioletnia Roj za, tradycyjna jak zwój tory, drobna i garbata.

Przed wieczerzą na podwórze wkręcił się jakiś nieznany gościom młody człowiek. Zapytał o Benię Krzyka. Wziął Benię Krzyka na stronę.”


Konkurs 20

Poprawna odpowiedź: Zuzanna Ginczanka „Maj 1939”. Osoby wygrane: pan Maciej, pan Marcin oraz pan Michał. Gratulujemy!

„Raz wzbiera we mnie nadzieja,
raz jestem niespokojna.
Zbyt wiele rzeczy się dzieje –
coś przyjdzie: miłość lub wojna.

Są znaki, że przyjdzie wojna:
kometa, orędzia, mowy.
Są znaki, że przyjdzie miłość:
serce, zawroty głowy.”


Konkurs 19

Poprawna odpowiedź to: Umberto Eco „Imię Róży”. Tym razem wygrała pani Bogna. Serdecznie gratulujemy, odezwiemy się e-mailowo.

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Było ono na początku u Boga i powinnością bogobojnego mnicha jest powtarzać dzień po dniu, jednostajnie i z pokorą, ów jedyny i niezmienny fakt, z którego dobyć można niezbitą prawdę. Ale videmus nunc per speculum et in aenigmate, a prawda, nim staniemy z nią twarzą w twarz, wprzód pokazuje się nam po kawałeczku (jakże nieczytelnym) w błędach tego świata, winniśmy zatem odczytywać z mozołem jej wierne znaki również tam, gdzie jawią się nam jako niejasne i prawie podsunięte przez wolę bez reszty oddaną złu.”


Konkurs 18

Poprawną odpowiedzią jest: Sergiusz Piasecki „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”. Dziękujemy za wszystkie wiadomości. Tym razem powiodło się: pani Celinie, pani Dorocie oraz panu Michałowi. Wszystkim serdecznie gratulujemy, odezwiemy się e-mailowo.

„Była to moja pierwsza droga. Szło nas dwunastu: ja i jeszcze dziewięciu przemytników. Prowadził partię „maszynista” Józef Trofida, stary, doświadczony przewodnik; towaru pilnował Żyd, Lowa Cylinder. „Noski” mieliśmy lekkie: po 30 funtów każda, lecz były dość duże. Towar mieliśmy drogi: pończochy, szaliki, rękawiczki, szelki, krawaty, grzebienie…
Siedzieliśmy, tonąc w ciemności, w długim, wąskim i wilgotnym kanale, przechodzącym pod wysokim nasypem. Górą biegła droga, prowadząca z Rakowa ku granicy – na południowy wschód. Z tyłu mrugały ognie Pomorszczyzny. Z przodu była granica.”


Konkurs 17

Fragment pochodzi z „Bluesa pogrzebowego” Wystana Hugh Audena. Wygrywają Pani Joanna, Pani Kinga oraz Pan Marcin. Dziękujemy za wszystkie wiadomości, a z laureatami skontaktujemy się e-mailowo.

„Niech staną zegary, zamilkną telefony,
Dajcie psu kość, niech nie szczeka, niech śpi najedzony,
Niech milczą fortepiany i w miękkiej werbli ciszy
Wynieście trumnę. Niech przyjdą żałobnicy.”


Konkurs 16

Dziękujemy za wszystkie nadesłane wiadomości. Cytat pochodzi z „Ulissesa” James Joyce. Nagrody otrzymują pani Bożena, pani Justyna i pani Katarzyna. Wszystkim serdecznie gratulujemy. Odezwiemy się mailowo.

„Stateczny, pulchny Buck Mulligan wynurzył się z wylotu schodów, niosąc mydlaną pianę w miseczce, na której leżały skrzyżowane lusterko i brzytwa. Żółty, nie przewiązany szlafrok powiewał za nim lekko w łagodnym, porannym powietrzu. Uniósł wysoko miseczkę i zaintonował:
– Introibo ad altare Dei!”


Konkurs 15

Dziękujemy za wszystkie nadesłane wiadomości. Cytat pochodzi z opowiadania Josepha Conrada „Jądro ciemności”. Nagrody otrzymują pan Michał, pan Mieczysław oraz pani Iwona. Wszystkim serdecznie gratulujemy. Odezwiemy się mailowo. 

„Jacht krążowniczy „Nellie” obrócił się na kotwicy bez najlżejszego trzepotu żagli i stanął bez ruchu. Przypływ się skończył, wiatr ucichł prawie zupełnie, a że jacht kierował się w dół rzeki, nie pozostawało nic innego, tylko zatrzymać się i czekać odpływu.

Przymorski obszar Tamizy rozciągał się przed nami jak początek nieskończonego wodnego szlaku. Morze i niebo w oddali spajały się z sobą bez śladu, a w świetlistej przestrzeni wysuszone na słońcu żagle szkut, dryfujących w górę z przypływem, zdawały się tkwić spokojnie w kępkach czerwonych, mocno napiętych płócien, błyskając pokostowanymi rejkami. Na niskich brzegach stała mgła, ścieląca się ku morzu coraz cieńszą warstwą. Powietrze było ciemne nad Gravesend, a jeszcze dalej w głąb zdawało się zgęszczać w ponury mrok, skupiony w posępnym bezruchu nad najbardziej rozległym i najpotężniejszym miastem świata.”


Konkurs 14

Dziękujemy za wszystkie nadesłane wiadomości. Cytat pochodzi z dzieła Ryszarda Kapuścińskiego „Cesarz”. Nagrody otrzymują pani Karolina, pan Janusz oraz pan Krzysztof. Wszystkim serdecznie gratulujemy. Odezwiemy się mailowo. 

„Wieczorami szukałem tych, którzy znali dwór cesarza. Kiedyś byli ludźmi pałacu albo mieli tam prawo wstępu. Nie zostało ich wielu. Część zginęła rozstrzelana przez plutony egzekucyjne. Inni uciekli za granicę albo siedzą w więzieniu znajdującym się w lochach tego samego pałacu: z salonów strącono ich do piwnic. Byli też tacy, którzy ukrywają się w górach albo żyją w klasztorach przebrani za mnichów”


Konkurs 13

Fragment pochodzi z dzieła Bolesława Leśmiana „Baśń o Aladynie i lampie cudownej”. Nagrodę otrzymują: Pani Aneta, Pani Aleksandra oraz Pani Magdalena. Wszystkim serdecznie gratulujemy. Odezwiemy się mailowo. 

„Kto pragnie dowiedzieć się szczegółowo o tym, jakim sposobem Aladyn został właścicielem lampy cudownej, ten niech przeczyta uważnie Baśń o Aladynie i o lampie cudownej. Łatwo tę baśń odróżnić od innych baśni, ponieważ zaczyna się od słów: „W pewnym mieście chińskim mieszkał ubogi krawiec Mustafa wraz z żoną Marudą”.

Przepisaliśmy tę baśń dokładnie z olbrzymiej czarodziejskiej księgi, którą pewien czarodziej posiada w swojej bibliotece. Baśń ta była drukowana złotymi literami na czerwonym pergaminie.

Czas jednak baśń tę rozpocząć, gdyż jest nader ciekawa.”


Konkurs 12

Fragment pochodzi z dzieła „Panny z wilka” Jarosława Iwaszkiewicza. Ze wszystkimi zwycięzcami skontaktujemy się e-mailowo

„Wojna już dawno minęła. Wiktor Ruben w kieracie codziennej pracy zapomniał zupełnie o niej i zajmowały go tylko sprawy powszednie, bardzo jednak absorbujące. Tym bardziej nie myślał o czasach przed wojną, czasach ubogiej młodości, orki, uniwersytetu, któremu poświęcił tyle czasu, a którego nie mógł skończyć, gdyż z orbity normalnej wytrąciły go wypadki historyczne. No, a potem to już tak poszło, tak nim zawinęło, że ani pomyślał o młodości, a tutaj tymczasem zbliżył się czterdziesty rok życia. Bardzo był przepracowany, ale to tym lepiej.”


Konkurs 11

Fragment pochodzi z książki „Trans-Atlantyk” Witolda Gombrowicza. Wygrywa pan Krzysztof. Gratulujemy!

„Odczuwam potrzebę przekazania Rodzinie, krewnym i przyjaciołom moim tego oto zaczątku przygód moich, już dziesięcioletnich, w argentyńskiej stolicy. Nikogo ja na te kluski stare moje, na rzepę może i surową, nie zapraszam, bo w cynowej misie Chude, Kiepskie, i do tego podobnież Wstydliwe, na oleju Grzechów moich, Wstydów moich, te krupy ciężkie moje, Ciemne, z kaszą czarną moją, ach, że i lepiej do ust nie wziąć, bo chyba na wieczne przekleństwo, poniżenie moje, na drodze nieustającej Życia mojego i pod tę ciężką, żmudną Górę moją”.


Konkurs 10

Fragment pochodzi w książki „Pamiątki Soplicy” Henryka Rzewulskiego. Poprawnych odpowiedzi udzielili: Pani Joanna oraz Pan Krzysztof. Serdecznie gratulujemy.

„Było to roku 1769, czwartego listopada, w sam dzień świętego Karola, a tak pamiętam, jakby to się działo onegdaj. Słuchaliśmy mszy świętej w kościele ojców bernardynów w Kalwarii; kościół był jak nabity szlachtą, której mnóstwo panów przewodniczyło. Siedzieli w ławach książę Karol Radziwiłł, wojewoda wileński, solenizant, i Potocki, podczaszy litewski, i Potocki, wojewoda kijowski, i Pac, starosta ziołowski, marszałek generalny konfederacji i Rzewuski, chorąży litewski, a któż wymieni wszystkich tych panów?”


Konkurs 9

Cytat pochodzi z książki pt. „Metamorfozy albo Złoty osioł” Apulejusza. W tym tygodniu nagrody otrzymają Pani Aniela, Pani Wiola oraz Pani Iwona. Serdecznie gratulujemy i odezwiemy się emailowo.

„Oto opowiem ci milezyjską modłą bajeczki rozmaite i połechcę twe łaskawe mi uszy wdzięcznym bajdurzeniem – jeśli tylko nie wzgardzisz przeczytaniem tego papirusu egipskiego, nilowej trzciny kończystością pisanego. Wszystko to zaś, abyś się nacudował ludzkich losów i postaci przemianom w kształty inne i powrotowi we własne dzięki odwrotnemu rzeczy splotowi.”


Konkurs 8

Cytat pochodzi z książki pt. „Austeria” autor:  Julian Stryjkowski. Poprawne odpowiedzi nadesłali: Pani Bogna, Pani Celina oraz Pan Mieczysław. Do wszystkich szczęśliwców odezwiemy się emailowo. Gratulujemy!

„Tak, to było szczęście. Nie uciekać razem z innymi z miasta może być szczęściem. Kula, od której zginęła piękna Asia, córka fotografa Wilfa, jedynaczka (kochał się w niej szalenie kędzierzawy Bum), mogła trafić, nie daj Boże, Minę, synową starego Taga, albo jego wnuczkę, trzynastoletnią Lolkę. Nie zatrzymywał ich. Stary Tag może zostać sam. Tu się urodził on, jego ojciec, tu umarli jego rodzice, żona, tu chce umrzeć. Jeśli człowiek nie czuje się pewny we własnym łóżku, gdzie może się czuć pewny, pytam. Wśród obcych? Głupcy! „


Konkurs 7

Cytat pochodzi z książki „Niepokoje wychowanka Törlessa” Roberta Musli. Nagrody otrzymują Pani Katarzyna oraz Pan Grzegorz. Gratulujemy!

“Mała stacyjka na trasie wiodącej do Rosji. Nieskończenie proste biegły w obie strony, między żółtym żwirem szerokiego nasypu kolejowego, cztery równoległe sznury torów; obok każdego z nich niby cień – ciemna, wyprażona w ziemi parą krecha. Za niskim, pokostowanym budynkiem stacyjnym prowadziła szeroka, wyjeżdżona droga w górą do rampy. Jej brzegi gubiły się w zdeptanej ziemi, poznawalne jedynie po dwu rzędach akacji rosnących z obu jej stron – smutne drzewa o wyschniętych, zdławionych kurzem i sadzą liściach. Czy sprawiały to owe smutne barwy, czy też blade, bezsilne, zmącone parą światło popołudniowego słońca – dość, że przedmioty i ludzie mieli w sobie coś obojętnego, martwego, mechanicznego, jakby ściągnięto ich ze sceny teatru marionetek.”


Konkurs 6

Cytat pochodzi z książki „Pan Cogito” Zbigniewa Herberta. Wygrywają Pan Mariusz, Pani Bożena oraz Pan Piotr. Gratulujemy!

„I sny maleją

gdzie są te senne orszaki naszych babek i dziadków
gdy barwni jak ptaki lekkomyślni jak ptaki wstępowali wysoko
na schody cesarskie tysiąc świeciło pająków
a dziadek już tylko oswojony a laską przyciskał do boku
srebrną szpadę i nie kochaną babkę która była tak uprzejma
że przybrała dla niego twarz pierwszej miłości

do nich
z obłoków podobnych do kłębów tytoniowego dymy przemawiał Izajasz

i widzieli jak Święta Teresa
blada jak opłatek niosła prawdziwy koszyk chrustu

ich groza była wielka jak horda tatarska
a szczęście we śnie tak jak złoty deszcz

mój sen -– dzwonek golę się w łazience otwieram drzwi
inkasent wręcza mi rachunek za gaz i elektryczność
nie mam pieniędzy wracam do łazienki rozmyślając
nad liczbą 63,50
podnoszę oczy i wtedy widzę w lustrze
twarz moją tak realnie że budzę się z krzykiem

gdyby choć raz mi się przyśnił czerwony kubrak kata
lub naszyjnik królowej byłbym wdzięczny snom”


Konkurs 5

Cytat pochodzi z dzieła „Czarodziejska Góra” Tomasza Manna. Zwyciężyły Pani Anna oraz Pani Iwona. Gratulujemy!

„Było to w środku lata. Pewien zwyczajny sobie młody człowiek jechał z Hamburga, swego rodzinnego miasta, do uzdrowiska Davos w kantonie Graubünden. Jechał w odwiedziny na przeciąg trzech tygodni”.


Konkurs 4

Dziękujemy za wszystkie wiadomości. Cytat pochodzi z dzieła Bruna Schulza „Sklepy cynamonowe”. Nagrody otrzymują: Pani Lidia, Pani Justyna oraz Pan Marcin. Wszystkim serdecznie gratulujemy.

„W lipcu ojciec mój wyjeżdżał do wód i zostawiał mnie z matką i starszym bratem na pastwę białych od żaru i oszołamiających dni letnich. Wertowaliśmy, odurzeni światłem, w tej wielkiej księdze wakacji, której wszystkie karty pałały od blasku i miały na dnie słodki do omdlenia miąższ złotych gruszek.

Adela wracała w świetliste poranki, jak Pomona z ognia dnia rozżagwionego, wysypując z koszyka barwną urodę słońca – lśniące, pełne wody pod przejrzystą skórką czereśnie, tajemnicze, czarne wiśnie, których woń przekraczała to, co ziszczało się w smaku; morele, w których miąższu złotym był rdzeń długich popołudni; a obok tej czystej poezji owoców wyładowywała nabrzmiałe siłą i pożywnością płaty mięsa z klawiaturą żeber cielęcych, wodorosty jarzyn, niby zabite głowonogi i meduzy – surowy materiał obiadu o smaku jeszcze nie uformowanym i jałowym, wegetatywne i telluryczne ingrediencje obiadu o zapachu dzikim i polnym”.


Konkurs 3

Poniższy cytat pochodzi z dzieła Jonathana Swifta pt. „Podróże Guliwera”.
Nagrodę otrzymają: Pani Agnieszka, Pani Katarzyna oraz Pani Joanna. Wszystkim Paniom serdecznie gratulujemy! Odezwiemy się e-mailowo.

„Zdrowie mi służyło doskonałe. Nic mi nie mieszało spokojności umysłu. Nie martwiłem się niestatecznością lub zdradą przyjaciół albo krzywdą jawnych i ukrytych wrogów. Nie trzeba mi było nadskakiwać, przekupywać lub rajfurzyć jakiemu wielkiemu panu lub jego kochance dla zjednania sobie jego protekcji i łaski. Nie miałem potrzeby bronić się przeciw oszustwu i uciemiężeniu. Nie było w tym kraju ani doktorów, którzy by mnie struli, ani prawników, którzy by mnie zniszczyli, ani szpiegów, którzy by czatowali na moje słowa lub wymyślali na mnie skargi za pieniądze. Nie byłem tam otoczony przez szyderców, obmówców, potwarców, włamywaczy, oszustów, graczy, adwokatów, wielomówców, polityków,  samochwałów, mędrków, rajfurów, gwałcicieli, zuchwalców, złośników. Nie było przywódców ni zwolenników partii lub stronnictw politycznych. Nikt nie zachęcał mnie do zła namową lub przykładem. Nie ma tam więzień, toporów, szubienic, słupka i pręgierza, nie ma tam kupców i rzemieślników oszukujących, nie ma pychy, próżności i afektacji, nie ma hultai, łotrów, złodziei, filutów, nie ma galantów, niewieściuchów, zalotników, nie ma głupców, grubianów i zuchwalców, nie ma gnuśnych próżniaków, fircyków i fanfaronów, nudnych świegotów, obmierzłych pijaków, nie ma dziewek i kiły, kłótliwych, niewiernych i kosztownych żon, głupich i dumnych pedantów ani natrętnych, krzykliwych, zarozumiałych towarzyszy. Nie było łotrów, którzy wyszli z rynsztoka przez swoje występki, ani szlachetnych ginących przez swoje cnoty, nie było lordów, skrzypków, sędziów i tancmistrzów.”


Konkurs 2

Poniższy cytat pochodzi z dzieła Stanisława Lema „Solaris”.
Nagrodę otrzymają: Pan Szymon, Pani Ewa oraz Pani Elżbieta. Ze wszystkimi szczęśliwcami skontaktujemy się e-mailowo. Gratulujemy!

„Wyruszamy w kosmos, przygotowani na wszystko, to znaczy, na samotność, na walkę, męczeństwo i śmierć. Ze skromności nie wypowiadamy tego głośno, ale myślimy sobie czasem, że jesteśmy wspaniali. Tymczasem, tymczasem to nie wszystko, a nasza gotowość okazuje się pozą. Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. Jedne planety mają być pustynne jak Sahara, inne lodowate jak biegun albo tropikalne jak dżungla brazylijska. Jesteśmy humanitarni i szlachetni, nie chcemy podbijać innych ras, chcemy tylko przekazać im nasze wartości i w zamian przejąć ich dziedzictwo. Mamy się za rycerzy świętego Kontaktu. To drugi fałsz. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy. Chcemy znaleźć własny, wyidealizowany obraz; to mają być globy, cywilizacje doskonalsze od naszej, w innych spodziewamy się znowu znaleźć wizerunek naszej prymitywnej przeszłości. Tymczasem po drugiej stronie jest coś, czego nie przyjmujemy, przed czym się bronimy, a przecież nie przywieźliśmy z Ziemi samego tylko destylatu cnót, bohaterskiego posągu Człowieka! Przylecieliśmy tu tacy, jacy jesteśmy naprawdę, a kiedy druga strona ukazuje nam tę prawdę – tę jej część, którą przemilczamy – nie możemy się z tym zgodzić!”.


Konkurs 1

Poniższy cytat pochodzi z dzieła „Wielki Testament” François Villon.
Nagrodę otrzymają: Pan Mieczysław, Pani Ewa oraz Pani Honorota. Ze wszystkimi szczęśliwcami skontaktujemy się e-mailowo.

Gratulujemy!

„Powiedz mi, gdzie y w iakiey ziemi
330 Iest Flora, rzymska krasawica;
Archippa, cud między cudnemi,
Tais, stryieczna iey siestrzyca?
Ty, Echo, co głos wracasz skory,
Gdy pomknie nad strumienia biegi,
335 Mów, gdzie są Piękne dawney pory?…
Ach, kędyż  są drzewiejsze śniegi!

Powiedzcie, kędy iest uczona
Helois, dla miłości którey
Abeylart Piotr, zmienion w kapłona
340 Żal swóy w klasztorne zamknął mury?
Podobnież, gdzie ta monarchini,
Co, śmiertelnemi szyiąc ściegi
Worek, gachowi grób zeń czyni?…

Ach, kędyż są drzewiejsze śniegi!
345 Królowa Blanka, iak liliia,
Syrenim głosem zawodząca,
Berta o wielkiey stopie, Liia,
Bietris, Arambur, Alys wrząca,
Iohanna, co w mężczyźńskiey szacie
350 Anglików gnała precz szeregi,
Gdzież są? Wy mówcie, ieśli znacie?…
Ach, kędyż są drzewiejsze śniegi!”

RADIO DLA CIEBIE
  • Warszawa: 101 FM
  • Ostrołęka: 100,8 FM
  • Ostrów: 87,6 FM
  • Płock: 101,9 FM
  • Radom: 89,1 FM
  • Siedlce: 103,4 FM
  • DAB+


PUBLICYSTYKA
MUZYKA


wydanie online:
nm@rdc.pl

© Copyright 2016 by Polskie Radio S.A. Radio Dla Ciebie
Wszelkie prawa zastrzeżone